banner ad

Czy Agatha Christie pożyczyła sobie pomysł na „Zabójstwo Rogera Ackroyda” z powieści „Żelazny wóz” Steina Rivertona?

19 maja 2020


„Zabójstwo Rogera Ackroyda” to jedna z najsłynniejszych powieści pióra Agathy Christie. Regularnie pojawia się w rozmaitych zestawieniach jej najlepszych utworów. Czy jednak królowa kryminału mogła zaczerpnąć pomysł na fabułę od innego autora?

Uwaga! W dalszej części tekstu znajdują się szczegóły dotyczące treści „Zabójstwa Rogera Ackroyda”. Zapoznanie się z nimi przed lekturą zepsuje niespodziankę kryjącą się w fabule ? czujcie się ostrzeżeni.

Brytyjska tłumaczka Lucy Moffatt, na stałe mieszkająca w Norwegii, uważa, że Agatha Christie mogła zainspirować się pomysłem norweskiego pisarza Svena Elvestada, ponieważ oryginalne rozwiązanie zagadki zabójstwa pochodzi wprost z jego „Żelaznego wozu” opublikowanego pod pseudonimem Stein Riverton. Elvestad był znanym autorem powieści kryminalnych i sensacyjnych. Wykreował dwie postacie detektywów: emerytowanego policjanta Asbj?rna Kraga oraz śledczego Knuta Gibba. Wczesne książki, które publikował pod innymi nazwiskami, posiadają misterną konstrukcję fabuły i narracji, dlatego nawet na Wikipedii znajdziemy informację, że dzisiejszym czytelnikom mogą kojarzyć się głównie z dziełami Agaty Christie. Teraz okazuje się, że królowa kryminału mogła wręcz z jednego z tych dzieł zaczerpnąć pomysł.

Oczywiście zbieżności fabularne między „Żelaznym wozem” a „Zabójstwem Rogera Ackroyda” krytycy dostrzegli już wcześniej, ale dotąd uważano je za zbieg okoliczności. Powieść Rivertona została opublikowana po angielsku dopiero w 2005 roku, a Christie nie znała norweskiego. Lucy Moffatt, która w 2017 roku dokonała nowego przekładu książki, odkryła teraz, że tłumaczenie tej konkretnej historii trafiło jednak do druku za życia Christie na łamach brytyjskiego magazynu „Tip Top Stories of Adventure and Mystery”. Samo czasopismo ukazywało się krótko ? zaledwie przez sześć miesięcy między 1923 a 1924 rokiem ? i jest kompletnie zapomniane, ale pojedyncze egzemplarze można znaleźć w zbiorach Biblioteki Brytyjskiej. Dzięki temu udało się potwierdzić, że „Żelazny wóz” ukazał się w numerze z kwietnia 1924 roku.

„Nie twierdzimy oczywiście, że to jednoznaczny dowód na to, iż Christie ‚pożyczyła’ sobie pomysł na książkę” ? powiedział przedstawiciel wydawnictwa Lightning Books, z którym współpracuje Lucy Moffatt. Dodał jednak, że sama pisarka niespecjalnie wierzyła w „zbiegi okoliczności”.

Zachował się list Christie adresowany do lorda Mountbattena, w którym autorka dziękuje mu za pomysł na zabójcę, który okazuje się być jednocześnie narratorem książki. W tym samym liście dodaje też, że jej szwagier, James, również podsunął podobne rozwiązanie. „Żelazny wóz” byłby więc trzecim możliwym źródłem inspiracji. Nie można też wykluczyć, że to któraś z tych osób przeczytała magazyn „Tip Top Stories of Adventure and Mystery”, albo że jest to zwykły przypadek.

James Prichard, prawnuk Agathy Christie i opiekun jej spuścizny literackiej, podszedł do rewelacji Lucy Moffatt z dużą ostrożnością. „Być może czytała to opowiadanie, ponieważ w ogóle czytała dużo, a może wcale go nie czytała” ? powiedział. Ponadto ? jak podkreślił on sam, a zwracają na to uwagę też inni pisarze, na przykład Stephen King czy Joyce Carol Oates ? liczy się „nie tyle pomysł, co wykonanie”.

Sama Moffatt, zdeklarowana wielbicielka twórczości Christie, uważa zresztą, że oba utwory różnią się między sobą. „Zabójstwo Rogera Ackroyda” jest rasowym kryminałem, podczas gdy „Żelazny wóz” to raczej studium szaleństwa, przedstawiające świat z perspektywy zaburzonego umysłu mordercy.

Porównać obydwie książki możecie sami, ponieważ „Żelazny wóz” ukazał się w 1988 roku w Polsce nakładem Wydawnictwa Poznańskiego. Książkę można kupić za niewielkie pieniądze na portalach aukcyjnych.

[kch]
fot. Wikimedia Commons
źródło: The Guardian

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy