Carolyn Cassady nie obejrzy ekranizacji „W drodze”

12 października 2012


Wdowa po Nealu Cassadym, pierwowzorze postaci Deana Moriarty?ego, wyznała, że nie ma zamiaru oglądać filmu na kanwie kultowej powieści Jacka Kerouaca.

Carolyn, na której Kerouac wzorował się tworząc postać Camille, powiedziała otwarcie, że nie podoba jej się obsada filmu. Zwłaszcza ta męska. Jack był dużym, atletycznym mężczyzną, Neal był muskularny. Ale aktorzy, których wybrano do ich roli są mięczakami” – zauważyła w rozmowie z „The Telegraph”.

Najbardziej oberwało się Garettowi Hedlundowi, grającemu Neala, byłego męża Carolyn. „Myślę, że był najnudniejszą osobą, jaką kiedykolwiek spotkałam. Nie zadał nawet jednego pytania o Neala. Zamiast tego opowiedział mi, jak jego indyki w Minnesocie kiwają głowami do muzyki Johnnego Casha. A potem przyjechał, samochód z szoferem czekał na zewnątrz, usiadł w krześle i czytał mi ze swojego pamiętnika, miałam wrażenie, że trwało to godzinami” ? powiedziała Carolyn. „Był całkowicie zaabsorbowany sobą, zupełnie odwrotnie niż Neal.”

Innym powodem może być jej niechęć do legendarnego dzieła. „Nie chciałam czytać ’W drodze' w 1957 roku, bo nie chciałam wiedzieć, co Neal robił z Jackiem, kiedy mnie opuszczał. Poza tym, to nie jest mój typ literatury. Preferuję Dickensa, Szekspira i innych klasyków” ? zdradziła, dodając, że nie sądzi, aby Neal też ją kiedykolwiek przeczytał.

Carolyn nie kryła się, że otaczający beatników mit uważa za fałszowanie prawdy o Kerouacu i Cassadym: „Ta cała sprawa z Pokoleniem Beatników wydarzyła się tak naprawdę później. To Ginsberg ją zaczął. Jack zawsze powtarzał, że nie chce mieć z tym nic wspólnego. Neal tak samo. Jack był przygnieciony poczuciem odpowiedzialności za tych wszystkich młodziaków rzucających szkolę, włóczących się po kraju, szukających wolności. Studiował. Pisał.”

Odmalowała też nieco inny portret samego Neala, który przebywając w domu nie był wcale taki lekkoduchem, jak się go dzisiaj postrzega. Zależało mu na utrzymaniu rodziny i zawsze miał pracę. „Próbowałam podzielić się swoimi wspomnieniami, ale nikt nie chciał słuchać. Woleli wierzyć w inna wersję” – stwierdziła. Zdaniem Carolyn film buduje mit, na który Kerouac nie chciał się zgodzić.

Nie są to jednak jedyne powody, dla których Carolyn nie obejrzy filmu. Na wyjście do kina nie pozwala jej też stan zdrowia. Licząca dziś 89 lat ikona ery beatników przeszła niedawno operację usunięcia rakowatych narośli na nodze. Od trzydziestu lat mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie przeprowadziła się „dla kultury”, bo nie znalazła „nic, co by lubiła w Ameryce”.

Na zdjęciu załączonym do newsa Kirsten Dunst wcielająca się w Carolyn w filmowej adaptacji „W drodze”. Poniżej zaś możecie zobaczyć prawdziwą Carolyn, podśpiewującą na planie dokumentu „Love Always, Carolyn”:

Tematy: , , , , , ,

Kategoria: film, newsy