banner ad

Herman Melville napisał „Moby Dicka” pod wpływem romansu, jaki miał z żoną swego sąsiada?

30 maja 2016

Herman_Melville_romans
Czy Herman Melville napisał „Moby Dicka” pod wpływem romansu, jaki miał z żoną swego sąsiada? Taki wniosek wysnuwa badacz twórczości pisarza i finalista nagrody Pulitzera, Michael Shelden, w nowej biografii „Melville In Love”.

Według Sheldena muzą towarzysząca Melville?owi w powstawaniu „Moby Dicka” była Sarah Morewood, jego sąsiada w Pittsfield i kochanka. Gdy ją poznał, miała 26 lat. Lokalna społeczność znała ją jako gospodynię domową, pasjonatkę jeździectwa i żonę zamożnego biznesmena. Pisarz miał wówczas 30 lat, był żonaty i cieszył się ogromną popularnością za sprawą kilku autobiograficznych powieści o życiu na morzu oraz sybaryckiej idylli na wyspach Polinezji. Romans miał trwać wiele lat, aż do śmierci kobiety na gruźlicę. Zdaniem biografa, ich związek był dużym ryzykiem, jak na XIX-wieczne purytańskie Pittsfield, i gdyby wyszedł na jaw, mógłby podzielić lokalną społeczność.

melville-in-loveO możliwym romansie Melville?a z Morewood wspominał już w powieści „The Handsome Sailor” pisarz Larry Duberstein. Swoją teorię opierał na listach, jakie Melville wymieniał z sąsiadką. W jednym z nich autor „Moby Dicka” zwierzał się kobiecie, że już samo pisanie jej imienia sprawia, iż jego bazgroły stają się bardziej czytelne. Adresatkę korespondencji określał słowami, jakich nie używał wobec nikogo innego w listach: „cudowna i piękna Rajska Damo”, „bogini”, „Moja Pani Hrabino”, „Czcigodna i piękna damo”. Biograf Michael Shelden nie opierał się jednak wyłącznie na listach i dokumentach. Zwrócił uwagę na ilość czasu, jaką tych dwoje ze sobą spędzało, oraz książki i inne prezenty, jakie sobie wręczali. „Jak ktoś mógł przegapić fakt, że te dwie osoby są szaleńczo w sobie zakochane?” ? pyta Shelden i sam odpowiada, mówiąc: „Fakt, że nikt nie brał jego sąsiadki na poważnie, jest oszałamiający. Ale XIX wiek pełen jest niezwykłych kobiet, których nikt nie brał na poważnie”. Zdaniem biografa to między innymi romans z Morewood ośmielił Melville’a, aby zamiast kolejnej lekkiej powieści przygodowej napisać błyskotliwe i wywrotowe dzieło „Moby Dick”

Wielu jednak wciąż nie wierzy w romans Melville?a z Morewood. Hershel Parker, emerytowany profesor Uniwersytetu w Delaware i autor książki „Herman Melville: Biografia”, uważa, że to czyste fantazje, których nie da się potwierdzić żadnymi dowodami. Podobne wątpliwości wyraził Geoffrey Sanborn, profesor Amherst College i były prezes Stowarzyszenia im. Hermana Melville’a. Shelden odpiera jednak ataki, twierdząc, że niektórzy badacze „zamknęli się w postrzeganiu Melville?a ukształtowanym 50 i 60 lat temu”. Dla nich taki romans z „głupiutką bywalczynią salonów” mógłby też być pomniejszeniem postaci pisarza.

Wątpliwości badaczy rozwieje być może książka Sheldena, „Melville In Love”, która trafi do sprzedaży 7 czerwca. Co ciekawe, w tym samym czasie ma zostać wydana powieść Marka Beauregarda „The Whale: A Love Story”, w której powrócono do nienowej hipotezy o romansie łączącym Melville?a z jego przyjacielem i pisarzem, Nathanielem Hawthornem, oraz wpływie, jaki ten związek miał mieć na „Moby Dicka”.

[aw]
fot. The Library of Congress, Melville in Love
źródło: The Wall Street Journal, Melville in Love

Tagi: , , ,

Kategoria: newsy