banner ad

Jest ci niedobrze, gdy czytasz podczas jazdy? Twój mózg sądzi, że organizm został otruty!

10 sierpnia 2016

czytanie-podczas-jazdy
Neorolog Dean Burnett w ciekawy sposób wyjaśnił, dlaczego niektórym z nas robi się niedobrze, gdy zaczynają czytać podczas jazdy. Jak się okazuje, ta choroba lokomocyjna bierze się z faktu, że mózg sądzi, iż organizm został otruty.

Niektórzy mają to szczęście, że mogą czytać podczas jazdy w skupieniu i spokoju, nie poruszając się na siedzeniu, a jedynie przewracając kolejne strony. Inni już po chwili czują się niedobrze i zbiera się im na wymioty. Angielski neurolog Dean Burnett wydał ostatnio książkę pt. „Idiot Brain: What Your Head Is Really Up To”, w której w interesujący sposób tłumaczy to zjawisko. Burnett nie podchodzi do mózgu z przesadną powagą, a niektóre jego reakcje traktuje w kategorii śmiesznych wybryków. Tak też jest ze wspomnianą chorobą lokomocyjną.

Zdaniem neurologa winne za nasze samopoczucie jest znajdujące się w mózgu wzgórze, które interpretuje wszystkie sygnały wysyłane przez ciało. Gdy człowiek jest w ruchu, to zazwyczaj i jego mięśnie są w ruchu, oczy obserwują przebyty dystans, a ucho wewnętrzne zachowuje balans równowagi. Organizm wie, czy poruszamy się szybko, wolno, czy też znajdujemy się do góry nogami. Jednak w samochodzie wszystko się miesza. Oczy widzą mijany dystans, ale mięśnie nie pracują, z kolei uszy czują, że są w ruchu, a w rezultacie tego wszystkiego wzgórze dostaje wykluczające się sygnały. Mózg zdaje sobie sprawę z faktu, że taka niedorzeczność może być spowodowana jedynie dwiema rzeczami: neurotoksynami lub trucizną. Sądzi więc, że organizm został otruty, dlatego też dąży do tego, by trucizny się pozbyć.

„Ale gdy jesteś w samochodzie, możesz spojrzeć przez okno. Zobaczyć mijane rzeczy. Zobaczyć mijaną drogę i sam ruch” ? mówił Burnett w wywiadzie udzielonym NPR. „Mózg jest w ruchu ? o, popatrz, rzeczy się ruszają ? ja też muszę się ruszać ? i uspokaja reakcję chorobową”. A co się dzieje podczas czytania? „Jesteś zamknięty na liczne wizualne bodźce z zewnątrz. Więc jest to rodzaj sensorycznego niedopasowania, które jako pierwsze jest przyczyną choroby. (…) Brak jest wizualnej informacji, która mogłaby rozwiać obawy mózgu”. Podobnie dzieje się na morzu. Jesteśmy w ruchu, ale wygląda to tak, jakbyśmy nie byli, i stąd choroba morska.

Dobra wiadomość jest taka, że mózg po wielu podobnych doznaniach potrafi już lepiej rozpoznać, co się dzieje. To jest też wyjaśnienie, dlaczego osoby, które w młodości nie mogły czytać w samochodzie, z czasem przestały już mieć z tym problem. Są jednak też tacy, którzy przez całe życie będą podatni na chorobę lokomocyjną. Burnett nie wyjaśnia, co jest tego powodem.

[aw]
fot. David, Bergin, Emmett and Elliott
źródło: NPR, Science of Us

Tematy: , , ,

Kategoria: newsy