banner ad

Określenie „cyberpunk” wyłączną własnością CD Projekt Red? Kontrowersje na pograniczu literatury i gier wideo

5 kwietnia 2017


Czy pewne pojęcia mogą stać się czyjąś własnością? A może należą one do kulturowego dziedzictwa ludzkości? Między innymi takie rozważania ? pomijając aspekty prawne ? pojawiają się w kontekście słowa cyberpunk, które na własny użytek zastrzegła na własność firma CD Projekt Red.

O sprawie piszemy nie bez powodu, gdyż określenie cyberpunk ściśle wiąże się ze światem literatury. Słowa tego po raz pierwszy użył amerykański pisarz Bruce Bethke, tytułując nim swoje opowiadanie opublikowane w 1983 roku na łamach antologii „Amazing Stories”. Choć autor ma na koncie literacką nagrodę imienia Philipa K. Dicka (za powieść ?Headcrash? z 1995 roku), to nie zrobił szczególnie imponującej kariery w fantastycznym światku. Pamiętany jest głównie za ów cyberpunk. Pojęcia tego zaczął używać nieco później Gardner Dozois na określenie nurtu w literaturze (a potem także kinie) science-fiction koncentrującego się między innymi na negatywnych aspektach związanych z oddziaływaniem wysoko rozwiniętej technologii na ludzkie życie. Dystopijny obraz społeczeństwa i rządzony przez korporacje zdehumanizowany świat jutra to powracające motywy w cyberpunkowych opowieściach.

W listopadzie ubiegłego roku firma CD Projekt RED, odpowiedzialna między innymi za stworzenie bestsellerowych gier opartych na wiedźmińskiej sadze Andrzeja Sapkowskiego, złożyła w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej wniosek o zastrzeżenie dwóch słownych znaków towarowych: „cyberpunk” oraz „cyberpunk 2077”.

Informacja ta wypłynęła na światło dzienne pod koniec marca tego roku, wywołując niemałe zamieszanie w światku fantastycznym. O ile określenie „Cyberpunk 2077” nie wywołało większych obiekcji, ponieważ taki tytuł nosi gra komputerowa, nad którą studio pracuje od kilku lat, już samo słowo „cyberpunk” wzbudziło większe kontrowersje.

Termin „cyberpunk” odwołuje się bowiem do bogatej tradycji kulturowej, która wyrosła na polu literatury fantastycznej. Do najwybitniejszych przedstawicieli tego nurtu należy zaliczyć między innymi Williama Gibsona („Neuromancer”), Neala Stephensona („Zamieć”), Bruce?a Sterlinga („Maszyna różnicowa”) czy Philipa K. Dicka („Czy androidy marzą o elektrycznych owcach”). Przykłady mnożą się również w obrębie innych dziedzin sztuki narracyjnej ? choćby kina czy komiksu. Wymienić tutaj można mangę „Ghost in the Shell” Masamunego Shirowy, na podstawie której zrealizowano mający właśnie premierę film ze Scarlett Johansson, czy komiksową serię „Top 10” Alana Moore’a, która w tym roku pojawi się na polskim rynku za sprawą wydawnictwa Egmont.

O komentarz w tej dosyć delikatnej sprawie polski tłumacz i działacz fandomu Paweł Dembowski zapytał nawet Bruce’a Bethke’ego. Pisarz w następujący sposób przedstawił swoje stanowisko: „Co jakiś czas ktoś faktycznie próbuje zastrzec sobie ten termin jako znak towarowy. To nigdy się nie udaje z uwagi na ogromną ilość dobrze udokumentowanych przykładów ze świata sztuki sięgających lat 80. W dalszym ciągu prawnicy i niektóre firmy próbują tego dokonać. W tej sprawie nie mogę zrobić nic konkretnego”.

Na początku kwietnia 2017 roku Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej zarejestrował obydwa przedłożone przez CD Projekt RED słowne znaki towarowe: „cyberpunk” oraz „cyberpunk 2077”. Zyskały one specjalną ochronę we wszystkich państwach członkowskich Unii. Trzeba jednak dookreślić, że ochrona dotyczy tylko dwóch grup produktów ? gier wideo oraz związanych z nimi usług i produktów z branży rozrywki elektronicznej. Na tej samej zasadzie zarejestrowano słowo „Apple”, z ang. jabłko, ale tylko w kontekście branży komputerowej. W Stanach Zjednoczonych zastrzeżonym znakiem jest też gra fabularna „Cyberpunk 2020”. Sprawa o tyle budzi emocje, że polska firma poszerzyła pole semantyczne, dzięki czemu zapewniła sobie ochronę przed konkurencją, która mogłaby tworzyć inne produkty kierowane na ten sam rynek, bazujące na ich zapowiadanym tytule. O ile więc twórcy literatury mogą być spokojni, producenci gier będą mieli trudności z użyciem słowa „cyberpunk” na określenie stylistyki, w jakiej wyprodukowana została ich gra.

[mw,am]
źródło: Nowa Fantastyka, Polter, CD Projekt RED/Forum

Tagi: , , ,

Kategoria: newsy