Ignacy Karpowicz oskarża Kingę Dunin o molestowanie seksualne i gwałt

30 września 2014

karpowicz-kontra-dunin-1
Dzieje się w polskim światku literackim. Prozaik Ignacy Karpowicz oskarża byłą przyjaciółkę, polską publicystkę i literatkę Kingę Dunin o molestowanie seksualne i gwałt. Ta odpowiada, że autor „ości” próbuje rozpętać aferę, aby ukryć fakt, że żyje w konkubinacie z sekretarzem Nagrody Literackiej Nike, do której jest w tym roku nominowany.

Wszystko zaczęło się od wpisu, jaki opublikowała w piątek na swoim profilu na Facebooku Kinga Dunin, wieloletnia współpracownica i mentorka Karpowicza. Pisarka wyznała, że Karpowicz pożyczył od niej 13 tysięcy złotych i jakieś 100-150 euro i nie chce oddać. Kiedy zaś upomniała się grzecznie o zwrot pieniędzy, usłyszała w odpowiedzi „spierdalaj”.

W odpowiedzi na zarzuty Kingi Dunin autor „ości” przesłał do redakcji NaTemat.pl oświadczenie, w którym zaprzecza, jakoby odmówił spłacenia w tak dosadny sposób, rzuca również nieco światła na przyczyny zakończenia przyjaźni z pisarką.

„Kingę Dunin poznałem kilka lat temu na bankiecie po wręczeniu pewnej ważnej nagrody literackiej. (…) Pewnego razu, niedługo po pierwszym spotkaniu, zaproponowała mi, żebym, przejeżdżając przez Warszawę, zatrzymał się u niej ? ma duże mieszkanie, mieszka z trzema kotami, miejsca jest dużo i problemu żadnego. Oczywiście zgodziłem się i ucieszyłem. (…) Bardzo zbliżyliśmy się do siebie. Moje uwielbienie i fascynacja kwitły w najlepsze. Za trzecim czy czwartym razem zaproponowała mi, żebym spał z nią w jej ?małżeńskim? łóżku. ?Będzie ci wygodniej niż na tym wąskim łóżku w pokoju gościnnym?. Niezbyt mi się ten pomysł spodobał, ale bałem się, że jeśli odmówię, straci mną zainteresowanie, nie będę mógł jej lepiej poznać, być przy niej. Poza tym przekonywała mnie, że to absolutnie naturalne i poniekąd oczywiste zachowanie. Niestety spanie z czasem przestało być tylko spaniem, lecz łączyło się z dotykaniem, a potem z regularnym molestowaniem seksualnym. Czułem się okropnie, ale jak każda ofiara trwałem w tej toksycznej relacji z wielu przyczyn” ? pisze Karpowicz.

karpowicz-kontra-dunin-2

Kiedy Karpowicz zakochał się w kimś innym, nie chciał kontynuować relacji z Kingą Dunin na dotychczasowych zasadach. Polały się łzy, ale wszystko wskazywało na to, że przyjaźń przetrwa. „I tej ostatniej nocy, którą spędziliśmy wspólnie, najzwyczajniej mnie zgwałciła” ? wyznał Karpowicz, dodając, że od tego momentu nie spotykał się z Dunin w jej domu, ograniczając się do mejlowania i jednego spotkania w pizzerii. Jak jednak stwierdza, była przyjaciółka i mentorka zaczęła mu „zatruwać dni”. Postanowił więc zerwać z nią kontakt, co miało ją rozwścieczyć. Zdaniem Karpowicza „post Kingi Dunin jest zemstą na maskotce seksualnej, która nie chciała być molestowana, a równocześnie jest wciągnięciem polskiego feminizmu w brudną i prywatną wojenkę Kingi Dunin”, bowiem po stronie kobiety stanęły jej koleżanki, Agnieszka Graff i Kazimiera Szuka, wypowiadając się o autorze „ości” negatywnie. „Smutny to widok na polską scenę feministyczną. Moralność została zastąpiona przez solidarność płci” ? oświadczył Karpowicz, dodając, że rzeczone pieniądze zostały przelane na konto Dunin.

Nie trzeba było długo czekać na reakcję Kingi Dunin. Wyciąganie „intymnych spraw po latach znajomości jest podłe. I nie zamierzam z nikim publicznie dzielić się tym, jak ja to widziałam i kto komu co proponował. Mogę jedynie powiedzieć, że jeśli Ignacy Karpowicz poważnie i naprawdę wierzy, że był molestowany (w innych jego obrzydliwych i pełnych przemocy mailach padały także poważniejsze zarzuty, wszystkie te maile zachowałam), powinien zwrócić się w tej sprawie do prokuratury. Albo do psychiatry. Osobiście doradzałabym psychiatrę” ? napisała dzisiaj na swoim profilu na Facebooku.

Zdaniem Kingi Dunin Karpowicz próbuje „rozpętać tę aferę, żeby ukryć ważniejszą dla siebie sprawę, jaką jest dwuznaczna sytuacja w nagrodzie Nike. Żyje on w konkubinacie z Sekretarzem tej nagrody, a Sekretarz ma pewne możliwości wpływu, np. może proponować odpowiednich członków jury, dostarczać informacji na temat przebiegu obrad. Gdyby Sekretarzem była pani Vargowa, a kandydatem Krzysztof Varga, nikt nie miałby wątpliwości, że coś tu jest nie w porządku. A trzeba dodać, że Sekretarz jest też osobą zamawiającą teksty o książkach w GW ? co zapewniło Karpowiczowi promocję, jakiej raczej nie doczekaliby się inni pisarze”.

[am]

Tagi: , ,

Kategoria: newsy