banner ad

Lady Makbet była wzorowana na dwóch królowych z czasów antycznego Rzymu?

21 grudnia 2015

lady-makbet-rzymskie-krolowe
Jak się okazuje, korzenie jednej z najbardziej znanych tragedii Szekspira sięgają znacznie głębiej niż historia średniowiecznej Szkocji. Dr John-Mark Philo uważa, że za inspiracją do stworzenia postaci Lady Makbet stoją dwie bezlitosne królowe z antycznego Rzymu, które za wszelką ceną dążyły do władzy.

Praktycznie od dnia premiery jednej z najbardziej znanych obok „Hamleta” i „Romeo i Julii” tragedii Williama Szekspira jej bohater i jego żona stali się symbolem pary, która nie cofnie się przed niczym w realizacji swoich politycznych ambicji. Dziś „Makbet” jest odnośnikiem, który wykroczył poza swoje literackie korzenie, a jego bohaterowie weszli do języka tzw. cywilizacji zachodu jako skrót myślowy, którym szybko i bez zbędnego rozpisywania się można scharakteryzować zżeranego przez zawiść, ale zbyt słabego, by podjąć samodzielne decyzje mężczyznę i zdeterminowaną, bezlitosną i wręcz chorobliwie ambitną kobietę, która odwołując się do najgorszych cech męskiej natury, manipuluje słabym partnerem, by osiągnąć swoje cele i wysoką pozycję społeczno-polityczną.

Choć „Makbet” bazuje na historycznej postaci szkockiego króla, to nowa analiza dra Johna-Marka Philo, wykładowcy na Uniwersytecie Wschodniej Anglii, wskazuje, że Szekspir mógł zaczerpnąć inspirację do stworzenia postaci Lady Makbet, która de facto wyniosła swego męża na tron, z historii antycznego Rzymu, a dokładniej dwóch królowych Tanaquili i Tullii.

Jako argument potwierdzający tę hipotezę Philo przywołuje uderzające podobieństwo rzymskich królowych do Lady Makbet. Tanaquil stała za koronacją dwóch królów, a dzięki Tullii na tronie Rzymu zasiadał tyran. Podobieństwa sięgają jednak głębiej. Obie zachęcały, a często wręcz zmuszały swoich mężów, by sięgnęli po tron i robiły to, odwołując się do ich męskości lub wręcz ją kwestionując. Co więcej, Philo wskazuje na konkretne źródło szekspirowskiej inspiracji. Jest nim dzieło Williama Paintera, dziś zapomnianego pisarza, ale popularnego w czasach Szekspira i na dworze Tudorów. A w zasadzie jego przekład „Historii Rzymu” Liwiusza.

„Painter ma obsesję na punkcie kobiet, które wykraczały poza oczekiwania tego, co wydawało się w owym okresie naturalnie akceptowalne dla kobiecego zachowania. Ma obsesję na punkcie wyjątkowych kobiet” ? powiedział Philo. „Poświęca dużo uwagi tym dwóm rzymskim królowym i uważam, że stąd Szekspir zaczerpnął swoją Lady Makbet”.

„Historia Rzymu” Liwiusza to źródło, które miało duży wpływ na fabuły historycznych tragedii Szekspira, ale Philo uważa, że tłumaczenie Paintera miało tak znaczący wpływ na kształt „Makbeta”, że dramatopisarz zapożyczył z niego nie tylko wątek, ale wręcz język. Na przykład u Liwiusza Tanaquil nawołuje męża, by zachował się jak mężczyzna, ale w tłumaczeniu Paintera poddaje wątpliwość, czy jej partner w ogóle nim jest. Zupełnie jak Lady Makbet, która pyta swego męża: „Czy jesteś mężczyzną?”. Takich podobieństw do przekładu Paintera jest więcej.

Dla badacza odkrycie to ma ważne znaczenie, ponieważ rzuca światło na zainteresowanie w epoce elżbietańskiej kobietami, które kwestionują narzucone im ograniczenia. Philo uważa, że takie kobiece postaci pojawiają się także w „Królu Learze” i „Koriolanie”, a za ich sprawą w całej późniejszej literaturze angielskiej.

Na zdjęciu załączonym do newsa: Marion Cotillard w roli Lady Makbet w najnowszej filmowej adaptacji sztuki Szekspira.

[ks]
źródło: The Guardian

Tagi: , ,

Kategoria: newsy