banner ad

List Faulknera o rezygnacji z pracy

1 października 2012


„Letters of note” opublikowało list, jakim przyszły Noblista i laureat nagrody Pulitzera, pisarz William Faulkner pożegnał się ze swoją pracą na poczcie.

Faulkner pełnił funkcję naczelnika poczty przy Uniwersytecie w Mississippi pomiędzy 1921 a 1924 rokiem. Jak głosi legenda, nie przykładał się specjalnie do swoich obowiązków. Czasem wyrzucał listy do śmieci, czytał magazyny i czasopisma, zanim trafiły do adresatów, którzy je zamawiali, ignorował kolegów i klientów, często grał w karty, a nawet pisał powieść w godzinach pracy. Wprawdzie po śmierci pisarza obalono powyższą historię, ale coś musiało być na rzeczy, bo we wrześniu 1924 roku w biurze pojawił się inspektor pocztowy w celu przeprowadzenia kontroli.

Przewidując wyniki kontroli pisarz postanowił wyprzedzić inspektora o krok i samemu podać się do dymisji. W tym celu przygotował krótki liścik, który prezentujemy w całości poniżej:

„Póki żyję w kapitalistycznym systemie, spodziewam się, że moje życie będzie zależeć od wymagań majętnych ludzi. Ale niech będę przeklęty, jeśli zamierzam być na zawołanie każdego wędrownego drania, który posiada dwa centy do zainwestowania w znaczek pocztowy.
To, proszę pana, jest moja rezygnacja.”

Niezbyt przyjemne wspomnienia ze współpracy nie przeszkodziły Amerykańskiej Poczcie wypuścić w 1987 roku okolicznościowego znaczka z podobizną pisarza (patrz zdjęcie). Ponad sześćdziesiąt lat inflacji sprawiło, że byle drań chcący „polizać Faulknera” musiał jedynie zainwestować nieco więcej niż kiedyś, bo aż 22 centy.

Tematy: , , , , ,

Kategoria: listy, newsy