banner ad

Dwa nieznane wiersze Sylvii Plath odkryto na kalce znajdującej się w notesie pisarki

31 maja 2017


Na kalce kopiującej znajdującej się w jednym z notesów należących niegdyś do Sylvii Plath badacz Peter K. Steinberg odkrył dwa nieznane dotąd wiersze pisarki.

Kalka tkwiła schowana z tyłu notesu Sylvii Plath przez dziesiątki lat. Natrafił na nią przypadkiem wieloletni badacz Peter K. Steinberg, przeszukując archiwa pisarki zgromadzone w Lilly Library na Uniwersytecie Indiana. Jak przyznał, był wstrząśnięty, gdy zdał sobie sprawę z dokonanego odkrycia. „Mogłem być pierwszą osobą od 40 lat, która miała do czynienia z tym dokumentem” – powiedział.

Korzystając z programu Photoshop, Steinberg odszyfrował znaki pozostawione na kalce. Okazało się, że dokument skrywa dwa niepublikowane dotąd wiersze Plath, a także dwa znane już utwory oraz sporządzony przez Sylvię spis treści debiutanckiego tomu wierszy Teda Hughesa „Jastrząb w deszczu”. Na kalce jest jeszcze jeden wiersz, którego nie udało się odczytać, ale być może uda się to zrobić w przyszłości dzięki zaawansowanej technologii.

Oba nieznane wcześniej utwory powstały pod koniec 1956 roku. W pierwszym z nich, „To a Refractory Santa Claus”, autorka pisze o pragnieniu ucieczki od angielskiej zimy do cieplejszego klimatu. Plath napisała go po powrocie z miesiąca miodowego, który wraz z Tedem Hughesem spędziła w hiszpańskim Benidorm. Drugi nosi tytuł „Megrims” i jest monologiem paranoika skierowanym do lekarza. Podmiot liryczny opowiada o „nieregularnych incydentach”, które mu się przydarzyły, takich jak odkrycie pająka w kubku z kawą czy atak sowy.

„Uważam, że te wiersze definitywnie mogą być zakwalifikowane jako wczesne. Ponieważ nie istnieją żadne inne kopie, można przypuszczać, że nie są najlepsze. Ale w rzeczywistości symbolika w 'To a Refractory Santa Claus' jest piękna. Mamy też do czynienia z rodzajem niedbałego, prawie slangowego języka w 'Megrims' , który dopiero po latach miał nabrać finezyjności znanej z 'Ariela'” – powiedział Steinberg.

O tym i innych odkryciach dotyczących pisarki (znaleziono też nieznane wcześniej zdjęcia Sylvii) można przeczytać w opublikowanej w zeszłym tygodniu w Wielkiej Brytanii książce „These Ghostly Archives” autorstwa Petera K. Steinberga i Gail Crowther, którzy od lat zajmują się twórczością Plath.

W publikacji opisano także znalezione przez Crowther w Bibliotece Brytyjskiej wiersze Teda Hughesa, które nie weszły do jego ostatniego tomiku „Birthday Letters”. Jeden z nich opisuje dzień 10 lutego 1963 roku, czyli ostatnią dobę przed samobójczą śmiercią Plath. Wiersz zaczyna się od słów: „Wiem, że kroczysz samotnie w śniegu”. Kolejne wersy ujawniają udrękę poetki spowodowaną izolacją oraz niemożnością skontaktowania się z mężem w tych znamiennych chwilach. Hughes opisuje Plath ubraną w długi czarny płaszcz, podchodzącą wielokrotnie do telefonu, by zadzwonić do męża. Tak szczegółowy opis może sugerować, że Plath pozostawiła mężowi jakiś list, w którym zawarła informacje na temat ostatnich godzin przed popełnieniem samobójstwa.

Komentując ostatnie odkrycia, Steinberg powiedział, że być gdzieś w archiwach kryją się jeszcze niepublikowane materiały, w tym ostatni dziennik Plath, który miał zostać rzekomo zniszczony przez Hughesa po śmierci pisarki. Trzeba mieć tylko „nadzieję i wiarę, a może złudzenie”, że kiedyś w końcu teksty te ujrzą światło dzienne.

[aw,am]
źródło: The Guardian

Tematy: , ,

Kategoria: newsy