banner ad

Polskie wydanie „Mein Kampf” Adolfa Hitlera w opracowaniu krytycznym ukaże się w tym miesiącu w księgarniach

14 stycznia 2021

Jedna z najbardziej złowrogich i najczęściej zakazywanych książek w dziejach ludzkości po latach doczeka się nowego polskiego wydania. Oficyna Bellona zapowiedziała na 20 stycznia publikację „Mein Kampf” Adolfa Hitlera. Książka ma ukazać się w tłumaczeniu i krytycznym opracowaniu prof. Eugeniusza Cezarego Króla, znawcy dziejów Trzeciej Rzeszy i narodowego socjalizmu.

Jak donosi „Rzeczpospolita”, oficyna Bellona zapewnia, że ponad 800-stronicowa edycja krytyczna „Mein Kampf” nie będzie reklamowana, aczkolwiek w tym przypadku żadna bezpośrednia reklama chyba nie jest potrzebna. O planach wydania książki piszą praktycznie wszystkie tytuły prasowe w kraju. Wydawca wspomina również o cenie, która ma być „zaporowa” dla masowego odbiorcy. Z informacji pozyskanych z księgarń wynika, że będzie to 149,90 zł, ale wiele sklepów wprowadza ją do obrotu z rabatem, dlatego można znaleźć też oferty za nieco ponad 108 złotych, a to już jest równowartość niejednego komiksu.

Początkowo publikacja miała powstać we współpracy z Instytutem Studiów Politycznych PAN. Protesty niektórych naukowców sprawiły, że w 2016 roku zrezygnowano z tego pomysłu. Cytowany przez dziennik prof. Eugeniusz Cezary Król twierdzi, że ustawowy zakaz propagowania nazizmu i innych ustrojów totalitarnych nie może stać na przeszkodzie do publikacji książki, ponieważ przepisy wyłączają działalność naukową z odpowiedzialności karnej. Praca, którą dokonał, ma być „wyrazem szacunku dla wszystkich, w tym polskich ofiar nazizmu”. O ważności „Mein Kampf” jako źródła historycznego mówi też w „Rzeczpospolitej” dr Piotr Cywiński, dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau, który zwraca uwagę na fakt, że w internecie i tak można łatwo dotrzeć do tłumaczenia książki. W bibliotekach zaś możemy znaleźć dzieła Lenina, Stalina czy Mao.

„Mein Kampf” w oryginale, wydanie z 1940 roku (fot. Glen Bowman/Flickr).

Książka Hitlera zdaniem niektórych wciąż jednak może budzić niepokój swoją treścią, co zdają się dostrzegać również twórcy nowego wydania, umieszczając na okładce następująca notkę: „Ideologia propagowana w 'Mein Kampf' nadal przedstawia sobą pewien potencjał emocjonalny i sposób rozumowania atrakcyjny dla odbiorców pozbawionych zmysłu autorefleksji i niezbędnego krytycyzmu. Książka ta stanowi bowiem sugestywne studium nienawiści zbudowanej na rasizmie i skrajnym nacjonalizmie. Podsuwa proste, aby nie powiedzieć prostackie, recepty mające zaradzić wszelkim bolączkom tego świata. Pokazuje zdemonizowanych wrogów i wyidealizowanych przyjaciół, kreśli kuszącą wizję pomyślności, opartą na terytorialnej ekspansji, wypreparowanej wspólnocie narodowej i społeczno-ekonomicznym ujednoliceniu”.

Opublikowane w dwóch częściach – 18 lipca 1925 roku i 11 grudnia 1926 roku – „Mein Kampf” to ideologiczne „wyznanie wiary” Adolfa Hitlera. W pierwszej części późniejszy przywódca Trzeciej Rzeszy zamieścił propagandową wersję swej biografii. W drugiej zaś zawarł podstawy ideologii ruchu narodowosocjalistycznego. Powołując się na rasistowskie teorie, dowodził, że Niemcy przewodzą aryjskiej „rasie panów”. Nienawidził Żydów, których po przejęciu władzy chciał się pozbyć, a także Słowian. Hitler obiecywał rodakom zmazanie klęski wojennej z 1918 roku, zjednoczenie narodu, budowę „Wielkich Niemiec” oraz uzyskanie „przestrzeni życiowej” na Wschodzie.

Choć te zapowiedzi uważano wtedy jeszcze za bufonadę szaleńca, stały się one tragiczną rzeczywistością w latach 30. i 40. „Mein Kampf” zaczęła być uznawana przez niemieckich narodowych socjalistów za biblię. W Trzeciej Rzeszy wręczano ją m.in. wszystkim nowożeńcom. Do końca wojny tylko w Niemczech rozeszło się ponad 12 milionów egzemplarzy tego dzieła.

Ceremonia małżeńska w Niemczech w 1936 roku. Zgodnie z życzeniem Hitlera egzemplarz jego książki dawano każdej parze w dniu ślubu (fot. Agence Meurisse / Bibliothèque nationale de France).

