banner ad

Dennis Lehane przyznaje, że pisanie powieści przychodzi mu coraz trudniej, dlatego więcej pracuje dla telewizji

10 marca 2020


Nazwisko Dennisa Lehane’a w ostatnich latach rzadziej mamy okazję widzieć w księgarniach. Pochodzący z Bostonu autor kryminałów przyznaje, że pisanie powieści przychodzi mu coraz trudniej, dlatego książki ukazują się rzadziej, a on więcej czasu poświęca na pracę dla telewizji.

Kariera Lehane’a rozwinęła się w latach 90. XX wieku, gdy zaczął publikować kryminały z Partickiem Kenziem i Angelą Gennaro. Później przyszły powieści, w których bardziej eksperymentował z gatunkiem, jak „Rzeka tajemnic” czy „Wyspa skazańców”. Wiele z nich doczekało się głośnych ekranizacji. Autor wyjawił, że pierwsze pięć książek wyrzucił z siebie bez wysiłku, ale pięć kolejnych było „torturą”.

„Spostrzegłem, że pisanie powieści staje się coraz bardziej, a nie mniej trudne. Zacząłem myśleć: ‚O mój Boże, a może mam w sobie ograniczoną liczbę książek?’ To wciąż najlepsza praca na świecie. Bije na głowę sprzedawanie butów, ale robi się dla mnie coraz trudniejsza” ? powiedział Lehane w wywiadzie dla „Post Independent”.

Już na przełomie 2003 i 2004 roku David Simon i Edward Burns zaprosili pisarza, aby dołączył do zespołu scenarzystów serialu „Prawo ulicy”. Lehane napisał łącznie trzy odcinki. Kolejne powieści ukazywały się w dwu-, trzyletnich odstępach, a w międzyczasie autor pracował przy następnych produkcjach telewizyjnych. Napisał scenariusz jednego epizodu „Zakazanego imperium”, osiem odcinków „Pana Mercedesa” i dwa odcinki „Outsidera” na podstawie książek Stephena Kinga, a obecnie pracuje przy kilku projektach dla HBO, które nie otrzymały jeszcze zielonego światła.

„Zacząłem pisać dla telewizji trochę więcej, niż bym mógł, gdyby powieści wciąż wychodziły mi łatwo” ? przyznaje Lehane. W pracy przy serialach pisarz dostrzega jednak zaletę. Uważa, że dzięki niej nauczył się tworzyć bardziej zwarte fabuły, co stara się wykorzystywać również w swoich powieściach: „Fabuła to ostatnia rzecz, o której myślę, gdy piszę książkę. Zawsze kręcę się wokół bohaterów. Pisanie dla telewizji jest dokładnie odwrotne. Ciągle próbujesz rozwinąć historię, aby służyła bohaterowi”.

54-letni Lehane wciąż wierzy w prozę. Aktualnie pracuje nad nową powieścią, która ma różnić się od wszystkiego, co do tej pory opublikował, ale jednocześnie zajmuje się scenariuszami, dlatego pisze tylko jedną stronę tygodniowo. Na premierę książki przyjdzie nam zatem jeszcze trochę poczekać.

[am]

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy