banner ad

Pierwsze chińskie tłumaczenie „Finneganów trenu” sprzedało się w 3 tygodnie

2 lutego 2013


Cały nakład ośmiu tysięcy egzemplarzy pierwszego tłumaczenia na chiński słynnej powieści Jamesa Joyce?a „Finnegans Wake” sprzedał się w ciągu trzech tygodni. Czy to efekt szeroko zakrojonej kampanii reklamowej? Dowód na snobizm Chińczyków? A może reputacja samej książki? Zdania są podzielone.

Powieść ukazała się w Chinach 25 grudnia 2012 roku, ale obecnie na księgarskich półkach próżno szukać niesprzedanych egzemplarzy. Cały nakład pierwszego wydania, osiem tysięcy sztuk, sprzedał się w zaledwie trzy tygodnie. Jak donosi Associated Press, Wang Weisong, redaktor naczelny Szanghajskiego Wydawnictwa Ludowego, przyznał, że nie spodziewał się takiego zainteresowania, pomimo tego że powieść promowano na billboardach w szesnastu dużych miastach kontynentalnych Chin. Był to pierwszy przypadek w historii Chin, kiedy w ten sposób promowano jakąkolwiek książkę.

W tak krótkim czasie powieść zdążyła zebrać wśród chińskich intelektualistów pierwsze opinie. Jeden z szanghajskich profesorów uznał, że takie dzieło mógł stworzyć tylko ktoś chory psychicznie. Krytycy literaccy byli łagodniejsi. „Uważam, że to godne szacunku, iż Joyce stworzył takie dzieło” ? pisał ceniony krytyk Liu Wei.

Jednocześnie padały zdania, że niespodziewany sukces nie jest wynikiem szczerego zainteresowania Joycem, a zwykłego snobizmu. Pochodzący z Szanghaju, a mieszkający w Nowym Jorku pisarz Li Jie widzi przyczyny tej popularności w „obecnej, niespotykanej wcześniej próżności” Chińczyków. Z kolei Wuyuesanren, znany pekiński krytyk, nie kryje przekonania, że choć część wykształconych czytelników doceniła powieść, reszta kupiła ją, bo Joyce stał się modny. „Nieważne, jak niezgłębiona będzie powieść, może sprzedawać się dobrze, bo przynajmniej zapewni pokarm do pogaduszek przy herbacie” – stwierdził Wuyuesanren.

„Ma reputację zagadkowej i ludzie są tak zaciekawieni, że chcą ją przeczytać sami. To wcale nie oznacza, że Chińczycy mają lepsze gusta literackie” – uważa z kolei Murong Xuecun, uznany autor i krytyk.

Joyce pisał „Finnegans wake” przez 17 lat. Z kolei tłumaczce Dai Congrongowi zajęło osiem lat przełożenie tego językowego galimatiasu na chiński. Tłumaczenie pozostało wierne oryginałowi i zachowało skomplikowany język oryginału. „Nie byłbym wierny pierwotnemu zamiarowi powieści, gdyby moje tłumaczenie było łatwiejsze do zrozumienia” ? wyjaśniła Dai w poście zamieszczonym na stronie wydawnictwa, które opublikowało dzieło.

Polski przekład powieści ukazał się rok temu nakładem korporacji Ha!art.

Na zdjęciu załączonym do newsa jeden z billboardów promujących książkę oraz skan artykułu na temat Joyce’a.

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy