banner ad

Patricia Cornwell oskarża byłego managera o wyrządzenie szkód na sumę 100 milionów dolarów

10 stycznia 2013


Amerykańska autorka powieści kryminalnych Patricia Cornwell pozwała firmę, która zarządzała jej finansami, oraz jej byłego dyrektora o zaniedbania w troszczeniu się o powierzony majątek. Dokonane szkody mogą nawet sięgać sumy 100 milionów dolarów.

Oszustwa, wielcy bogacze, drogie domy, zaginione Ferrari, kolekcja rzadkich książek i polityczne darowizny ? ta historia sama mogłaby stanowić zalążek niejednej powieści. Sprawa sięga 2004 roku, kiedy to zarabiająca 10 milionów dolarów rocznie Cornwell, aby wywiązać się z terminów na napisanie kolejnych powieści, przekazała całkowitą kontrolę w zarządzaniu swymi pieniędzmi i aktywami spółce Anchin, Block & Anchin. Za 40 tysięcy dolarów miesięcznie firma miała dla swojej klientki zajmować się wszystkim, wliczając kupowanie i dostarczanie papieru toaletowego.

Jak donosi „Boston Globe”, w 2009 roku Cornwell uważniej przyjrzała się swoim finansom i odkryła, że stan jej konta składa się zaledwie z ośmiocyfrowej kwoty, co stanowiło zaledwie roczny przychód pisarki w tamtym okresie. Dociekliwe badania doprowadziły Cornwell do wniosku, że spółka zarobiła na niej ponad 3 miliony dolarów (zamiast ustalonych w umowie 2 mln). Co gorsze jednak, Anchin, Block & Anchin zainwestowało bez jej wiedzy pieniądze w bardzo ryzykowne przedsięwzięcia ? głównie w nieruchomości. Cornwell przypuszcza, że szef spółki Evan H. Snapper podsuwał jej rady, które zdawały się przynosić korzyści jego znajomym, wliczając w to syna Roberta De Niro. Ogromne straty i związane z nimi stres oraz brak możliwości skupienia uwagi, doprowadziły do tego, że w 2006 roku, po raz pierwszy w swojej karierze, nie wyrobiła się z oddaniem książki w terminie, co kosztowało ją kolejne miliony.

Anchin, Block & Anchin odpowiadało również za wiele innych mniej lub bardziej celowych zaniedbań. Spółka nie zaksięgowała pieniędzy ze sprzedaży należącego do pisarki Ferrari, błędnie zarejestrowała helikopter, przez co Cornwell musiała zapłacić prawie 200 tysięcy dolarów podatku. Nie dopilnowano również finansowej transakcji sprzedaży 48 rzadkich książek, nie księgując nigdzie pieniędzy. Cornwell znalazła też czek na 5 tysięcy dolarów, który Snapper wystawił jako prezent od pisarki dla swojej córki na bar micwa. Kupił również za 50 tysięcy dolarów bilety na koncert Eltona Johna, aby wesprzeć kampanię Hilary Clinton.

„Ta sprawa tyczy się zasadniczo zaufania” ? powiedziała w oświadczeniu przed sądem prawniczka Joan Lukey z Ropes and Gray, kancelarii reprezentującej pisarkę, dodając, że nie ma żadnej sumy pieniędzy, która zrekompensowałaby szkody wyrządzone jej klientce przez Anchin, Block & Anchin.

Adwokat spółki James Campbell twierdzi z kolei, że firma nie zrobiła nic złego, a jakiekolwiek straty mogą być przypisane trudnej sytuacji ekonomicznej dla inwestycji i nieruchomości. Uważa również, że firma pobierała opłaty odpowiednie do wykonanej pracy dla „wymagającej klientki”, który wiedział co się dzieje z jego pieniędzmi, wliczając w to rzekomy czek dla córki Snappera, który był ponoć w rzeczywistości zwrotem pieniędzy za darowiznę, jaką szef spółki wpłacił w tajemnicy na prośbę pisarki dla Jamesa Gilmore’a, byłego gubernatora stanu Wirginia, startującego w 2008 roku na prezydenta.

Campbell odpiera również zarzuty odnośnie wynagrodzenia spółki. Kwota 40 tysięcy dolarów miesięcznie była jedynie ustaloną zaliczką, a rozliczenia miały następować w oparciu o czas pracy (za każdą roboczogodzinę). Zdaniem obrońcy pisarka była tak zaangażowana i wymagająca odnośnie zarządzania swoimi pieniędzmi, że przekroczyła kwotę zaliczki. Zapewnia też, że wszystkie wydatki były księgowane, a Cornwell sama podejmowała każdą decyzję finansową w swoim – jak to nazwał ? ekstrawaganckim stylu życia, wliczając domy warte kilka milionów i prywatne odrzutowce.

Chociaż adwokat nazwał Snappera „uczciwą osobą”, to jednak warto zauważyć, że mężczyzna wcześniej przyznał się do nadużyć odnośnie biletów na koncert i zapłacił z tego tytuł grzywnę.

Obecny proces ma trwać pięć tygodni. Pierwszym świadkiem, który zeznawał w sprawie, była Staci Gruber, neurolog, która od 2005 roku jest w związku małżeńskim z Cornwell. Podczas rozprawy autorka bestsellerów siedziała w pierwszy rzędzie. Oczekuje się, że będzie zeznawać w sprawie.

Na zdjęciu załączonym do newsa Patricia Cornwell i jej Ferarri.

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy