banner ad

Harry Potter znów wzbudza kontrowersje. Grupa rodziców z Lisowa doprowadziła do usunięcia książki J.K. Rowling z programu zajęć lekcyjnych

31 grudnia 2019


Harry Potter niejednokrotnie przeciwstawiał się siłom zła. Czy jednak sam może prowadzić do złego? Takiego zdania była grupa rodziców z Lisowa, która wymogła na miejscowym Zespole Szkolno-Przedszkolnym usunięcie książki J.K. Rowling z programu zajęć lekcyjnych.

Choć seria książek o Harrym Potterze zadebiutowała w księgarniach ponad 20 lat temu, wciąż wzbudza kontrowersje w środowiskach religijnych, zarówno wśród niektórych muzułmanów, jak i chrześcijan. Ostatnio głośno zrobiło się o proteście rodziców z Lisowa, którzy domagali się od dyrekcji miejscowej szkoły całkowitego zakazu omawiania dzieł Rowling.

Trzeba zaznaczyć, że „Harry Potter” nie figuruje w kanonie lektur szkolnych, jednak nauczyciele mają możliwość w ciągu roku omawiać również inne teksty kultury, które nie znajdują się na ministerialnej rozpisce. Często sięgają w takich sytuacjach po tytuły lubiane przez dzieci, a jednocześnie stanowiące przyczynek do wartościowych dyskusji. Jedną z takich pozycji jest właśnie „Harry Potter i kamień filozoficzny”, którą nauczyciele Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Lisowie wykorzystywali podczas zajęć z uczniami klas III, IV i V.

Nie wszystkim rodzicom pomysł ten przypadł do gustu. Do dyrektor szkoły wpłynęła w październiku petycja podpisana przez grupę „katolickich rodziców”, którzy nie chcieli pozwolić, żeby powieść o Harrym Potterze „infekowała umysły i dusze” ich dzieci. „Jest to książka, która dokładnie opisuje praktyki okultystyczne, inicjacyjne, ezoteryczne, a nawet satanistyczne” ? piszą rodzice, powołując się na opinie hierarchów kościelnych. „Szkoła Hogwart, przedstawiona w książce, jest zamkniętym światem przemocy i grozy, przekleństw i uroków. Świat ludzi jest poniżany, natomiast świat czarodziejów i czarownic jest gloryfikowany, przez co jest to zaproszenie młodego czytelnika nudnego świata ludzi ‚do ciekawego, pełnego przygód świata okultystycznego'”.

Zdaniem rodziców, którzy podpisali petycję, w klasycznych baśniach czy powieściach C.S. Lewisa i J.R.R. Tolkiena także pojawia się magia, ale parają się nią postaci fantastyczne, a sama historia jest pewnego rodzaju przenośnią. Tymczasem w „Harrym Potterze” mamy do czynienia z „chłopcem uczącym się w szkole prawdziwych sztuk okultystycznych, takich jak: numerologia, wróżbiarstwo i wiele innych”.

Dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Lisowie, pani Katarzyna Adamik, w odpowiedzi na petycję napisała, że „Kościół katolicki nigdy oficjalnie nie wydał żadnego oświadczenia na temat serii książek o Harrym Potterze”, a wszystkie wypowiedzi hierarchów, na które powołują się rodzice, są jedynie „prywatnymi opiniami poszczególnych osób, a nie oficjalnym stanowiskiem Kościoła”. Co więcej, dała przykład wielu księży i publicystów katolickich, którzy wypowiadali się o powieściach J.K. Rowling pozytywnie. Powołała się również na opinie komisji duchowieństwa niemieckiego i włoskiego, które uznały, że mały czarodziej z blizną na czole nie ma nic wspólnego z okultyzmem.

Dyrektor zacytowała jednak nie tylko słowa osób reprezentujących środowiska religijne, ale też badania, które dowiodły, że dzieci, które utożsamiają się z głównymi bohaterami książek o Harrym Potterze, są bardziej tolerancyjne i wyrozumiałe wobec słabszych. Wykazują też większą chęć niesienie pomocy innym.

Nauczyciele poloniści w porozumieniu z dyrekcją postanowili zaprzestać omawiania książki o Harrym Potterze. Przyczyną jednak nie jest treść powieści, lecz… sami rodzice, którzy ? być może kierowani dobrymi intencjami ? spowodowali wzrost zainteresowania u dzieci tematyką satanistyczną. „Wybierając książkę ‚Harry Potter i kamień filozoficzny’ na szkolną lekturę nauczyciele kierowali się chęcią zmotywowania uczniów do czytania, wskazania na to, co dobre i piękne. Obecnie uczniowie rozpatrują tę książkę nie w kontekście literackim, tylko niezdrowej ciekawości, rozbudzonej przez rodziców, którzy zakazują jej czytania” ? pisze dyrektor Katarzyna Adamik. „Szanując prawo rodziców do wychowywania dzieci według własnego światopoglądu i przekonań religijnych, jesteśmy przerażeni tym, w jakie dyskusje (które w ogóle nie powinny być ich udziałem) zostały wciągnięte dzieci” ? podsumowuje.

[mw,am]
fot. Katrina_S/Pixabay

Tagi: , , , , ,

Kategoria: newsy