Frédéric Beigbeder naocznym świadkiem napadu na paryski hotel Ritz

15 stycznia 2018


Jeden z najpopularniejszych francuskich pisarzy, Frédéric Beigbeder, był naocznym świadkiem napadu na luksusowy hotel Ritz w Paryżu, do którego doszło w środę 10 stycznia.

Jak donoszą media, około godziny 18:30 trzech mężczyzn uzbrojonych w siekiery dostało się do luksusowego hotelu Ritz, korzystając z wejścia dla personelu. Pozostałych dwóch złodziei czekało na zewnątrz, jeden w samochodzie, drugi na skuterze. W tylnej części hotelu znajduje się słynny Bar Hemingway i luksusowe sklepy, swoją ofertę prezentuje też dom jubilerski Reza. Sprawcy stłukli zbrojone szyby w witrynach i zrabowali biżuterię o wartości ok. 4,5 miliona euro.

W tym czasie we wspomnianym Barze Hemingway przebywał dobrze znany polskim czytelnikom Frédéric Beigbeder. W towarzystwie swojej rzeczniczki prasowej francuski pisarz raczył się aperitifem przed kolacją. „Próbowaliśmy 'moskiewskiego muła’, pysznego koktajlu na bazie wódki i imbiru. Była godzina szósta i w barze panował tłok, klientelę stanowili głównie Amerykanie. Nagle wbiegł kelner i zawołał: 'zostawcie wszystko, zostawcie wszystko!'” ? opowiada Beigbeder w wywiadzie udzielonym dziennikowi „Le Figaro”. „Nikt wówczas naprawdę nie wiedział, co się dzieje. Chwilę potem wpadło do baru trzech zakapturzonych facetów, mówiąc po prostu: 'spieprzajcie, nic wam nie zrobimy'” ? dodaje pisarz. Te słowa miały wywołać w klientach baru falę paniki. „Wszyscy galopowali do wyjścia na Rue Cambon lub uciekali na korytarz, gdzie znajdowała się biżuteria” ? relacjonuje Beigbeder, który wraz ze swoją rzeczniczką prasową postanowił ukryć się w toalecie w piwnicy.

Bar Hemingway w paryskim hotelu Ritz.

Beigbeder nie wiedział, jakie są intencje sprawców. „Wydawało mi się, że chłopacy są uzbrojeni w długie czarne przedmioty, przypominające broń” ? mówi. Autor „29,99” przyznaje, że pomyślał o ataku terrorystycznym, ponieważ zajście miało miejsce dzień po trzeciej rocznicy zastrzelenia braci Kouachi, którzy odpowiadali za zamach na „Charlie Hebdo”. Wraz ze swoją współpracownicą siedzieli zamknięci w toalecie, wstrzymując oddech. Tam dobiegły ich odgłosy strzelaniny. „Natychmiast pomyślałem o ataku, jak ten na Bataclan. Wyobraziłem sobie, że będziemy zabijani jedno po drugim” ? komentuje Beigbeder.

Przygotowując się do napadu, złodzieje przeoczyli jeden ważny element: hotelowy system zabezpieczający przed kradzieżą, który automatycznie blokował wszystkie drzwi i alarmował najbliższy patrol policji. Funkcjonariusze byli więc w okolicy, szybko przystąpili do działania i otworzyli ogień do sprawców. „Między wystrzeliwanymi kulami można było usłyszeć muzykę odtwarzaną w hotelu, puszczano kolędy Franka Sinatry. To było dość surrealistyczne, jak w filmie Davida Lyncha” ? wspomina Beigbeder.

Stresujące oczekiwanie w napięciu zakończyła wiadomość tekstowa od męża rzeczniczki prasowej, który informował, że mogą już być spokojni, całe zajście to tylko „zwykły” rozbój, trzech sprawców zostało ujętych, a pozostali dwaj są daleko od hotelu. „Wyszedłem w skarpetkach, żeby nie hałasować i natknąłem się na mężczyznę w policyjnej kurtce, który powiedział, że wszystko się już zakończyło” ? opowiada pisarz.

Jeśli słyszeliście już co nieco o Frédériku Beigbederze, to zapewne nie zdziwi was fakt, że po całym zajściu, zamiast udać się do domu, wolał powrócić do baru, aby dokończyć degustację. „Gdy zwróciłem się do barmanki, że ??mój koktajl nie miał tego samego smaku, lecz był bardzo ostry, wszyscy wokół się śmiali. Ale ja nie żartowałem. Piekło mnie w nosie i w oczach. Barmanka zaskoczyła mnie następującymi słowami: 'szef Colin Field nigdy nie robi źle swoich koktajli, to, co czujesz, to policyjny gaz łzawiący” ? kończy opowieść pisarz.

Policji udało się odzyskać łup dzień po napadzie. Dwóch złodziei nadal jest poszukiwanych. A Beigbeder? Niewykluczone, że przygoda posłuży za pomysł do jednej z jego kolejnych książek. Gdy w 2008 roku został aresztowany i zatrzymany na 36 godzin pod zarzutem zażywania kokainy w miejscu publicznym, historię wykorzystał jako materiał wyjściowy do napisania „Francuskiej powieści”.

[am]
źródło: Le Figaro, Femme Actuelle, SFR, Europe 1

Tematy: , , , , , ,

Kategoria: newsy