banner ad

Dzieła Tadeusza Borowskiego, André Gide’a, Sinclaira Lewisa, Hermanna Brocha i innych pisarzy od 2022 roku w domenie publicznej

14 stycznia 2022

Z początkiem każdego roku, ku uciesze czytelników i wydawców, do domeny publicznej przechodzą dzieła kolejnych znanych pisarzy. Od 2022 roku można więc czytać, udostępniać i rozpowszechniać zgodnie z prawem i za darmo twórczość takich autorów, jak Tadeusz Borowski, nobliści André Gide i Sinclair Lewis czy Hermann Broch.

Domena publiczna jest dobrem wspólnym całego społeczeństwa, a składają się na nią dziedzictwo kulturowe, wspólny język, wspólna wiedza i wymieniane informacje czy środowisko naturalne i krajobraz. Przechodzenie utworów do domeny publicznej pozwala swobodnie je kopiować i rozpowszechniać, tworzyć z nich adaptacje i przetwarzać, także w celach komercyjnych.

Majątkowe prawa wygasają najczęściej w 70 lat po śmierci autora, na koniec roku kalendarzowego. Oznacza to, że 1 stycznia do domeny publicznej trafiły powieści, opowiadania, wiersze, eseje czy tłumaczenia, które są dziełem twórców zmarłych w 1951 roku. Należy jednak pamiętać, że w domenie publicznej znalazły się teksty opublikowane do momentu zgonu. Majątkowymi prawami autorskimi są więc nadal objęte wszystkie utwory wydane pośmiertnie, a ich wykorzystanie wymaga uzyskania zgody i dokonania opłat licencyjnych przez 70 lat od premiery.

Przejście utworów do domeny publicznej jest zawsze wyczekiwane przez wydawców, ale też instytucje zajmujące się ochroną i rozpowszechnianiem dziedzictwa kulturowego. Od tego momentu mogą bowiem publikować, wznawiać lub też digitalizować i udostępniać książki autorów, którzy zmarli 70 lat temu, bez ponoszenia kosztów licencyjnych. Mogliśmy się o tym przekonać chociażby w ubiegłym roku, kiedy wygasły prawa majątkowe do dzieł George’a Orwella. Na rynku księgarskim ukazały się co najmniej trzy nowe tłumaczenia „Roku 1984”. Podobnie rzecz się miała z „Folwarkiem zwierzęcym”. Do tego trzeba doliczyć inne utwory pisarza, a to na pewno dopiero początek.

Spośród twórców, którzy w 2022 roku znaleźli się w domenie publicznej, polskich czytelników z pewnością najbardziej zainteresuje Tadeusz Borowski, autor m.in. opowiadań o Auschwitz. Na wiadomość tę zareagowała już biblioteka Wolne Lektury, udostępniając online pierwsze dwa opowiadania Borowskiego – „Proszę państwa do gazu” i „Ludzie, którzy szli”. W planach na ten rok jest digitalizacja i publikacja całego tomu „Pożegnanie z Marią” oraz innych utworów autora. Pojawią się one w serwisie w najbliższych miesiącach i każdy będzie mógł je czytać nieodpłatnie, bez ograniczeń dostępu, w najpopularniejszych formatach na urządzenia mobilne oraz w aplikacji.

„Wyrafinowana prostota prozy Tadeusza Borowskiego wyróżnia się swą szlachetnością wśród literatury polskiej. Z prawdziwą ekscytacją włączamy w tym roku do zbiorów biblioteki Wolne Lektury teksty artysty o wielkiej indywidualności, bystrym spojrzeniu, krytycznym intelekcie, subtelnym, pełnym ironicznego dystansu dowcipie oraz niepowtarzalnym stylu” – skomentowała dr Aleksandra Sekuła, redaktorka naczelna Wolnych Lektur. „Mamy zamiar udostępnić też naszym czytelnikom poezję Borowskiego, niegdyś obok wczesnych tomików Różewicza należącą do obowiązkowych lektur uczniów szkół średnich poznających literaturę współczesną XX wieku” – dodała.

