banner ad

Agi Miszol laureatką Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta 2019

11 marca 2019


Wiemy, kto otrzyma w tym roku Międzynarodową Nagrodę Literacką im. Zbigniewa Herberta! Uhonorowana nią zostanie Agi Miszol, poetka izraelska, o której wierszach Amos Oz napisał: „potrafią w tym samym czasie opowiadać historie, śpiewać oraz tańczyć”.

Nagroda przyznawana jest na polu literatury światowej ? przede wszystkim w dziedzinie poezji ? za wybitne dokonania artystyczne i intelektualne nawiązujące do idei, które przyświecały twórczości Zbigniewa Herberta. „Agi Miszol, korzystając z na pozór prostych form językowych, potrafi zachować powagę i głębię poetyckich sensów, mówić o rzeczach dramatycznych, a nawet tragicznych. Nie uważa się za poetkę ‚polityczną’, swoją twórczość komentuje jednak w ten sposób: ‚pisząc, nie medytujemy na szczytach Himalajów, jesteśmy otoczeni zgiełkiem tutaj, w tym szalonym, agresywnym kraju, polityka zaś przesącza się do mojej poezji'” ? tak werdykt uzasadniał Jurij Andruchowycz, tegoroczny przewodniczący jury nagrody.

„To wielki zaszczyt otrzymać Nagrodę im. Zbigniewa Herberta i dołączyć do wspaniałego grona jej laureatów. Jestem tym bardziej poruszona, iż Herbert jest jednym z moich najbardziej ukochanych i najbardziej podziwianych przeze mnie poetów. Wiersze Herberta, wspaniale przetłumaczone na język hebrajski przez jego przyjaciela, Davida Weinfelda, są źródłem inspiracji dla mojej twórczości. Miałam też szczęście zobaczyć Herberta w roku 1991, gdy odbierał nagrodę przyznaną mu przez miasto Jerozolima” ? skomentowała laureatka po uzyskaniu informacji o przyznanej jej nagrodzie.

„Dla polskiego poety związek z kulturą żydowską miał szczególne znaczenie, a podróż do Jerozolimy w roku 1991, kiedy przyznano mu Jerusalem Prize for the Freedom of the Individual in Society, traktował jako nieledwie pielgrzymkę. Do tłumacza Davida Weinfelda pisał: ‚Wszystko, co dotyczy Izraela, żywo mnie obchodzi (?) i uważam się za przyjaciela Pana kraju. To nie sentyment, ale dawne uczucia, jakie łączyły mnie w moim rodzinnym Lwowie z przyjaciółmi ? Żydami'” ? przypomniał Andrzej Franaszek, biograf Zbigniewa Herberta i sekretarz nagrody.

„Wierzę, że mój mąż przyjąłby z radością wiadomość o tym, że nagroda jego imienia trafia do poetki z Izraela, która zarówno w swej twórczości, jak w wypowiedziach publicznych, przeciwstawia się nacjonalizmom, także temu, który nęka jej własne społeczeństwo. Herbert zawsze uważał, że pisarz musi opowiadać się po stronie krzywdzonych, niezależnie od tego, jaką cenę przyjdzie mu za to zapłaci” ? mówiła Katarzyna Herbert, wdowa po poecie i założycielka fundacji jego imienia.

