banner ad

Ostatni dom Jacka Kerouaca chyli się ku ruinie. Wciąż nie wiadomo, jaki los czeka go po śmierci spadkobiercy pisarza

30 marca 2017


Po śmierci Johna Sampasa, spadkobiercy Jacka Kerouaca, nie wiadomo, co stanie się z domem, w którym autor „W drodze” spędził ostatnie lata swego życia.

Od 1964 roku Jack Kerouac mieszkał wraz ze swoją matką i trzecią żoną, Stellą Sampas, w St. Petersburgu na Florydzie. Początkowo wynajmowali lokum w pobliżu domu. Zaprzyjaźnili się wtedy z mężczyzną, który postawił większość budynków mieszkalnych w okolicy. Budowniczy mieszkał w jednym z domów, jednak po rozwodzie sprzedał go pisarzowi. Jack zmarł w 1969 roku, jego matka ? cztery lata później, zaś Stella ? w 1990 roku. Brat i zarazem spadkobierca Stelli, John Sampas, odwiedzał dom od czasu do czasu, ale przestał to robić, gdy wiek zaczął utrudniać mu podróżowanie. Obecnie dom jest mocno zaniedbany. Jak mówi Peter Gallagher – wiceprezes organizacji non-profit Przyjaciele Domu Jacka Kerouaca, zajmującej się zachowaniem śladów po latach spędzonych przez pisarza w rejonie Zatoki Tampa – dom wygląda jak meta. Niedawno skradziono skrzynkę pocztową, do której fani pisarza przez lata wrzucali pośmiertne listy do niego, ktoś też otworzył bramę i włamał się do środka przez szklane drzwi przesuwne. „To mógł być wandalizm” – mówi Gallagher. „Mógł to też być bezdomny mieszkający w środku”.

W 2013 roku, kiedy dom po raz pierwszy wymagał poważnych napraw, John Sampas poprosił Pata Barmore’a i Petera Gallaghera, aby zajęli się opieką nad budynkiem. Panowie założyli wtedy organizację non-profit, by zdobyć fundusze na remont dachu, okien, założenie alarmu i wynajęcie architekta krajobrazu oraz osoby regularnie dbającej o wnętrze. Jednak rok później Sampas zabrał z domu wszystkie przedmioty i oddał je do repozytoriów pamiątek po Kerouacu. Po kolejnym roku zrezygnował z opieki Barmore’a i Gallaghera, za to zaproponował im kupno posiadłości za pół miliona dolarów, co dwukrotnie przekraczało jej wartość rynkową, a potem definitywnie wycofał ofertę z rynku nieruchomości. Przyjaciele Domu Jacka Kerouaca od lat chcieli kupić dom, by utworzyć w nim muzeum pisarza. John Sampas wciąż jednak wahał się, czy sprzedać budynek.

Pat Barmore powiedział, że na początku marca 2017 roku Sampas obiecał wreszcie zrobić przegląd domu i oszacować, co jest potrzebne, by doprowadzić go do dobrego stanu. Niestety zaraz potem zmarł. Dla Margaret Murray, sekretarz organizacji, jasnym jest, że w całym ogromie spuścizny po Kerouaca, której lwią część stanowi literatura, dom na Florydzie nie należy do priorytetów. Dla zainteresowanych kulturą mieszkańców St. Petersburga jest to jednak ważne miejsce i chcieliby je zachować ze względów historycznych. Teraz wszystko pozostaje w rękach spadkobiercy po Sampasie. Na razie nie wiadomo jeszcze, kto nim będzie.

[aw]
fot. i źródło: Tampa Bay Times

Tagi: , , , , ,

Kategoria: newsy