banner ad

Opiekunowie spuścizny Arthura Conana Doyle’a pozwali twórców „Enoli Holmes” z tytułu naruszenia praw autorskich

26 czerwca 2020

Legalni opiekunowie spuścizny Arthura Conana Doyle’a złożyli pozew o naruszenie praw autorskich przeciwko autorce serii książek o „Enoli Holmes” i twórcom ekranizacji zapowiadanej na wrzesień 2020 roku przez Netflix. Sprawa jest o tyle ciekawa, że prawie wszystkie utwory o Sherlocku Holmesie znajdują się już w domenie publicznej.

Sytuacja z prawami autorskimi do dzieł o słynnym detektywie jest skomplikowana. W Wielkiej Brytanii, podobnie jak w wielu innych krajach, utwory przechodzą do domeny publicznej w 70 lat po śmierci twórcy. W przypadku Arthura Conana Doyle’a termin ten upłynął w 2000 roku. W Stanach Zjednoczonych teoretycznie obowiązują podobne przepisy, ale w praktyce znowelizowane prawo pozwala wydłużyć ochronę dla dzieł powstałych od 1923 roku do ponad 100 lat. A tak się składa, że 10 ostatnich opowiadań o Sherlocku Holmesie powstało po pewnej przerwie, właśnie między 1923 a 1927 rokiem, gdy Arthur Conan Doyle wrócił do pisania o swoim detektywie. I te utwory wciąż nie mogą być wykorzystywane do celów komercyjnych.

Uchwycili się tego spadkobiercy autora, procesując się z twórcami wykorzystującymi postać Sherlocka Holmesa. Na jakiej podstawie, skoro większość powieści i opowiadań z detektywem jest już w domenie publicznej? Otóż argumentują, że po zakończeniu I wojny światowej, na froncie której zginęli syn i brat Arthura Conana Doyle’a, pisarz przeszedł dramatyczną przemianę. Kiedy więc w latach 1923-1927 wrócił w opowiadaniach do Sherlocka Holmesa, nadał mu nowy rys, bardziej ludzki, przesycony emocjami. Słynny mistrz dedukcji zaczął też szanować kobiety, a jego stosunki z Watsonem nie przypominały już relacji mistrz-pomocnik, lecz prawdziwą przyjaźń. Jeśli więc ktoś na terenie Stanów Zjednoczonych w swoich utworach wykorzystał te cechy, tworząc jakikolwiek utwór artystyczny, to zdaniem opiekunów spuścizny po Arthurze Conanie Doyle’u bez zezwolenia skorzystał z kreacji, która wciąż jest objęta prawem autorskim.

I takiego właśnie Holmesa, według pozwu, miała przedstawić Nancy Springer w swoich powieściach o Enoli, młodszej siostrze detektywa. Podobnie uczynili twórcy ekranizacji pierwszego tomu, „Sprawy zaginionego markiza”. Dlatego spadkobiercy Arthura Conana Doyle’a pozwali pisarkę, jej wydawcę Penguin Random House, wytwórnię filmową Legendary Pictures, reżysera Harry’ego Bradbeera, scenarzystę Jacka Thorne’a, a także firmę Netflix, która posiada wyłączne prawa do dystrybucji adaptacji (oprócz Chin).

Co ciekawe, seria książek o Enoli Holmes publikowana była oryginalnie w Stanach Zjednoczonych w latach 2006-2010, wtedy jednak spadkobiercy Arthura Conana Doyle’a nie zgłaszali żadnych zastrzeżeń. Najwyraźniej więc to dopiero zapowiadany na wrzesień film zmotywował ich do działania. Być może liczą, że sprawa zostanie załatwiona polubownie (przy pomocy satysfakcjonującej ich kwoty), aby nie utrudniać premiery. Tak było chociażby w 2015 roku, gdy na tej samej zasadzie pozwali twórców filmu „Pan Holmes”. Wytwórnia Miramax zdecydowała się wówczas na pozasądową ugodę.

W filmie „Enola Holmes” tytułową rolę gra gwiazda serialu „Stranger Things”, Millie Bobby Brown. Obok niej na ekranie pojawi się jeszcze kilka znanych nazwisk, między innymi Henry Cavill jako Sherlock Holmes, Sam Claflin jako ich brat Mycroft oraz Helena Bonham Carter jako matka rodzeństwa. Pierwsze trzy z sześciu tomów serii książek Nancy Springer ukazały się w Polsce nakładem wydawnictwa Poradnia K.

[kch,am]
fot. Netflix

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Kategoria: film, newsy