banner ad

Dzięki koronawirusowi George Martin szybciej skończy „Wichry zimy”? „Spędzam więcej czasu w Westeros niż w prawdziwym świecie”

18 marca 2020


Na skutek szerzącej się epidemii koronawirusa wiele osób na świecie stosuje się do zaleceń władz i lekarzy, żeby pozostać w domu. Jak się okazuje, kwarantanna może przynieść korzyści popularnym pisarzom, którzy na co dzień są tak rozchwytywani, że mają ograniczony czas na pisanie kolejnych książek. Przykładem tego może być George R.R. Martin, który aktualnie przebywa w odosobnionym miejscu, gdzie intensywnie pracuje nad szóstym tomem „Pieśni lodu i ognia”.

Jako autor bestsellerowej sagi, która doczekała się adaptacji w formie równie przebojowego serialu, Martin nieustannie musiał odrywać się od pisania, żeby brać udział w wydarzeniach promocyjnych ? czy to na festiwalach i konwentach, czy na premierach nowych sezonów „Gry o tron” lub konferencjach prasowych. Wprawdzie w ostatnich dwóch latach pisarz dużo bardziej skupił się na pracy nad książką, zdarzało mu się nawet zaszyć w górskiej chacie, żeby nikt mu nie przeszkadzał, jednak i w tym okresie korzystał od czasu do czasu z różnych zaproszeń, doglądał też swoich interesów w Santa Fe. Rozprzestrzeniająca się, również na terenie Stanów Zjednoczonych, epidemia koronawirusa sprawiła jednak, że Martin zupełnie odciął się od świata. Czas poświęca teraz tylko jednemu zajęciu ? pisaniu długo wyczekiwanej książki „Wichry zimy”.

„Jestem świadomy, że należę do tej najbardziej narażonej części populacji, biorąc pod uwagę mój wiek i kondycję fizyczną. Ale w tej chwili czuję się dobrze i podejmujemy wszelkie praktyczne środki ostrożności” ? informuje Martin na swoim blogu. „Jestem sam w odległym odosobnionym miejscu, zajmuje się mną jeden z moich pracowników. Nie jeżdżę do miasta ani nikogo nie widuję. Prawdę mówiąc, spędzam więcej czasu w Westeros niż w prawdziwym świecie, pisząc codziennie. W Siedmiu Królestwach sprawy mają się dość ponuro? ale może nie tak ponuro, jak mogą się mieć tutaj” ? dodał pisarz.

Martin poinformował, że jego kino Jean Cocteau i fundacja Stagecoach zostały zamknięte. Zapewnił, że w dającej się przewidzieć przyszłości pracownicy nadal będą otrzymywać wypłaty. Działa jedynie otwarta niedawno księgarnia Beastly Books, ponieważ przebywa w niej jednocześnie najwyżej garstka klientów. Podkreślił jednak, że jeśli sytuacja będzie tego wymagać, to sklep także zamknie podwoje.

„W niektóre dni, oglądając wiadomości, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wszyscy żyjemy teraz w powieści science fiction. Ale niestety nie w takiej powieści science fiction, o jakiej w dzieciństwie marzyłem, z miastami na Księżycu, koloniami na Marsie, robotami domowymi, które miałyby zaprogramowane Trzy Prawa, i latającymi samochodami. Nigdy nawet w połowie nie lubiłem tak bardzo opowieści o pandemiach. Miejmy nadzieję, że wszyscy przejdziemy przez to cali i zdrowi. Trzymajcie się dobrze, moi przyjaciele. Lepiej się zabezpieczyć niż potem żałować” ? napisał Martin.

[am]
fot. archiwum George’a R.R. Martina

Tagi: , , , , ,

Kategoria: newsy