banner ad

FBI podejrzewało, że Ray Bradbury był komunistą

1 września 2012


Ujawniono dokumenty, z których wynika, że zmarły w czerwcu tego roku legendarny pisarz SF, Ray Bradbury, był w latach 60. ubiegłego wieku obiektem śledztwa FBI w sprawie podejrzenia o sympatyzowanie z komunistami.

Powołując się na ustawę o wolności informacji, amerykański portal „The Daily Beast” uzyskał dostęp do akt śledztwa przeciwko Bradbury?emu. Z udostępnionych przez FBI dokumentów można dowiedzieć się, że pisarz trafił na celownik za otwartą krytykę amerykańskiego rządu i komisji śledczej do badania działalności antyamerykańskiej (HUAC), która dorobiła się złej sławy, prowadząc dochodzenia w sprawie osób podejrzewanych o przynależność do Amerykańskiej Partii Komunistycznej.

O ?podejrzanej? działalności autora „Kronik marsjańskich” FBI dowiedziało się dzięki donosowi hollywoodzkiego scenarzysty Martina Berkeleya, który twierdził, że pisarze SF mają skłonność do bycia komunistami, a sama konwencja literacka ma wyjątkową zdolność prezentowania ideologii komunistycznej czytelnikom. Zdaniem scenarzysty, „część opowiadań Bradbury’ego jest skierowana przeciwko Stanom Zjednoczonym i ich kapitalistycznej formie rządu” ? czytamy w raporcie.

Berkeley twierdził także, że Bradbury „prawdopodobnie sympatyzował z pewnym prokomunistycznym elementem” w Gildii Scenarzystów. Na dowód przytoczył zdarzenie z jednego z posiedzeń gildii, podczas którego pisarz wstał i potępił innych członków stowarzyszenia, nazywając ich ?tchórzami? i ?Makkartystami?, gdyż rozważali możliwość zakazania członkostwa tym pisarzom i scenarzystom, którzy podczas przesłuchań komisji śledczej zajmującej się działalnością antyamerykańską powoływali się na piątą poprawkę (daje ona prawo odmowy zeznań, jeśli mogą one doprowadzić do oskarżenia osoby zeznającej).

Po donosie Berkeleya FBI rozpoczęło szczegółowe śledztwo, które zaowocowało raportem stwierdzającym, że „brak jest dowodów” jakoby Bradbury „kiedykolwiek był członkiem Partii Komunistycznej”. FBI zrezygnowało również z przesłuchania pisarza, skoro „nie miał potencjału jako informator”.

Donos Berkeleya skierowany był nie tylko przeciwko popularnemu w owym okresie Bradbury?emu, ale wszystkim pisarzom SF. „Informator stwierdził, że głównym celem tych pisarzy science fiction jest wystraszenie ludzi, by doprowadzić ich do stanu paraliżu lub psychicznej niekompetencji graniczącej z histerią” ? czytamy w jednym z raportów, po czym dodano, że stan ten może z dużym prawdopodobieństwem zniszczyć morale społeczeństwa amerykańskiego w przypadku wybuchu Trzeciej Wojny Światowej, budując w Amerykanach przekonanie, że nie są w stanie jej wygrać.

Sam pisarz jeszcze za życia odpierał wszelkie zarzuty o sympatyzowanie z komunistami, nazywając je „frazesami i nonsensem”, powołując się przy okazji na swoje opowiadanie „Strażak” (prekursor „451 stopni Farenheita”), które zostało zakazane w Związku Radzieckim za krytykę sprawowanej tam oraz w innych krajach komunistycznych formy władzy.

Poniżej możecie zobaczyć pierwszą stronę akt FBI dotyczących Raya Bradbury’ego z zakreślonym fragmentem stwierdzającym brak dowodów na działalność komunistyczną. Cały czterdziestostronicowy raport do przeczytania tutaj.

Tematy: , , , , ,

Kategoria: newsy