Drugim ważnym nazwiskiem jest francuski prozaik André Gide, laureat literackiej Nagrody Nobla z 1947 roku za „głębokie i znakomite artystycznie utwory, w których ludzkie problemy przedstawione są z nieustraszonym umiłowaniem prawdy i głęboką przenikliwością psychologiczną”. Gide był człowiekiem o równie wielkim dorobku, co bogatej biografii. W latach 30. ubiegłego wieku uchodził za najsławniejszego pisarza w Europie obok Thomasa Manna i G.B. Shawa. Jego dzieła rozbudzały zajadłe polemiki i wpłynęły na twórczość Jeana Paula Sartre’a i Alberta Camusa. W poglądach wyrażał skrajny indywidualizm i odrzucenie tradycyjnych norm moralnych. W hitlerowskich Niemczech jego książki palono na stosach, a on sam – jako biseksualista – był prekursorem ruchu homoseksualnego we Francji. Obecnie dorobek Gide’a jest nieco zapomniany. Może więc nadszedł czas, by go przypomnieć? Zwłaszcza że w przypadku jednej z jego najsławniejszych powieści, „Lochów Watykanu”, dawno wygasły też prawa majątkowe do tłumaczenia dokonanego przez Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Inne ważne książki francuskiego noblisty to „Fałszerze”, „Immoralista” i „Pokarmy ziemskie”.

W domenie publicznej znalazła się twórczość jeszcze jednego noblisty – Sinclaira Lewisa, pierwszego amerykańskiego laureata nagrody Akademii Szwedzkiej. Otrzymał ją w 1930 roku za „wigor, zdolności artystyczne, umiejętność tworzenia – inteligentnie i dowcipnie – nowych typów bohaterów”. Dzieła pisarza doceniane są także za krytyczne spojrzenie na amerykański kapitalizm i materializm w okresie międzywojennym, zaś wśród bohaterów zwraca uwagę silna i dobrze sportretowana reprezentacja współczesnych mu kobiet pracujących. Do najbardziej znanych dzieł Lewisa, które przełożono na język polski, należą powieści „Ulica Główna” i „Babbitt”. Wciąż jednak kilka innych czeka na tłumaczenie, m.in. „Arrowsmith” (za którą przyznano mu Pulitzera – jako jedyny w historii odmówił przyjęcia nagrody) oraz „It Can’t Happen Here”.

Wśród twórców, którzy zmarli w 1951 roku, jest również wybitny austriacki pisarz modernistyczny Hermann Broch. Uznawany był za jednego z odnowicieli prozy XX wieku i obrońcę wartości humanistycznych przed faszyzmem, a także czołowego teoretyka w dziedzinie estetyki kiczu. W swej twórczości mistrzowsko posługiwał się szerokim zakresem stylów. Wśród dzieł przełożonych na język polski, ale dawno niewznawianych, znajdują się jego dwie najważniejsze książki: „Śmierć Wergilego” i „Lunatycy”.

Wielbiciele fantastyki powinni zwrócić uwagę na dwa nazwiska. Algernon Blackwood to klasyk literatury z gatunku weird fiction, a w Polsce mieliśmy już możliwość przeczytać jego najsłynniejsze opowiadania, m.in. „Wendigo” i „Wierzby”. Dorobek pisarza jest jednak znacznie bogatszy i być może dzięki domenie publicznej poznamy go lepiej. Znacznie bardziej zapomniany jest Wołodymyr Wynnyczenko, autor pierwszej ukraińskiej powieści fantastycznej – utopii „Słonecznej maszyny”. Choć ma on w dorobku kilkanaście powieści, ponad dwadzieścia dramatów oraz około stu opowiadań, to w Polsce – jak zauważył Ryszard Kupidura z Zakładu Ukrainistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu – „ze względu na znikomą liczbę przekładów” twórczość Wynnyczenki jest „nadal słabo znana”, a on sam wciąż bardziej postrzegany jako działacz polityczny (którym też był) niż „nietuzinkowy pisarz, posiadający znaczenie nie tylko w historii literatury ukraińskiej, ale także europejskiej”.

70 lat minęło również od roku, w którym zmarł Andriej Płatonow, rosyjski prozaik-satyryk, eseista i dramaturg, ulubieniec Jerzego Pilcha. Autor „Pod Mocnym Aniołem” miał w swoim domu powieszoną na ścianie fotografię Płatonowa. Jak twierdził, to od przeczytania utworów tego pisarza nastąpił jego definitywny zwrot w kierunku pisania. Płatonow tworzył demaskatorskie dzieła obnażające zaślepienie oraz zbrodnie systemu komunistycznego, ale też utopie kosmiczne, historie poświęcone tematyce elektryfikacji czy dzieciństwu. Warto jednak nadmienić, że pisarz nieustannie zmagał się z cenzurą, dlatego wiele jego prac ukazało się dopiero po śmierci. Wciąż podlegają one autorskim prawom majątkowym.

Wartym odnotowania, a w Polsce kompletnie nieznanym jest Herman Charles Bosman, powszechnie uważany za największego autora opowiadań w RPA. Jego droga pisarska zaczęła się w więzieniu, gdzie trafił po zabójstwie przyrodniego brata. Porównywany do Marka Twaina wypracował swój oszczędny, ironiczny styl, za pomocą którego barwnie przedstawiał liczne sprzeczności w społeczeństwie afrykanerskim w pierwszej połowie XX wieku. O nieprzemijalności prozy Bosmana niech świadczy fakt, że jedna z jego najbardziej znanych książek, „Mafeking Road”, od publikacji w 1947 roku w rodzimym kraju nieprzerwanie jest dostępna w sprzedaży w księgarniach.

Należy przypomnieć też Petera Cheyneya, brytyjskiego autora pulpowych kryminałów. Najbardziej znany był ze swoich powieści i opowiadań o agencie i detektywie Lemmym Cautionie. Inny lubiany bohater jego książek to przypominający Marlowe’a prywatny detektyw Slim Callaghan. W połowie lat 40. skala popularności Cheyneya była taka, że sprzedawał rocznie na świecie nawet 1,5 miliona egzemplarzy swoich książek, które regularnie były przenoszone na ekran.

Ciekawy jest przypadek Charlesa Nordhoffa i Jamesa Normana Halla. Panowie w duecie napisali wiele bestsellerów, które znamy z kinowych wersji, jak chociażby „Bunt na Bounty”, „Droga do Marsylii” czy „Huragan”. Nordhoff zmarł w 1947 roku i od 2018 roku należna mu część majątkowych praw do książek wygasła, jednak wciąż trzeba było opłacać część licencji spadkobiercom Halla, który przeżył swojego literackiego współpracownika o cztery lata. Dopiero więc teraz książki duetu w całości znajdują się w domenie publicznej.

Trzeba też wymienić dwóch laureatów francuskiego Nobla, czyli Nagrody Goncourtów. Maxence van der Meersch (uhonorowany w 1936 roku) był autorem powieści obyczajowych, w których kładł nacisk na dylematy moralne i etyczne, wskazując na rolę religii katolickiej w życiu. Z kolei Alphonse de Châteaubriant (wyróżniony w 1911 roku) to francuski arystokrata, którego książki w okresie międzywojennym osiągały we Francji zawrotne nakłady. Dziś okryty niesławą i pamiętany głównie z tego, że uwiódł go hitlerowski narodowy socjalizm. Został zwolennikiem Adolfa Hitlera, a także założycielem i przywódcą organizacji kolaboracyjnej Grupa „Collaboration”, finansowanej przez władze III Rzeszy.

Do domeny publicznej przeszli też: Gelett Burgess – amerykański poeta i humorysta, autor nonsensownych wierszy i twórca terminu blurb, Tor Jonsson – norweski poeta liryczny, Benito Lynch – argentyński powieściopisarz i autor opowiadań, Ndoc Nikaj – albański jezuita i pisarz, nazywany ojcem powieści albańskiej, Henry De Vere Stacpoole – irlandzki pisarz znany głównie z powieści „Błękitna laguna”, która doczekała się już pięciu filmowych adaptacji, Maila Talvio – fińska powieściopisarka, ale i tłumaczka polskiej literatury, Yuriko Miyamoto – czołowa przedstawicielka kierunku proletariackiego w literaturze japońskiej oraz Konstantin Biebl – czeski poeta i pisarz.

[am]
fot. Tadeusza Borowskiego: Wikimedia Commons, Andre Gide’a: obraz Paula Alberta Laurensa/Wikimedia Commons, Sinclaira Lewisa: Pulitzer Prize, Hermanna Brocha: Eigenes Werk/Wikimedia Commons

Tematy: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Kategoria: newsy