banner ad

Prochy Trumana Capotego zostaną wystawione na aukcję

24 sierpnia 2016

24 września w Los Angeles odbędzie się bodaj najbardziej makabryczna aukcja tego roku. Na licytację wystawione bowiem zostaną prochy Trumana Capotego przechowywane w rzeźbionym japońskim pudełku. Cena wywoławcza to 2 tysiące dolarów.

Jak można się domyślać, informacja o zapowiadanej aukcji wywołała niemałe kontrowersje wśród opinii publicznej. „W przypadku niektórych gwiazd nie byłoby to stosowne, ale wiem, że jemu spodobałoby się to na 100 procent. Kochał wszelkie okazje do rozgłosu i czytać swoje nazwisko w gazetach. Myślę, że uwielbiałby fakt, że wciąż dziś ląduje w nagłówkach gazet” ? broni decyzji o licytacji Darren Julien, prezes Julien?s Auctions. „Jestem pewien, że patrzy na nas z góry, śmieje się i mówi: ?To jest coś, co sam bym zrobił?” ? dodaje.

Historia doczesnych szczątków Capotego mogłaby stanowić temat osobnej książki. Po śmierci pisarza jego ciało zostało skremowane. Część prochów otrzymał Jack Dunphy, a w latach 90. rozrzucono je nad jeziorem Crooked Pond. Druga połowa trafiła do Joanne, byłej żony znanego prezentera telewizyjnego, Johnny?ego Carsona.

Joanne była bliską przyjaciółką Capotego. Przez długie lata gościła go w swojej posiadłości w Bel-Air. „Miał pokój do pisania w moim domu ? spędzał tu dużo czasu, ponieważ było to bezpieczne miejsce i nikt nie mógł się do niego dostać” ? wspominała później na łamach „Vanity Fair”. To właśnie w jej domu Truman zmarł 25 sierpnia 1984 roku.

prochy-capotego-aukcja-1

Autor „Śniadania u Tiffany?ego” i „Z zimną krwią” wywarł tak duży wpływ na życie kobiety, że ta na długie lata zachowała w nienaruszonym stanie pokój, w którym mieszkał i pisał. Zmieniło się to dopiero w 2006 roku, kiedy zaczęła wyprzedawać swój majątek.

To również Joanne Carson otrzymała w spadku część prochów Capotego. Przechowywała je w rzeźbionym, japońskim pudełku w pokoju pisarza, który przekształciła w mauzoleum. Jak twierdziła, ich obecność dobrze wpływała na jej kondycję psychiczną. W Halloween 1988 roku Joanne odkryła, że w trakcie hucznej imprezy złodzieje włamali się i ukradli wartą setki tysięcy dolarów biżuterię oraz urnę z prochami. Niecały tydzień później sprawcy w tajemniczych okolicznościach oddali pudełko, chowając je w zwiniętym wężu ogrodowym.

prochy-capotego-aukcja-2

To zdecydowało, że Carson przeniosła prochy na cmentarz Westwood Village, gdzie znajduje się nagrobek Capotego, obok takich gwiazd jak Marilyn Monroe i Dean Martin. Długo jednak urna nie pozostała w tym miejscu, gdyż już w 1991 roku kobieta zabrała ją na inne przyjęcie, z okazji premiery sztuki o życiu pisarza. Tam znów próbowano ukraść popioły. Tym razem jednak złodziej został złapany na gorącym uczynku. Po tym wydarzeniu Carson przestała nosić pudełko na imprezy, choć zaproszenia nadal spływały, jak chociażby w 2013 roku ze strony producentów broadwayowskiej wersji „Śniadania u Tiffany’ego”. Trzymała je w swojej posiadłości w Bel-Air aż do śmierci w 2015 roku.

Wykonawcy testamentu Joanne Carson nie byli pewni, co mają zrobić z prochami pisarza, ale ostatecznie zdecydowali się włączyć je do wrześniowej aukcji. Szacuje się, że pudełko zostanie sprzedane za kwotę od 4 do 6 tysięcy dolarów. „W tym przypadku jest to absolutnie w porządku, bo naprawdę uosabia to, kim był i co kochał robić Truman Capote” ? mówi Darren Julien, prezes Julien?s Auctions. „Truman powiedział Joanne, że nie chce, aby jego prochy spoczywały na półce. Więc to jest inny sposób na uhonorowanie jego prośby. Tym samym wysyłamy Trumana Capotego na dalsze przygody”. Pudełko z prochami nie jest jedynym kontrowersyjnym przedmiotem, jaki zostanie wystawiony na licytację. Podobny los spotka również koszulę i kąpielówki, które pisarz miał na sobie w momencie zgonu. Poplamione polo zostało rozcięte, prawdopodobnie po przybyciu na miejsce odpowiednich służb.

prochy-capotego-aukcja-3

Choć prezes domu aukcyjnego Julien?s Auctions nie przypomina sobie, aby ktoś sprzedawał wcześniej w ten sposób czyjeś prochy, prawo nie zabrania takiego postępowania, jeśli szczątki nabyło się legalnie, a nie na przykład w wyniku okradzenia grobowca.

Prochy Trumana Capotego dołączą do galerii osobliwych przedmiotów, jakie do tej pory licytowano na aukcjach. Znajduje się wśród nich penis Napoleona, słój z włosami Elvisa Presleya czy kamień nerkowy należący do aktora Williama Shatnera. Niemałe zyski ze sprzedaży tego ostatniego poszły na cele charytatywne.

prochy-capotego-aukcja-4

[am]
fot. Julien’s Auctions
źródło: Vanity Fair, The Guardian, Wall Street Journal

Tematy: , , ,

Kategoria: newsy