Książka budziła kontrowersje u sąsiadów Niemiec na długo przed rozpoczęciem II wojny światowej. W 1933 roku została zakazana w II Rzeczypospolitej. „Express Ilustrowany” donosił, że postanowieniem sądu grodzkiego w Katowicach egzemplarze „Mein Kampf” skonfiskowano. Decyzję oparto na przepisach kodeksu karnego mówiących o zniewadze narodu polskiego. Zezwolenie na rozpowszechnianie książki odebrały też władze Czechosłowacji. Pierwszą krytyczną edycję próbował wydać nieoficjalnie w 1934 roku rząd francuski. Książka zawierająca wprowadzenie marszałka Louisa Huberta Lyauteya miała stanowić ostrzeżenie. Egzemplarze oferowano wpływowym osobistościom, jednak większość z nich traktowała „Mein Kampf” jako przypadkowy prezent i nie przeczytała otrzymanego egzemplarza.

W chwili samobójczej śmierci oficjalnym miejscem zamieszkania Hitlera było Monachium, co doprowadziło do tego, że cały jego dobytek – w tym prawa autorskie do „Mein Kampf” – przeszedł na własność Kraju Związkowego Bawarii. Rząd bawarski robił, co mógł, żeby przeciwdziałać rozpowszechnianiu książki. Nie udzielał zgody na wydawanie dzieła Hitlera, pozywał też osoby fizyczne i firmy wprowadzające je do obrotu. Swoją decyzję tamtejsze ministerstwo tłumaczyło poczuciem odpowiedzialności i szacunku dla pamięci ofiar holokaustu. W wielu krajach, m.in. w Austrii, Francji i Polsce, publikowanie i posiadanie „Mein Kampf” było też zakazane na mocy osobnych przepisów.

Po upadku komuny w Polsce wydawcy skorzystali z martwych przepisów prawa autorskiego i w 1992 roku książka Adolfa Hitlera dwukrotnie ukazała się w obiegu – nakładem Wydawnictwa Scripta Manent i Wydawnictwa Werset. Polski przekład ukazał się też w 1998 roku, ale już na Łotwie, gdzie do przepisów wciąż jeszcze podchodzono z dużą swobodą. W naszym kraju chętny do wydania „Mein Kampf” znalazł się jeszcze w 2005 roku. Pomysł oficyny XXL zakończył się jednak w sądzie procesem wytoczonym przez Kraj Związkowy Bawaria.

Informacja w „Expresie Ilustrowanym” z 22 września 1933 roku (fot. WBP im. Marszałka J. Piłsudskiego w Łodzi).

W 2009 roku monachijski Instytut Historii Współczesnej poinformował, że prowadzi rozmowy z bawarskim ministerstwem finansów, wskazując na celowość opracowania krytycznej edycji książki Hitlera. Dyrektor placówki Horst Moeller zauważył w jednym z wywiadów dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, że dotychczas wydano już w formie naukowej „wszelkie inne możliwe nazistowskie pisma”, w tym dzienniki Josepha Goebbelsa czy kalendarz służbowy Heinricha Himmlera, jednak nie „Mein Kampf”.

„Moim zdaniem nie ma podstaw, by ze strachu przed negatywnym symbolicznym oddziaływaniem w przypadku tego jedynego źródła nadal powtarzać: nie (wolno)” – powiedział Moeller. Według historyka krytyczna edycja książki Hitlera mogłaby obalić otaczające ją „dziwaczne mity” oraz iluzje. Jak ocenił, ze względów „higieny politycznej” należy udowodnić kiepską jakość tego dzieła.

Historycy zdecydowali się na podjęcie prac przygotowawczych i badawczych nad publikacją, mimo że jeszcze nie mieli zgody na jej wydanie. Podkreślali, że ministerstwo w Monachium powinno pójść z duchem czasu oraz doprowadzić do zadowalającego końca rozmowy z instytutem. Również Centralna Rada Żydów w Niemczech wyraziła gotowość do współpracy w opracowaniu „Mein Kampf”. Po długich pertraktacjach Kraj Związkowy Bawarii nie wydał jednak zgody na publikację.

Instytut Historii Współczesnej musiał więc poczekać do 2016 roku, kiedy to wygasały prawa autorskie do książki i „Mein Kampf” trafiło do domeny publicznej. Od tego momentu nikt nie mógł prawnie zabronić publikacji przekładu. Wciąż jednak w wielu krajach obowiązują przepisy zabraniające propagowania nazizmu, stąd też wszelkie tego typu edycje wymagają naukowego opracowania. Publikacja książki w Niemczech okazała się sensacją. W przeciągu roku „Mein Kampf” znalazło ponad 85 tysięcy nabywców.

[am]
fot. Adolfa Hitlera: Das Bundesarchiv
źródło: Rzeczpospolita, naukawpolsce.pap.pl, Wikipedia, Expres Ilustrowany

Tematy: , , , , , , , , , , , , , ,

Kategoria: newsy