banner ad

Powstaje książka zawierająca materiały z archiwum Douglasa Adamsa

23 marca 2021

Spadkobiercy Douglasa Adamsa współpracują z oficyną Unbound przy wydaniu książki zawierającej faksymilia niepublikowanych wcześniej listów, scenariuszy, żartów, przemówień i innych materiałów z archiwum autora „Autostopem przez Galaktykę”.

Douglas Adams zmarł w 2001 roku, mając zaledwie 49 lat. Pozostawił po sobie bogaty zbiór dokumentów: korespondencji, szkiców, luźnych pomysłów, wierszy, notatek z listami rzeczy do zrobienia i wielu innych – w sumie 67 pudeł, przechowywanych obecnie w jego Alma Mater, St John’s College w Cambridge. Archiwa te dowodzą nie tylko jego zmagań literackich, ale również wizjonerskiego sposobu myślenia, dzięki któremu przewidywał przyszły kierunek rozwoju cyfrowego świata.

Na siedem lat przed wynalezieniem czytnika Kindle pisarz zanotował: „prawdziwa książka elektroniczna będzie samodzielnym urządzeniem, podłączonym bezprzewodowo do internetu”. Zapisywał refleksje na temat e-commerce czy gier online wówczas, gdy nikt o nich jeszcze nie myślał.

Brat pisarza, James Thrift, nie jest tym bynajmniej zaskoczony. Przywołuje doświadczenia wspólnych seansów filmowych: „Kiedy dzieliliśmy się potem przemyśleniami, wychodziło na jaw, że zawsze dostrzegał zupełnie coś innego niż my wszyscy. Miał umiejętność patrzenia na świat z własnej perspektywy. Teraz rozumiemy, że po prostu sięgał wzrokiem dwadzieścia lat w przyszłość”. Siostra Adamsa podkreśla: „Nie próbował jej przewidzieć, po prostu ekscytował się tym, jakiego typu wynalazki chętnie by zobaczył”.

Pomimo niebywałej pomysłowości, której dowody znajdziemy również w jego książkach, Douglas Adams przeżywał czasem męki twórcze, a proces pisania bywał dla niego torturą. W jednej z notatek czytamy: „Dzisiaj mam serdecznie dość samej koncepcji pisania. Poza tym nie napisałem niczego od dwóch dni i tego też mam dość”.

Dalej wymienia: „Arthur Dent to głupek. Nie interesuje mnie. Ford Prefect to głupek. Nie interesuje mnie. Zaphod Beeblebrox to głupek. Nie interesuje mnie. Marvin to głupek. Nie interesuje mnie. 'Autostopem przez Galaktykę' jest głupie. Nie interesuje mnie”.

Takie narzekania często przybierały zaskakującą formę. Na przykład powyższa wyliczanka przeobraża się w dialog ze smokiem o imieniu Lionel.

Adams robił wszystko, by w pisarskich kryzysach znajdować przyjemność z tworzenia. „Pisanie nie jest takie złe, kiedy już poradzisz sobie z niepokojem. Zapomnij o martwieniu się, po prostu kontynuuj. Nie wstydź się nieudanych fragmentów. Nie zadręczaj się nimi. Pisanie może być dobre. Przystąp do natarcia, nie pozwól, by przejęło nad tobą władzę. Możesz mieć z tego przyjemność. I na pewno sporo na tym zyskać” – pisał w jednym z listów, który zaadresował do samego siebie.

Te i inne materiały Adamsa znajdą się w książce, która zostanie wydana dzięki internetowej zbiórce przeprowadzonej przez wydawnictwo Unbound. Publikacja ma nosić tytuł „42” – co, jak wiemy, jest odpowiedzią na „Wielkie Pytanie o życie, wszechświat i całą resztę”. Redakcją zajmie się długoletni przyjaciel pisarza, Kevin Jon Davies. Materiał z archiwum uzupełnią ponadto listy od fanów i bliskich znajomych Adamsa, takich jak Stephen Fry, Neil Gaiman czy Caitlin Moran.

Wydawnictwo Unbound funkcjonuje w oparciu o model przedsprzedażowy. Kiedy zostanie przekroczony pewien pułap zamówień w kampanii crowdfundingowej, książka trafia do druku. W przypadku Douglasa Adamsa musiało napłynąć około 1000 zamówień (aktualnie jest ich ponad 2000). Dyrektor wydawnictwa, Mathew Clayton, powiedział: „Znalezienie nowego sposobu na otwarcie archiwum jednego z najbardziej kreatywnych myślicieli ostatniego półwiecza tak, by bezpośrednio zaangażować w to jego fanów, to powód, dla którego warto było powołać Unbound. To dokładnie taki rodzaj rewolucyjnej strategii, który Adams by pochwalił”.

„To, co Douglas kochał bardziej niż dobry pomysł, to dzielenie się dobrym pomysłem. Niezależnie od tego, czy słyszałeś go po raz pierwszy czy setny, jego radość nigdy nie malała. Z przyjemnością chcemy podzielić się z wami tym jego zachwytem w tej książce. Mamy nadzieję, że wam się spodoba” – pisze rodzina Douglasa Adamsa.

Nie wiadomo, czy książka ujrzy kiedykolwiek światło dzienne w Polsce. Wszyscy, którzy chcieliby nabyć egzemplarz, mogą uczynić to w ramach kampanii crowdfundingowej na platformie Kiskstarter.

[kch,am]
źródło: The Guardian, Kickstarter

Tematy: , , , ,

Kategoria: newsy