banner ad

Dramat kolekcjonera. Oryginalne manuskrypty kilku dzieł Stephena Kinga zniszczone podczas zalania

18 stycznia 2018


Gerald Winters z Bangor w stanie Maine jest zdruzgotany po tym, jak niektóre zgromadzone przez niego pamiątki związane ze Stephenem Kingiem, w tym oryginalne manuskrypty kilku dzieł, uległy zniszczeniu podczas zalania piwnicy.

Winters zajmuje się kolekcjonowaniem pamiątek związanych ze Stephenem Kingiem od 1998 roku. W poszukiwaniu unikatowych okazów odwiedzał księgarnie i domy aukcyjne w Irlandii, Anglii, Australii, Tajlandii, Japonii, Hongkongu, Kambodży, Wietnamie, Singapurze i oczywiście w Stanach Zjednoczonych. Od tego czasu udało mu się zebrać imponującą kolekcję, w skład której wchodziły nie tylko pierwsze wydania, często podpisane przez autora, ale też inne unikaty, jak jeden z 26 egzemplarzy „Podpalaczki” oprawionej w aluminium powlekane azbestem czy wydrukowane własnym sumptem przez Kinga w latach 80. epizody „Rośliny”. Szczególne miejsce w kolekcji zajmowały odręczne listy pisarza i oryginalne manuskrypty jego dzieł.

Rok temu Winters postanowił osiedlić się w Bangor i założyć tam księgarnię specjalizującą się w sprzedaży rzadkich książek i innych pamiątek związanych głównie ze Stephenem Kingiem (choć można też w niej dostać dzieła innych pisarzy). Pomysł wydawał się oczywisty, a jednak nikt w mieście, gdzie żyje najsłynniejszy amerykański autor horrorów, nie wpadł na coś takiego. Antykwariat był więc wyjątkowy, a na dokładkę zyskał akceptację samego pisarza. Niedawno Winters nawet chwalił się na profilu księgarni na Facebooku kartką świąteczną, którą otrzymał od Stephena i Tabithy Kingów.

Niestety w tym tygodniu na Wintersa spadł druzgocący cios. Rankiem we wtorek 16 stycznia na Main Street w Bangor pękła główna rura wodociągowa. Zdarzenie miało miejsce niemal bezpośrednio przed lokalem, w którym Winters prowadzi działalność. Woda zalała piwnicę sklepu na wysokość klatki piersiowej, doprowadzając do zamoknięcia około 2 tysięcy książek, w tym dziesiątek limitowanych wydań z autografami i innych pamiątek. Najbardziej bolesne było to, że los ten spotkał również siedem oryginalnych maszynopisów dzieł Stephena Kinga, jak „Oczy smoka”, „Cadillac Dolana” i scenariusz filmu „Maksymalne przyśpieszenie”. Ucierpiały też unikatowe książki innych autorów, które Winters posiadał (w tym próbny egzemplarz „Drużyny Pierścienia” należący przed laty do samego Tolkiena). „Tego się nie da wymienić” ? komentuje załamany właściciel.

Winters ocenia, że jedynie jakieś 10% zbiorów uniknęło kontaktu z wodą. Skala zniszczeń była tak duża, że kolekcjoner przez wiele godzin nie był w stanie sobie ze wszystkim poradzić. Jeszcze we wtorek po południu rozmokłe kartony z książkami pływały po piwnicy. „Jestem tu sam po 20 godzin dziennie, próbując odzyskać jak najwięcej dzieł Stephena Kinga i Tolkiena, ponieważ moja rodzina jest za oceanem i jedyne, co może zrobić, to się za mnie modlić” ? komentuje Winters. W środę wieczorem udało mu się uratować kilka rękopisów.

Kolekcjoner trzymał najcenniejsze pamiątki w księgarni nie na sprzedaż, lecz po to, żeby pokazywać je ludziom, którzy go odwiedzali. Jakiś czas temu zdecydował się przenieść większość zapasów do piwnicy, być może w obawie przed ewentualnymi złodziejami. Nie uwzględnił jednak, że większym zagrożeniem okaże się woda.

Wiadomość o stracie poniesionej przez kolekcjonera poruszyła samego Stephena Kinga. W rozmowie z gazetą „Bangor Daily News” powiedział: „Jestem przerażony. Jako miłośnik książek współczuję mu z całego serca. Postaram się z nim skontaktować i zobaczę, czy mogę w jakikolwiek sposób pomóc”.

Poniżej możecie zobaczyć niektóre z cennych pamiątek znajdujących się w zbiorach Geralda Wintersa.

Epizody „Roślinki” Kinga wydane przez samego autora:

Jeden z 26 egzemplarzy „Podpalaczki” oprawionej w aluminium powlekane azbestem:

Egzemplarze gazety „Castle Rock”, którą King wydawał dla fanów:

Limitowane wydanie „Regulatorów” z czekiem, na którym King podpisał się jako „Richard Bachman”:

Scenariusz filmu „Mroczna wieża”:

Opowiadanie „New Lieutenant’s Rap” wydane osobiście przez Kinga w limitowanym nakładzie 500 numerowanych egzemplarzy. Otrzymali je uczestnicy uroczystości z okazji 25-lecia książkowego debiutu pisarza. Później utwór ten ukazał się w zmienionej formie jako „Dlaczego jesteśmy w Wietnamie” w zbiorze „Serca Atlantydów”:

Oryginalny manuskrypt „Czarnego domu” Stephena Kinga i Petera Strauba:

Jeden z 26 egzemplarzy pierwszego wydania „Podpalaczki” oprawiony w opalane drewno:

Jedna z odbitek korektorskich trzeciego epizodu „Roślinki” z 1985 roku z notatkami projektanta Michaela Alperta:

[am]

Tagi: , , ,

Kategoria: newsy