banner ad

Muzeum rodziny Brontë apeluje o pomoc finansową

14 września 2020

Pandemia koronawirusa i związane z nią ograniczenia mocno dokuczyły tym placówkom, których żywot zależy w dużej mierze od napływu odwiedzających. Z poważnymi problemami finansowymi mierzą się muzeum w domu rodzinnym Dylana Thomasa i muzeum Jane Austen. Do tej grupy dołączyła też placówka poświęcona rodzinie Brontë. Z pomocą pospieszyli spadkobiercy poety T.S. Eliota.

Muzeum Plebania Brontë upamiętnia życie i twórczość utalentowanego rodzeństwa Brontë: Emily, Charlotte, Anny i Branwella. Mieści się w Haworth, w zachodnim Yorkshire, tam, gdzie dzieci się wychowały pod okiem ojca-pastora, a później powstały ich słynne dzieła, jak „Wichrowe Wzgórza” i „Dziwne losy Jane Eyre”. Przymusowe zamknięcie podczas pandemii przyniosło muzeum olbrzymie straty szacowane na 500 tysięcy funtów. Nawet po ponownym otwarciu 28 sierpnia sytuacja niewiele się poprawiła, ponieważ z uwagi na niewielkie rozmiary pomieszczeń liczba gości musi być dla bezpieczeństwa ograniczana. Stowarzyszenie Brontë wyczerpało wszystkie możliwe środki zaradcze i pozostało mu już tylko zwrócenie się o pomoc do społeczeństwa.

„Wiemy, że czasy wszędzie są trudne dla ludzi, instytucji i firm, ale jeśli ty lub ktoś, kogo znasz, jest w stanie nas wspomóc w tym niełatwym momencie, może będzie to ta cegiełka, która sprawi, że muzeum pozostanie otwarte” – czytamy na stronie zbiórki w serwisie JustGiving.

Zbiórka trwa od połowy lipca i jak dotąd udało się zebrać ponad dwie trzecie z zakładanej kwoty 100 tysięcy funtów. 20 tysięcy ofiarowali spadkobiercy T.S. Eliota, dołączając życzenia powodzenia. „To było całkowicie niespodziewane” – mówi Rebecca Yorke ze Stowarzyszenia Brontë.

Co ciekawe, istnieje pewien subtelny łącznik między poezją Eliota a biografią rodziny Brontë. Wspomniany w „Ziemi jałowej” „milioner z Bradford” to prawdopodobnie sir James Roberts, filantrop z Yorkshire, który w 1928 roku wykupił plebanię w Haworth i ofiarował budynek Stowarzyszeniu Brontë. Był on też klientem w banku, w którym pracował T.S. Eliot.

Rebecca Yorke stara się szukać dobrych stron w ograniczeniach, jakim podlegają wizyty w muzeum (co kwadrans wchodzi sześcioro gości). „To wyjątkowe doświadczenie dla zwiedzających, mają dużo czasu i przestrzeni, by się rozejrzeć” – mówi.

Na początku lata apel o pomoc opublikowało muzeum Jane Austen w Chawton. Zbiórka zakończyła się powodzeniem – zebrano 95 tysięcy funtów zamiast zakładanych pierwotnie 75 tysięcy. „Za wcześnie oceniać, czy osiągnięcie celu zbiórki zapewni nam bezpieczną przyszłość, ale z pewnością umocni naszą pozycję przed wejściem w tradycyjnie spokojniejsze jesienne i zimowe miesiące” – podsumowuje Yorke.

[kch]
fot. leestuartsherriff/Wikimedia Commons
źródło: The Guardian

Tagi: , , , , , , , ,

Kategoria: newsy