banner ad

Julian Barnes napisał książkę o XIX wiecznym lekarzu i paryskiej belle epoque

26 października 2019


11 listopada w Wielkiej Brytanii ukaże się nowa książka Juliana Barnesa. Tym razem laureat Nagrody Bookera za powieść „Poczucie kresu” postanowił opisać autentyczną postać doktora Samuela Jeana de Pozziego, a przy okazji nakreślić portret paryskiej belle epoque.

Zalążek pomysłu na książkę „The Man in the Red Coat” (z ang. „Mężczyzna w czerwonym płaszczu”) narodził się w 2015 roku, kiedy Julian Barnes oglądał wystawę obrazów Johna Singera Sargenta w National Portrait Gallery. Podczas gdy na większości swych prac malarz uwiecznił sławnych ludzi, jeden z portretów przedstawiał mało znanego mężczyznę w czerwonym płaszczu. Był to doktor Samuel Jean de Pozzi, pionier ginekologii i wolnomyśliciel, a także niepoprawny uwodziciel i założyciel tajnego stowarzyszenia, którego członkowie uprawiali orgiastyczne zabawy i odgrywali swoje erotyczne fantazje na oczach drugich.

Kiedy Barnes po raz pierwszy ujrzał portret mężczyzny, nie sądził, że ma on cokolwiek wspólnego z nami obecnie. Z czasem zaczął jednak przekopywać się przez materiały na temat okresu, w którym Pozzi żył, i znalazł ? jak twierdzi ? więcej podobieństw, niż można by się spodziewać. Epoka przepychu i przyjemności miała bowiem też swoje brzydkie strony: dekadentyzm, przemoc, natywizm czy uprzedzenia. Barnes postanowił więc spisać historię Pozziego i kręgu jego znajomych. Stało się to przyczynkiem do nakreślenia świeżego i oryginalnego portretu belle epoque wraz z jej bohaterami, złoczyńcami, pisarzami, artystami i myślicielami.

Barnes już wcześniej opisywał w swych książkach autentyczne postacie: chociażby Dmitrija Szostakiewicza w „Zgiełku czasu” czy Arthura Conana Doyle’a w „Arthurze & George’u”. Zwykle jednak korzystał w takich przypadkach z formuły powieściowej. Tym razem nie miał zamiaru fabularyzować biografii. „Czułem, że jeśli napiszę to w formie fikcji, może wyjść z tego coś zwyczajnego, ktoś mógłby pomyśleć, że te melodramatyczne jaskrawe epizody zostały po prostu wymyślone przez pisarza. Warto od czasu do czasu wrócić do rygoru cechującego literaturę faktu” ? powiedział Barnes. „The Man in the Red Coat” przypomina formą „Nie ma się czego bać”, choć oczywiście historia nie ma tak osobistego charakteru. Data polskiej premiery książki nie jest jeszcze znana, ale zapewne możemy spodziewać się jej na rynku w nadchodzącym roku.

[am]
źródło: The Guardian

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy