banner ad

Opracowali algorytm, który miał wskazywać potencjalne bestsellery. Największy pewniak nie odniósł sukcesu

4 lipca 2016

algorytm-bestsellerometr
Jodie Archer, była wydawczyni i konsultant, oraz Matthew Jockers, współzałożyciel Pracowni Literackiej na Uniwersytecie Stanforda, wspólnie z grupą informatyków opracowali algorytm, który ma analizować książki i wyłaniać potencjalne bestsellery. Tymczasem metoda okazała się zawodna w przypadku tytułu, który według obliczeń był pewniakiem do podbicia list sprzedaży.

Pisarka Curtis Sittenfeld powiedziała: „Ludzie myślą, że działalność wydawnicza to biznes, ale to jest kasyno”. Dowodów na poparcie jej słów osoby z branży mogłyby wskazać wiele. Na przykład w listopadzie 2013 roku wydawnictwo Knopf zapłaciło prawie 2 miliony dolarów zaliczki za prawa do publikacji 900-stronicowego debiutu Gartha Riska Hallberga. Powieść „City on Fire” miała być literackim wydarzeniem, kiedy jednak trafiła do księgarń, wydawcę czekało niemałe rozczarowanie. Książka w twardej oprawie znalazła jedynie 30 000 nabywców. Wliczając e-booki, łączny nakład zamknął się w liczbie 80 000 sztuk. Tymczasem, jak wyliczył „The Wall Street Journal”, dla osiągnięcia progu rentowności wydawca musiałby sprzedać jakieś 75 000 sztuk w twardej oprawie, 75 000 w miękkiej i 150 000 e-booków. Słowa redaktorki Knopfa zapewniające, że jest to „powieść, którą ludzie będą czytać przez następne dwadzieścia lat”, zaczęto odbierać z ironią jako pobożne życzenie wydawnictwa, liczącego najwyraźniej, że tyle czasu będzie potrzebować, aż zwrócą się wszystkie koszty.

Przykład ten dowodzi, jak bardzo wydawcom przydałoby się narzędzie pozwalające ocenić, na którą książkę warto wyłożyć niemałą zaliczkę. Idea ta przyświecała twórcom bestsellerometru, algorytmu, który działa w oparciu o technikę stylometrii statystycznej i analizuje treść powieści pod kątem fabuły, tematyki, bohaterów oraz wyznaczników stylu, a następnie przetwarza uzyskane informacje i przypisuje danej książce stopień prawdopodobieństwa zostania bestsellerem w skali od 0 do 100 procent. O algorytmie pisaliśmy już szerzej przed dwoma laty, jednak osoby odpowiedzialne za jego wymyślenie nie próżnowały od tego czasu, poddając analizie 20 tysięcy powieści. Jak się okazało, bestsellerometr jako pewniaka do zdobycia szczytów list bestsellerów wskazał powieść „Krąg” Dave’a Eggersa. Tymczasem według Nielsen BookScan książka od premiery wiosną 2014 roku sprzedała się w Wielkiej Brytanii w nakładzie 43 638 egzemplarzy. To przyzwoity wynik, ale nie na tyle, aby określić tytuł mianem bestsellera. Powieść nigdy nie pojawiła się na liście 50 najlepiej sprzedających się książek, a stosunkowo umiarkowane zainteresowanie, jakim cieszy się polski przekład, dowodzi, że nie inaczej jest też w naszym kraju. Taka rozbieżność nie byłaby może niczym nadzwyczajnym, gdyby algorytm dał jej np. 60 procent szans, jednak w przypadku powieści, która otrzymała 100 procent i została określona najlepszym wzorem bestsellera minionych 30 lat, niepowodzenie może zastanawiać.

Dave Eggers i okładka polskiego wydania powieści "Krąg".

Dave Eggers i okładka polskiego wydania powieści „Krąg”.

Twórcy bestsellerometru tłumaczą się, że przykład z powieścią Eggersa wcale nie umniejsza ich wiary w swoje narzędzie, bo książka zawiera wszystko, co powinien mieć potencjalny bestseller, ale tym razem algorytm mrugnął do nich okiem. Podkreślają też, że ich metoda sprawdza się jedynie do znajdowania książek, które mają potencjał podobny do hitów, które już ukazały się na rynku. Jeśli jednak jakiś wydawca będzie chciał zapoczątkować nowy trend w literaturze, nie będzie mógł polegać na tego typu technologiach.

Swoje doświadczenia z pracy nad algorytmem Jodie Archer i Matthew Jockers opisali w książce „The Bestseller Code”, która we wrześniu trafi do księgarń w Wielkiej Brytanii. Ciekawe, jaką szansę na sukces wróżyłby tej publikacji bestsellerometr, gdyby nie dostosowano go jedynie do analizy prozy.

[am,aw]
fot. Silvia Sala, Erik Charlton
źródło: The Bookseller, New York Times, The Awl

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: newsy