banner ad

Czytelniczka skazana za oblanie atramentem Val McDermid

15 lipca 2013

oblala Val McDermid
Sandra Botham (na zdjęciu powyżej), 64-letnia krewka emerytka z Sunderland (Wielka Brytania) w zeszłym tygodniu została uznana przez miejscowy sąd rozjemczy winną napaści na autorkę kryminałów Val McDermid.

Historia sięga 1994 roku, kiedy to McDermid opublikowała w formie książki reportaż „A Suitable Job for a Woman”, publikację, w której opisała pracę autentycznych kobiet parających się zawodem prywatnego detektywa. W jednej z historii zawartych w tekście pojawiła się kobieta imieniem Sandra, którą autorka opisała jako osobę o figurze „człowieczka Michelin”.

Val McDermid

Val McDermid

Na książkę natrafiła Sandra Botham, kobieta nieciesząca się w okolicy zbyt pochlebną opinią (jak wynika z informacji zamieszczanych w sieci, jej mąż został później zastrzelony na progu swojego domu za długi narkotykowe). Chociaż w tekście nie padło jej nazwisko, pani Botham z miejsca zorientowała się, że chodzi właśnie o nią i zapałała do autorki urazą.

Kiedy 6 grudnia 2012 roku (19 lat później!) Val McDermid z okazji wydania swojej nowej powieści gościła z wykładem na Uniwersytecie Sunderland, pani Botham pojawiła się wśród słuchaczy. Jak wyznała podczas rozprawy sądowej pisarka, podejrzana kobieta „wpadła mi kilka razy w oko, gdyż pojawiła się w przebraniu, miała na sobie blond perukę i okulary”. Podczas podpisywania książek pani Botham ustawiła się na końcu kolejki i, gdy przyszła jej kolej, podała McDermid sfatygowany egzemplarz książki z prośbą o dedykacją dla „San, człowieczka Michelin”.

„Podpisałam, pomimo że nie miałam pojęcia do czego to się odnosi. Wtedy podała książkę, która wyglądała jak stary rocznik Top of the Pops i otworzyła na stronie ze zdjęciem Jimmy’ego Savile’a (nieżyjący brytyjski prezenter posądzany o liczne przestępstwa seksualne z udziałem nieletnich ? przyp. red.). Poprosiła mnie o podpisanie również tam. Była dość uparta. Nie byłam zadowolona, ale jestem proszona o podpisywanie różnych rzeczy, więc pomyślałam, że prościej będzie po prostu to zrobić.” Wtedy Sandra Botham wyjęła pojemnik z atramentem, a następnie oblała autorkę po twarzy i ubraniu.

Jak można się domyślić, sprawczyni zbiegła z miejsca zdarzenia, jednak tuż przed końcem roku policja zaaresztowała kobietę, a następnie zwolniła za kaucją. Rozprawa odbyła się w w sądzie rozjemczym w Sunderland. Po ogłoszeniu wyroku skazującego Sandra Botham rzuciła pod adresem pisarki serię zniewag (m.in. określiła ją „grubą kłamczuchą”). Wybiegając z sądu, dodała też: „Zobaczymy się w piekle”.

McDermid, znana polskim czytelnikom m.in. z serii powieści o Tonym Hillu i Carol Jordan, powiedziała jakiś czas temu w rozmowie z „Chronicle Live”, że w trakcie całej 25-letniej kariery literackiej jeszcze nigdy coś podobnego jej nie spotkało. „Nie zniechęci mnie to jednak do podpisywania książek, ponieważ zdecydowana większość osób, które przychodzą na spotkania ze mną, to czytelnicy, którzy są inteligentnymi ludźmi” ? dodała.

fot. Sunderland Echo, Tim Duncan

Tagi: , ,

Kategoria: newsy