banner ad

Córka J. G. Ballarda opowiedziała o swojej relacji z ojcem po śmierci matki

7 lipca 2014

corka-balllarda-o-ojcu
Fay Ballard, córka zmarłego w 2009 roku brytyjskiego pisarza, który zasłynął takimi wizjonerskimi powieściami, jak „Kraksa” i „Wieżowiec” czy autobiograficznym „Imperium słońca”, opowiedziała w rozmowie z „The Guardian” o swojej relacji z ojcem, którą naznaczyła rodzinna tragedia.

W 1964 roku żona Ballarda, Mary, umarła na zapalenie płuc, mając 34 lata. Pozostawiła pod jego opieką trójkę dzieci, w tym siedmioletnią Fay. Śmierć małżonki zdruzgotała pisarza i odmieniła jego życie na zawsze. Od tej pory Mary Ballard stała się w rodzinnym domu tematem tabu. „Mój ojciec był wspaniałym, kochającym, fantastycznym człowiekiem, ale nigdy nie rozmawiał o naszej matce. Ani razu. Nie mogliśmy też dyskutować o niej z dalszą rodziną. Nie rozmawiałam na jej temat nawet z Beą i Jimem (rodzeństwo Fay ? przyp. red.). Czułam się bardzo niezręcznie, jeśli gdzieś padało jej imię” ? wspomina córka pisarza.

Wprawdzie Ballard wspominał o pogodzeniu się ze śmiercią żony w jednej ze swoich powieści, „Delikatność kobiet”, jednakże Fay przez długie lata nie czytała jego książek. „Czułam, że to by było jak otwarcie szuflady w sypialni i czytanie jego listów miłosnych. Zbyt osobiste, zbyt intymne” – twierdzi.

Po osiągnięciu samodzielności Fay przez długie lata nie pojawiała się w rodzinnym domu. W 2008 roku, gdy Ballard był już zbyt chory, aby zajmować się sobą, przeniósł się do swojej wieloletniej partnerki Claire Walsh. Fay zaoferowała pomoc w przeprowadzce, a kiedy przyszła odebrać pisarza, pojawiła się w rodzinnym domu po raz pierwszy od 15 lat. „Ojciec zawsze wolał spotkać się na mieście, zazwyczaj z Claire, często w chińskiej restauracji, albo odwiedzał mnie w domu” ? wyjaśnia Fay.

Ballard nawet w ostatnich miesiącach życia, kiedy jego lekarz dr Jonathan Waxman próbował poruszyć temat śmierci żony (pisali razem książkę o chorobie pisarza), nie chciał o tym rozmawiać. To była rana, która nigdy się nie zagoiła.

Dopiero po śmierci ojca w 2009 roku córka Ballarda poczuła się na tyle swobodnie, aby zmierzyć się z rodzinną przeszłością. Porządkując dom rodzinny, znalazła pamiątki po matce, a także fotografie rodzinne, których nigdy wcześniej nie widziała. Przeczytała również autobiografię ojca, która ukazała się w 2008 roku. W książce znalazł się cały rozdział poświęcony jej matce. Dopiero wtedy dowiedziała się, gdzie jej rodzice się poznali. Jako że Fay jest zawodową malarką, dokonane odkrycia zainspirowały ją do stworzenia serii obrazów, które wystawiono właśnie w jednej z londyńskich galerii.

Fay twierdzi, że nigdy nie czuła się zła na ojca z powodu tego, że nie potrafił rozmawiać o jej matce. Temat nadal jest bardzo trudny dla niej i jej rodzeństwa. Jak przyznała, sama do dzisiaj nigdy nie była na grobie rodzicielki. Nie wyklucza jednak, że kiedyś poczuje się na tyle silna, aby go odwiedzić.

Na zdjęciu załączonym do newsa rysunek J. G. Ballarda wykonany przez Fay na podstawie zdjęcia z prywatnego archiwum pisarza. Poniżej córka pisarza w otoczeniu swych prac.

corka-balllarda-o-ojcu2

fot. fb/Fay Ballard

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy