banner ad

Nowy komiks z przygodami TinTina jeszcze w tym dziesięcioleciu?

10 lutego 2014

nowy Tintin
Czyżby wieść o sukcesach ostatniego tomu Asteriksa sprawiła, że wdowa po Hergé?u i spadkobierczyni praw do komiksów o przygodach Tintina zamierzała zmienić zdanie i przychylniejszym okiem spojrzeć na możliwość kontynuowania serii w przyszłości przez młodych twórców? Takie przesłanki można wysnuć po spotkaniu, jakie odbyło się w ramach zakończonego tydzień temu Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Angoul?me we Francji.

Kiedy w marcu 1983 roku prasę obiegła wiadomość o śmierci Hergé?a, jego ojczysta Belgia pogrążyła się w żałobie. Nie tylko dlatego, że umarł wybitna twórca, autor jednej z najpopularniejszych serii komiksowych XX wieku. Śmierć autora oznaczała także koniec przygód Tintina, ponieważ zgodnie z wolą autora nikt nie miał kontynuować jego komiksu. Ostatnim, dwudziestym czwartym tomem serii był wydany w trzy lata później „Tintin i Alph-Art”, niedokończona opowieść, jaką pozostawił Hergé, składająca się ze szkiców wykonanych ołówkiem i spisanych osobno dialogów. Od tej pory druga żona pisarza i spadkobierczyni jego twórczości konsekwentnie trzymała się zasady, strzegąc praw autorskich z niemal równą gorliwością, co potomkowie Jamesa Joyce?a. Pojawiały się luźno rzucane uwagi, że nowy album mógłby się ukazać dopiero w 2052 roku, na rok przed przejściem komiksu do domeny publicznej, aby przedłużyć ochronę praw autorskich. Jest jednak cień szansy na to, że nowego Tintina przeczytamy jeszcze w tym dziesięcioleciu.

Gośćmi panelu, jaki odbył się przed tygodniem w Angoul?me, byli Benoît Mouchart, przedstawiciel wydawnictwa Casterman, które publikuje przygody Tintina, oraz Nick Rodwell, prawnik odpowiedzialny za ochronę własności intelektualnej należącej do wdowy po Hergé?u i zarazem jej obecny mąż. Ten drugi wydawał się mieć pozytywne nastawienie do tematu, szczególnie patrząc na to, jak kontynuowane są obecnie serie „Asteriks” oraz „Blake i Mortimer”. Zasugerował, że być może pojawi się w kolorowej wersji „Tintin w kraju Sowietów”, zdradzając, jakoby pierwsze testy zostały już przeprowadzone. Przy okazji porównał sytuację z Hergém do tej, jaka zapanowała w wytwórni Walta Disneya po śmierci jej założyciela. Wspomniał, że minęło dziesięć lat, zanim Disney podjął decyzję o pójściu własną drogą, więc być może to samo może przydarzyć się Tintinowi po trzydziestu latach.

Benoît Mouchart z Castermana wysunął możliwość ukończenia komiksu „Tintin et le Thermozéro”, rozgrywającego się w czasie Zimnej Wojny, m.in. w Berlinie, do którego scenariusz napisał belgijski autor Michel Régnier znany pod pseudonimem Greg, bo Hergé nie miał akurat pomysłu na nowy album. Ostatecznie twórca Tintina porzucił ideę realizacji komiksu, uznając, że historia za bardzo przypomina „Aferę Lakmusa”, ale do dzisiaj zachował się kompletny scenariusz oraz osiem stron szkiców. Mouchart zaznaczył jednak, że to czysto hipotetyczne rozważania.

W podobnym tonie wypowiadał się Rodwell, przypominając, że absolutnie wszystko zależy od woli jego żony, która jest beneficjentką majątku Hergé?a i jak na razie nie zezwala na tego typu projekty. Zdradził jednak, że rozmowy na ten temat przewijają się w domu stale. Skoro więc już są „rozmowy o rozmowach”, można uznać, że pojawił cień szansy na kontynuację Tintina. W kuluarach dało się nawet słyszeć plotki, że nowy album ma już wyznaczoną datę premiery na 2017 rok.

Co może mieć wpływ na decyzje spadkobierczyni o zezwoleniu na kontynuację Tintina? Oczywiście pieniądze. Nowe komiksy pozwoliłyby znacznie zasilić konto firmy Moulinsart zajmującej się zarządzeniem spuścizną po autorze, zapewniłyby również stałe źródło finansowania dla Muzeum Hergé?a w Louvain-la-Neuve (Belgia). Motywacyjnie działa zapewne przykład Asteriksa. Album „Asteriks u Piktów” rysowany przez nowych autorów był najlepiej sprzedającym się tytułem na francuskim rynku księgarskim w 2013 roku, bijąc na głowę bestsellery E. L. James, Dana Browna i Guillaume?a Musso. W dwa miesiące od premiery komiks rozszedł się we Francji w nakładzie przekraczającym 1,6 miliona egzemplarzy. Przewiduje się, że sprzedaż na całym świecie mogła sięgnąć aż 5 milionów.

Na zdjęciu poniżej Nick Rodwell w trakcie konferencji w Angoul?me:

nowy Tintin2

źródło: Tintinologist, Le Soir

Tagi: , ,

Kategoria: newsy