banner ad

Naukowcy ze Śląska opatentowali nowy środek do ochrony starodruków przed grzybami

12 listopada 2020

Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego opracowali nowy środek służący do dezynfekcji starodruków i ich ochrony przed grzybami. Preparat może być również użyty do drewnianych powierzchni np. ram obrazów. Rozwiązanie zostało objęte ochroną patentową.

Autorami patentu są dr Agnieszka Bangrowska z Wydziału Humanistycznego oraz prof. Robert Musioł z Wydziału Nauk Ścisłych i Technicznych. Jak tłumaczy dr Bangrowska, obecnie środki grzybobójcze stosowane do dezynfekcji księgozbiorów (w tym starodruków sprzed kilku wieków) nie są doskonałe – na część z nich grzyby się uodporniły, a niektóre będą w Unii Europejskiej wkrótce wycofywane ze względu na udowodnioną toksyczność czy właściwości rakotwórcze lub narkotyczne.

W związku z tym naukowcy postanowili opracować nowy związek, który byłby bezpieczny dla człowieka i środowiska. „A ponadto nie może on niszczyć papieru, zostawiać na nim plam, zmieniać struktury papieru, zmieniać jego pH, a także wchodzić w reakcje chemiczne z atramentem, barwnikami, pieczątkami, znakami wodnymi” – wylicza dr Bangrowska.

Naukowcy stworzyli rozwiązanie, w którym wykorzystali mieszaninę z substancją aktywną – pochodną chinoliny. Najbardziej obiecujące okazały się trzy pochodne: 4-hydroksy-2-metylochinolina, 4-chloro-3-metylochinolina oraz kwas 5-bromo-8-hydroksy-7-karboksychinaldynowy.

Preparat, który nie tylko zwalcza grzyby

„Nasze kilkunastoletnie doświadczenia z badań pochodnych chinoliny pozwoliły wybrać kilka prostych, łatwych w syntezie związków, które okazały się posiadać dobrą aktywność wobec grzybów kolonizujących starodruki. Są one zazwyczaj bezbarwne, dobrze penetrują papier i okazuje się, że nawet trochę poprawiają jego sprężystość, co jest dodatkowym aspektem – przez to mniej się on kruszy” – wyjaśnił prof. Musioł.

Naukowiec podkreślił, że ich preparat nie tylko zwalcza grzyby, ale też chroni materiał przed ponownym namnażaniem się mikrobów.

Związek został przetestowany na czystych gatunkach grzybów z rodzajów: Aspergillus, Alternaria i Penicyllium; wykonano również dodatkowe próby na wymazach pobranych z zainfekowanych ksiąg pochodzących z zasobów prywatnych naukowców.

Mieszanina – zdaniem badaczy – ma szerokie zastosowanie: można nią zdezynfekować każdy rodzaj książek z tradycyjnego, celulozowego papieru. „Może być również wykorzystywana do renowacji czy zabezpieczenia przedmiotów z drewna np. starych ram obrazów” – dodała dr Bangrowska.

Preparat może być stosowany w standardowych sposobach dezynfekcji księgozbiorów. „Najczęściej w starodrukach stosuje się metody najmniej inwazyjne, które polegają na spryskiwaniu kartek, smarowaniu, tamponowaniu albo metodzie przekładek. Chyba że książka jest tak zniszczona i zainfekowana, że kartki się rozpadają, wtedy rozbiera się cały zbiór i wykonuje kąpiele, ale to już jest praca bardzo czasochłonna” – mówiła badaczka.

Patent już jest, czas na kolejny środek

Środek został objęty ochroną patentową. Pierwsze firmy już są nim zainteresowane. Być może preparat zostanie wykorzystany przez Uniwersytet Śląski. „Nasz Wydział Teologiczny posiada w swojej bibliotece stare księgi religijne i jest zainteresowany naszym rozwiązaniem, jednak do przeprowadzenia takiej dezynfekcji upoważniony jest konserwator – my dajemy preparat” – wskazała dr Bangrowska, deklarując, że naukowcy są gotowi do współpracy.

Jednocześnie naukowcy pracują nad innym związkiem grzybobójczym; zgłosili go już do ochrony patentowej i czekają na decyzję. „Te preparaty są oparte na cieczach jonowych składających się z sacharynianu i kationu alkiloimidazoliowego. Obok działania ochronnego mają też wpływ na wzmacnianie struktury papieru. Dodatkowo, pomimo szerokiego spektrum działania obejmującego również bakterie, są bezpieczne, mając niski poziom toksyczności” – mówił prof. Musioł.

Tutaj autorami rozwiązania – obok prof. Musioła i dr Bangrowskiej – są również: dr hab. Monika Geppert-Rybczyńska z Wydziału Nauk Ścisłych i Technicznych UŚ oraz dr hab. Joanna Feder-Kubis z Politechniki Wrocławskiej. „Mam nadzieję, że dzięki naszym badaniom, o charakterze interdyscyplinarnym i aplikacyjnym, będziemy mogli zabezpieczać wielowiekowe starodruki, a tym samym ochronić i zachować dziedzictwo naszej kultury” – podsumowała dr Bangrowska.

[am]
fot. The University of Iowa
źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Tagi: , , ,

Kategoria: newsy