banner ad

Fala plagiatów na Amazonie

16 stycznia 2012


Światowy gigant sprzedaży internetowej znów znalazł się pod ostrzałem krytyki. Tym razem chodzi o sprzedawanie ebooków będących plagiatami innych książek.

Rynek książek elektronicznych z roku na rok się rozrasta. Niebagatelną rolę w rozwoju cyfrowej rewolucji odegrał Amazon, który wprowadza wciąż nowe pomysły na przyciągnięcie nie tylko klientów, ale również pisarzy. Koncern stawia nie tylko na uznane nazwiska, umożliwia również start debiutującym twórcom poprzez tzw. umowy self-publishingu, czyli samodzielnego publikowania książek przez autorów w formie ebooków. I właśnie self-publishing jest odpowiedzialny za falę plagiatów, jaka zalała w ostatnim czasie Amazon.

Sprawa być może nie wyszłaby na jaw, gdyby nie usługa Kindle Select i pisarka erotyczna, ukrywająca się pod pseudonimem Sharazade.

Sharazade ? na co dzień nauczycielka, redaktorka i autorka 20 książek ? ukrywa swoją prawdziwą tożsamość, gdyż nie chce, aby jej uczniowie lub klienci wiedzieli o jej erotycznej przygodzie z literaturą. Pisarka opublikowała pod tym pseudonimem dwa erotyczne e-booki, założyła także małe wydawnictwo 1001 Night Press, gdzie promuje innych autorów książek dla dorosłych.

Z racji tego, że Sharazade wiele słyszała o Kindle Select, postanowiła przetestować usługę. Kindle Select to system wypożyczania ebooków współpracujący z amerykańskimi bibliotekami. Każdy użytkownik usługi może wypożyczyć jeden tytuł miesięcznie. Jeśli tak się stanie, autor dostaje proporcjonalnie udział z puli pieniędzy, jaką Amazon przeznaczył na opłacenie praw autorskich (np. pula na grudzień 2011 wynosiła pół miliona dolarów). Dla początkujących pisarzy Kindle Select może być doskonałym narzędziem promocji. Jako darmowa pozycja, książka skacze wyżej w rankingach Amazona, a sklep podlinkowuje ją dodatkowo w sekcji ?klienci, którzy kupili książkę x kupili także książkę y?. Jest więc o co zabiegać.

Pisarka zarejestrowała się w usłudze i przyglądała się efektom swoich działań. Po jakimś czasie zauważyła, że książka z jej wydawnictwa, zatytułowana ?Erotic Stories of Domination and Submission: Taking Jennifer? (?Erotyczne historie o dominacji i uległości: Posiadanie Jennifer?), nie radziła sobie dobrze w zestawieniach literatury erotycznej. O wiele lepiej sprzedawały się pozycje o wyjątkowo topornych tytułach, często z kiepsko wykonaną oprawą graficzną, jeden autor napisał nawet z błędem swoje nazwisko. Sharazade weszła na podstronę autorki Marii Cruz, która znajdowała w danym dniu się na szczycie zestawienia książek erotycznych w UK Kindle i ze zdziwieniem naliczyła 40 napisanych pozycji. Jedna z książek szczególnie przykuła jej uwagę, nosiła tytuł ?Niezwykła Przygoda Draculi?. Z racji tego, że autorzy erotyków rzadko sięgają po horror, Sharazade postanowiła zapoznać się z tekstem (Amazon pozwala przeczytać próbkę książki). Jakie było jej zdumienie, gdy odkryła, że ma do czynienia z fragmentem żywcem przepisanym z ?Drakuli? Brama Stokera. Sprawdziła również inne ebooki podejrzanej autorki i okazało się, że wszystkie są plagiatami

Sharazade zaczęła również przeglądać książki innych autorów. Odkryła, że proceder jest nagminny ? Amazon zalewany jest morzem erotycznych plagiatów wydawanych w formie ebooków przez pseudo-autorów. Największe oburzenie budzi chyba fakt, że bardzo często kradną oni bezczelnie cudze prace z portalów typu Literotica.com, gdzie ludzie za darmo publikują swoje opowiadania dla dorosłych. W wielu przypadkach plagiaty powstają na zasadzie ?Kopiuj/Wklej?, bez jakichkolwiek zmian.

Amazon zapewnia, że usuwa książki, które zostaną zgłoszone jako naruszające prawa autorskie. Tak stało się chociażby w przypadku większości autorów, których Sharazade zdemaskowała. Nie usprawiedliwia to jednak koncernu, który nie wprowadził żadnych sensownych instrumentów, mających na celu uniknięcie podobnych sytuacji. W tradycyjnym wydawnictwie tekst ? zanim trafi do publikacji ? trafia w ręce przynajmniej kilku kompetentnych osób, które w większości przypadków potrafią wyłapać najbardziej oczywiste nawiązania. Selfpublishing, stosowany przez Amazon oraz inne podobne podmioty, sprawia, że mamy do czynienia z plagą którą ciężko jest upilnować.

David Weaver, 52-letni nauczyciel matematyki, którego historia ?Galaktyczny niewolnik? była sprzedawana na Amazonie jako ?Niewolnik z Galaktyki? przez niejakiego Robina Scotta, nie ma środków, by zaangażować się w spór o prawa autorskie. „Fakt, że tak łatwo uciec i uniknąć złapania, czyni to ten rodzaj kradzieży podstępnym” ? powiedział.

Oczywiście problem plagiatów nie dotyczy tylko erotyki, ale również pozostałych gatunków. Ekstremalnym przykładem jest Manuel Ortiz Braschi, który opublikował jako własne tysiące ebooków na Amazonie, w tym takie klasyczne pozycje jak ?Alicja w Krainie Czarów?.

Sharazade przypuszcza, że łatwy zarobek może skusić (o ile już nie skusił) zorganizowane grupy przestępcze, które będą zalewały strony plagiatami książek, dzięki czemu zarobią o wiele więcej niż na tradycyjnym spamie. Platformy self-publishingowe są łatwe w użyciu, częstokroć pozwalają na opublikowanie tytułu w ciągu 24 godzin. Nie ma redakcji tekstu, nie ma nadzoru, a jeśli nawet ebook zostanie zdjęty, zawsze można wrzucić go jeszcze raz zmieniając nieznacznie tytuł lub na inne nazwisko autora. Pojawił się nawet generator ebooków, który posiada pakiet 149 tysięcy artykułów i umożliwia utworzenie cyfrowej książki w ciągu kilku minut.

Na zjęciu załączonym do newsa okładka jednej z ksiązek Marii Cruz, jeszcze przed zdjęciem jej z Amazona.

Poniżej fragment jednego z ebooków Marii Cruz:

A tu opowiadanie opublikowane wcześniej przez innego autora na Literotica.com:

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: newsy