banner ad

Przyrodni brat Thomasa Bernharda wydał wspomnienia. Pisze: „żyłem z demonem u boku”

24 marca 2021

Jakim człowiekiem był Thomas Bernhard, austriacki pisarz i autor sztuk teatralnych? Jego przyrodni brat Peter Fabjan twierdzi, że prawdziwe oblicze Bernharda miało niewiele wspólnego z publicznym wizerunkiem. Obcych czarował charyzmą i wdziękiem, w towarzystwie rodziny jednak potrafił zamieniać się w prawdziwego demona. Swoje wspomnienia Fabjan zawarł w książce „Ein Leben an der Seite von Thomas Bernhard. Ein Rapport” (z niem. „Życie u boku Thomasa Bernharda”), która została wydana w tym roku na rynku niemieckojęzycznym.

Książka pojawiła się w sprzedaży w przededniu 90. rocznicy urodzin Thomasa Bernharda, która przypadała 9 lutego. Stanowi jednak dość osobliwy sposób, by świętować jubileusz. „Drogi brat”, jak postrzegano często Petera Fabjana, przedstawia bowiem pisarza jako wyjątkowego egocentryka.

„Żyłem z widmem, właściwie z demonem u boku” – wspomina Fabjan. Thomas Bernhard, na pozór zdyscyplinowany, twórczy, czarujący, miał swoją mroczną stronę. Jako osoba o konfrontacyjnej naturze, zawsze potrzebował „sparingpartnera” po to, by „rozpalić iskrę w swoim własnym życiu”. Gdy bliscy nie mogli już dawać mu tego, czego potrzebował, po prostu ich odrzucał. Wedle słów brata, zachowywał się „jak wampir”.

Fabjan stara się oddać sprawiedliwość Bernhardowi, uwzględniając wszystkie okoliczności łagodzące. Choć bowiem bracia mieli tę samą matkę, dorastali w dwóch różnych światach. Thomas był niechcianym dzieckiem. Pierwsze miesiące życia musiał spędzić w domu opieki, ponieważ matka była biedna i samotna. Potem mieszkał u swoich dziadków. Młodszy o siedem lat Peter wychowywał się w pełnej rodzinie.

Doświadczenia z młodości mają wyjaśniać charakter Bernharda, który nie potrafił znieść bliskości i alienował się od rodziny, balansując między „uczuciem a lodowatą pogardą”. „Beethoven skomponował 9. Symfonię w stanie całkowitej głuchoty, natomiast Bernhard pracował w stanie głuchoty wewnętrznej, jeżeli chodzi o poczucie własnego istnienia” – ocenia Fabjan. Jak zauważa, rodzeństwo – on sam i siostra Susi – musiało stale udowadniać Bernhardowi, jak bardzo jest im bliski. Pisarz domagał się tego. Fabjan był nieodłącznym, chociaż milczącym towarzyszem brata, a potem również jego osobistym lekarzem, gdy w 1978 roku zdiagnozowano u Bernharda sarkoidozę.

Peter Fabjan

Autor angielskiego przekładu książki, Michael Hoffman, skomentował: „To oczywiste, że dla Bernharda inni ludzie byli czymś na kształt zasobu. Czasami ich potrzebował, ale nie miał do nich cierpliwości”. Być może najlepiej rozumiała pisarza jego życiowa partnerka, Hedwig Stavianicek. Mieli bliską relację, chociaż – jak zauważa Peter Fabjan – związek pozostał platoniczny, ponieważ Bernhard był „w zasadzie aseksualny”. Po śmierci Hedwig w 1984 praktycznie zamknął się w domu.

Po raz ostatni pisarz pojawił się publicznie 4 listopada 1988 roku. Był to dzień premiery sztuki „Heldenplatz. Plac Bohaterów”, która okazała się najbardziej kontrowersyjnym utworem w jego karierze. Część odbiorców uznała, że dzieło „zniesławia Austrię” i pokazuje Austriaków jako naród „idiotów, nazistów i antysemitów”. Dzień po premierze Bernhard stracił przytomność i zmarł trzy miesiące później.

W 2006 roku Ruth Franklin zasugerowała na łamach „New Yorkera”, że było to samobójstwo wspomagane. Fabjan twierdzi jednak, że pisarz odszedł z powodu ataku serca. Ujawnia jednak też, że wcześniej nie chciał zgodzić się na przeszczep tego organu. Ponoć jedne z jego ostatnich słów brzmiały: „Chcę odejść z tego świata tak, jak na niego przybyłem. Bez zamieszania”.

W Austrii książka „Ein Leben an der Seite von Thomas Bernhard. Ein Rapport” szybko trafiła na listę bestsellerów. Odbiór krytyków jest jednak mieszany. Dziesięć lat temu Fabjan przyznał w wywiadzie, że literatura nigdy nie była jego mocną stroną. Bernhard powiedział mu kiedyś, że pisze książki autobiograficzne, aby po jego śmierci przyrodnie rodzeństwo nie musiało udzielać o nim żadnych informacji. Teraz Fabjan podjął taką próbę, choć zastrzega, że daleko mu do prawdziwych pisarzy. Zaś z wielką literaturą ma związek głównie jako opiekun spuścizny słynnego brata.

[kch,am]
źródło: The Guardian, Deutschlandradio, WDR

Tematy: , , , , ,

Kategoria: newsy