banner ad

Odnaleziono nieznaną sztukę kryminalną J.M. Barriego, twórcy „Piotrusia Pana”

31 lipca 2017


Andrew Gulli, znany „tropiciel” niepublikowanych dzieł słynnych pisarzy, natrafił na kolejny literacki skarb. W archiwach J.M. Barriego zgromadzonych w Centrum Harry’ego Ransoma w Austin, w Teksasie, odnalazł sztukę, którą twórca „Piotrusia Pana” napisał przed laty wspólnie z zaprzyjaźnionym humorystą E.V. Lucasem.

Sztuka nosi tytuł „The Reconstruction of a Crime” (z ang. „Rekonstrukcja zbrodni”) i mieści się na 33 stronach. Ma ona dość oryginalną formę, jako że publiczność poproszona jest o pomoc w śledztwie, które prowadzi niejaki Pan Hicks. Sztuka zaczyna się w ten sposób, że z pomiędzy kotar wychyla się głowa Ofiary i zwraca do widowni następującymi słowami: „Proszę nie klaskać. Oczywiście, że to lubię, wszyscy to lubimy. Ale nie teraz. Sprawa jest zbyt poważna. Faktem jest, że chcę się wam zwierzyć, a właściwie poprosić o pomoc. Doszło do straszliwej zbrodni. Akt przemocy nie do opisania popełniono na pewnym nieszkodliwym dżentelmenie przebywającym w hotelu, a winny musi zostać znaleziony”.

Potem Ofiara dzwoni do recepcji hotelu i mówi: „Czy to biuro? Umieram. Kto mówi? Numer 53. On umiera. To znaczy ja umieram. Numer 53 umiera. Czy jest gdzieś w pobliżu lekarz? Co? Przebywa jeden w hotelu? Dzięki Bogu! Wyślijcie go do mnie natychmiast. I prawnika. Chcę prawnika. Nie ma żadnego? Co za okropny hotel. Chcę spisać swój testament. Mówię, że umieram. Numer 53 umiera”.

„Rekonstrukcja zbrodni” ma humorystyczno-kryminalny charakter. Cała akcja umiejscowiona została w hotelowym pokoju. Oprócz Ofiary występują astmatyczny mąż, oddana żona i lekarz. Zaś bronią jest plaster gorczycowy nałożony ofierze, która go nie potrzebowała. Anne Hiebert Alton, profesor anglistyki na Uniwersytecie Central Michigan, przypomina, że Barrie przyjaźnił się z twórcą Sherlocka Holmesa i sztuka wydaje się parodią kryminalnych historii Arthura Conana Doyle’a.

Data powstania „Rekonstrukcji zbrodni” nie jest znana. Wiadomo jedynie, że dzieło zostało napisane we współpracy z zaprzyjaźnionym humorystą E.V. Lucasem i przeleżało w archiwach w Centrum Harry’ego Ransoma przez 40 lub 50 lat. „Sztuka wydaje się dopracowana. Nie wygląda na to, by razem z Lucasem zarzucili jej pisanie” ? mówi Anne Hiebert Alton. „Nie jest jasne, dlaczego nigdy jej nie wystawiono – być może powstała w okresie, gdy Barrie zajmował się pisaniem poważniejszych dramatów” – powiedział Andrew Gulli. Teraz, po latach, „Rekonstrukcja zbrodni” ukazała się w najnowszym numerze kwartalnika „The Strand Magazine” obok dokonań Ruth Ware, Jo Nesb? i Charlesa Todda.

Gulli to znany „tropiciel” literackich skarbów, który odkrył już niepublikowane wcześniej utwory Johna Steinbecka, F. Scotta Fitzgeralda czy Williama Faulknera. Poszukiwania prowadzone przez Gulliego nie sprowadzają się do jakichś nadzwyczajnych literackich śledztw, zazwyczaj wystarcza skrupulatność w przeglądaniu archiwów pisarzy. Nieznane dzieła potrafią bowiem przeleżeć nietknięte w zbiorach przez wiele lat tylko dlatego, że ktoś je błędnie skatalogował albo w ogóle tego nie zrobił. W przypadku dzieła J.M. Barriego chodziło o mylny opis ? sztuka widnieje bowiem w katalogu jako „sensacyjna scena”. Być może uważano, że to odrzucona część innego dzieła o tym samym tytule, które autor napisał w celu zebrania pieniędzy na działania amerykańskiej armii podczas I wojny światowej. Jak się jednak okazało, to w zupełności inny tekst, mający jedynie taki sam tytuł.

Również archiwa polskich pisarzy mogą kryć jeszcze wiele nieznanych dzieł. Niedawno opublikowano debiutancką powieść i opowiadania Marka Hłaski, które znajdowały się w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu. Książkowej edycji doczekały się również niepublikowane utwory Rafała Wojaczka. W zeszłym roku w Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie odkryto też manuskrypt „Chłopców” ? debiutanckiej powieści Zbigniewa Nienackiego, która nigdy nie ujrzała światła dziennego. Ile tego typu skarbów czeka jeszcze na odkrycie?

[am]
fot. National Media Museum
źródło: The Guardian, Washington Post

Tematy: , ,

Kategoria: newsy