banner ad

Humorystyczna strona Raymonda Chandlera. Odnaleziono żartobliwe „Porady dla pracodawcy”, które napisał twórca Philipa Marlowe’a

6 października 2020

Raymond Chandler uchodził za cierpkiego i małomównego mężczyznę, a reżyser Billy Wilder, który miał okazję współpracować z nim przy filmie „Podwójne ubezpieczenie”, nazwał pisarza m.in. „wybuchowym” i „marudnym”. Jak się jednak okazuje, twórca Philipa Marlowe’a miał też bardziej ludzką twarz, o czym przekonuje najnowsze odkrycie.

W Bibliotece Bodlejańskiej w Oksfordzie odnaleziono humorystyczne „Porady dla pracodawcy”, które napisał Chandler. W serii żartobliwych wskazówek podpowiadających, jak zepsuć dzień tym, którzy utknęli na twojej liście płac, pisarz z przymrużeniem oka odnosi się do pracy w korporacji. „Zawsze mów swojej sekretarce, że nie masz nic do dyktowania, dopóki nie nadejdzie pora obiadowa. Wtedy wyrzuć szybko z siebie mnóstwo listów, które odkładałeś do sądnego dnia”, „Jeśli nie możesz niczego znaleźć, po prostu krzycz” albo „Nie pracuj podczas picia” – to tylko trzy przykłady porad wymyślonych przez Chandlera.

Uważa się, że „Porady dla pracodawcy” powstały między 1950 a 1954 rokiem, gdy Chandler zatrudniał Juanitę Messick w charakterze swojej osobistej sekretarki. Zdaniem dr Sarah Trott, profesor amerykanistyki i historii na Uniwersytecie York St, pisarz i jego pracownica bardzo się zaprzyjaźnili. Odnaleziony tekst prawdopodobnie został napisany z perspektywy Messick jako „kara” za etykę pracy Chandlera. Zanim zdobył sławę jako pisarz, Chandler piastował dyrektorskie stanowisko w firmie naftowej, ale w czasie wielkiego kryzysu został zwolniony, do czego przyczyniły się jego alkoholizm, częsta nieobecność, rozwiązłość i groźby popełnienia samobójstwa.

„Porady dla pracodawcy” wyróżniają się na tle dokonań pisarza. „Ten lekki i kpiący ton rzadko pojawia się w osobistej korespondencji Chandlera. Tu Chandler całkowicie opuścił gardę, pozwalając nam zajrzeć za zasłonę. Dla mnie to prawdziwy on” – mówi dr Sarah Trott. „Utwór ten pokazuje humorystyczną stronę Chandlera, co być może uwiarygodni teorię, że komicy mogą mieć bardzo poważną i mroczną stronę, a autorzy mrocznych dzieł mogą być zabawni” – dodał Andrew Gulli, naczelny czasopisma „The Strand Magazine”, w którym tekst właśnie się ukazał.

[am]
fot. „The Raymond Chandler Papers: Selected Letters and Nonfiction”
źródło: The Guardian, APNews

Tagi: , , ,

Kategoria: newsy