banner ad

Handlarz książkami zabity za rzadkie wydanie „O czym szumią wierzby”. Na liście celów sprawca miał też m.in. Jeffreya Archera

5 października 2016

adrian_greenwood_zabojstwo_1
W Oksfordzie rozpoczął się proces mężczyzny oskarżonego o zabójstwo historyka i handlarza rzadkimi książkami, Adriana Greenwooda (na zdj.). Uważa się, że motywem zbrodni była kradzież niezwykle cennego, pierwszego wydania powieści „O czym szumią wierzby”.

Ciało kolekcjonera, który specjalizował się m.in. w rzadkich wydaniach „Harry?ego Pottera”, znalazła w czwartek 7 kwietnia jego sprzątaczka. Greenwood leżał w kałuży krwi w korytarzu swojego domu. Policji udało się namierzyć sygnał telefonu komórkowego skradzionego zabitemu, dzięki czemu już trzy dni później aresztowano niejakiego Michaela Danahera. W domu mężczyzny znaleziono nie tylko telefon Greenwooda, ale też laptop i rzadkie wydanie powieści „O czym szumią wierzby”.

Sprawca jest bezrobotnym mężczyzną, który rozstał się z żoną. Miał kłopoty finansowe i aby związać koniec z końcem, sprzedawał różne rzeczy w Internecie. W końcu wpadł na pomysł, że pieniądze może pozyskiwać w nielegalny sposób. Namierzył w sieci handlarza książkami, Adriana Greenwooda, bo dowiedział się, że pośród cennym tomów ma on na stanie niezwykle rzadkie pierwsze wydanie powieści „O czym szumią wierzby” Kennetha Grahame?a z 1908 roku. Wartość książki szacowano na 50 tysięcy funtów, ponieważ była ona w bardzo dobrym stanie i posiadała oryginalną obwolutę.

Greenwood wykazał się dużą naiwnością, ponieważ cenne książki i inne przedmioty trzymał w domu, a swój adres udostępnił na prywatnej stronie internetowej. Danaher zdążył więc pięć razy odwiedzić okolicę, dzięki czemu dobrze przygotował się do skoku. Na dzień przed udaniem się do handlarza szukał jeszcze w sieci informacji o najsłynniejszych zbrodniach w Wielkiej Brytanii, których do dzisiaj nie rozwiązano.

adrian_greenwood_zabojstwo_2

Tak wygląda pierwsze wydanie „O czym szumią wierzby” z oryginalną obwolutą.

Sąd określił napad na Greenwooda jako „dziki atak”. Policja podejrzewa, że Danaher mógł torturować handlarza, ponieważ ten nie chciał mu powiedzieć, gdzie trzyma swoje najcenniejsze książki. Napastnik zadał bowiem aż 33 ciosy nożem. Po aresztowaniu Danaher zaprzeczał, jakoby miał coś wspólnego ze śmiercią Greenwooda, potem jednak przyznał się do zabójstwa, ale twierdził, że działał w samoobronie.

Śledczy przeszukali komputer podejrzanego i to ostatecznie pogrążyło mężczyznę. Okazało się, że Danaher od lipca 2015 roku przygotowywał sobie tabelę, w której zamieścił nazwiska wielu potencjalnych celów, wliczając Kate Moss i Jeffreya Archera. Planował okradać ich domy czy porywać dla okupu członków rodzin, nie bacząc na ofiary. Sprawdzał również w Internecie, gdzie mieszkają m.in. Simon Cowell i piłkarz Rio Ferdinand. Pod koniec minionego roku wpisywał do wyszukiwarki hasła: „Adrian Greenwood”, „rzadkie książki Oxford” i „O czym szumią wierzby”.

Prokurator zauważył, że lista świadczy o znieczulicy mężczyzny. Siedząc do późnych godzin nocnych w swoim niewielkim mieszkanku, Danaher przygotował bowiem „skuteczną, przemyślaną i naprawdę bardzo brutalną” strategię, opisując dokładnie, co i jak może zdobyć. Na telefonie i laptopie sprawcy znaleziono też poradniki m.in. o metodach cichego zabijania i otwierania zamków bez kluczy. Przewiduje się, że rozprawa potrwa trzy tygodnie, chociaż prokurator zapewnił, że dowody świadczące o winie Danahera są „całkowicie przytłaczające”.

[am]
źródło: Daily Mail, BBC

Tagi: , , , , , , ,

Kategoria: newsy