Agi Miszol (na zdj. powyżej) przyszła na świat w roku 1947 w Transylwanii, jako Agnes Fried. Jej rodzice byli węgierskojęzycznymi Żydami. Podczas wojny jej matka została zesłana do Auschwitz, ojciec zaś do obozu pracy. Obojgu udało się przeżyć, utracili jednak swoją pierwszą córkę. Gdy Agnes miała cztery lata, rodzina wyjechała do Izraela, gdzie urzędnik emigracyjny zapisał bardziej hebrajsko brzmiącą wersję jej zdrobniałego imienia: nie „Agi”, lecz „Hagi”. Po latach dorosła już pisarka przywróciła swemu imieniu pierwotne brzmienie, przyjęła też nazwisko drugiego męża ? Miszol. Zmiany te w symboliczny sposób oddają kwestię złożonej tożsamości samej poetki: językiem jej dzieciństwa był węgierski (jak sama mówi, nadal potrafi się nim posługiwać, ale na takim właśnie, dziecięcym poziomie), zaś jej rodzice, którzy w Izraelu prowadzili skromny warsztat rowerowy, do końca życia nie opanowali dobrze hebrajskiego. Innymi słowy: nie mogli nigdy w pełni odczytać wierszy swej córki. W wywiadzie udzielonym polskiej tłumaczce, Beacie Tarnowskiej, poetka wspominała, iż w wielkim stopniu ukształtowało ją doświadczenie wykorzenienia, emigracji, a także spotkania dwóch języków: „kiedy miałam cztery lata, przekładałam dla siebie każde słowo; zastanawiałam się, jak ono brzmi po węgiersku, a jak po hebrajsku?”.

Po odbyciu służby wojskowej, Miszol rozpoczęła studia humanistyczne na Uniwersytecie Ben Guriona w Negewie, następnie zaś kontynuowała je w Jerozolimie, gdzie stała się też uczestniczką zajęć literackich prowadzonych przez wybitnego poetę, Jehudę Amichaja. Wiele lat później sama będzie wykładać kreatywne pisanie, podkreślając przy tym, iż nie da się w ten sposób „stworzyć” poety, nauczyć go wyobraźni, można jednak osobie utalentowanej dostarczyć lepszych pisarskich narzędzi, wskazać kulturowe zaplecze.

Agi Miszol swą pierwszą książkę opublikowała w wieku lat 18. Wydany dzięki pomocy finansowej rodziców i podpisany jedynie imieniem Agi tom „Kodem Tafasti Rega” nie przetrwał jednak próby czasu nawet w oczach autorki. Miszol wspomina, że wkrótce wykupiła wszystkie egzemplarze (jeden z nich kradnąc nawet z Biblioteki Narodowej), by skrupulatnie je zniszczyć. Do prawdziwego debiutu dojrzała kilka lat później ? w roku 1972, od tego czasu publikując blisko 20 książek poetyckich, nieodmiennie powstających w najbardziej tradycyjny sposób: z pomocą pióra i kartki. Ich autorka wyznaje: „hebrajski jest dla mnie świętym językiem. To właśnie przede wszystkim zawdzięczam moim rodzicom ? że przywieźli mnie do kraju, w którym mówi się po hebrajsku. Hebrajski stał się dla mnie ojczyzną”. Agi Miszol ceniona jest przez krytyków m.in. za posługiwanie się bardzo szerokim wachlarzem odcieni hebrajszczyzny ? od odniesień do języka biblijnego po najbardziej współczesne wyrażenia slangowe. Sama zaś przekonuje, iż poeci są „sejsmografami języka”. Dobrze z tym współbrzmi lekkość, poczucie humoru oraz swoboda poetyckiej wyobraźni Miszol, w jednym ze swych tomów tworzącej np. cykl próz poetyckich, będących zapisem onirycznych, surrealistycznych wizji.

Godna uwagi jest też rozpiętość tematów poruszanych przez Miszol, która nie daje się zaklasyfikować ani jako np. autorka lirycznych wyznań, ani jako tzw. poetka zaangażowana. W jej dorobku znajdziemy wiersz o tytule „Samobójczyni Andalib Takatka” (w polskim przekładzie Angeliki Adamczyk i Justyny Radczyńskiej), poświęcony młodej Palestynce, która w 2002 roku dokonała samobójczego zamachu w jerozolimskiej piekarni. Wiersz przekraczający podziały polityczne, budujący ? wbrew wszystkiemu ? możliwość empatii: „Masz dopiero dwadzieścia lat / i twoje pierwsze dziecko jest bombą. / Pod szeroką ciążową sukienką / nosisz materiał wybuchowy z ostrymi kawałkami metalu”. Znajdziemy też u Agi Miszol utwory poświęcone życiu robotników ? współczesnych imigrantów w Izraelu, czy napięciom kulturowo-politycznym wewnątrz tego kraju, ale także liczne wiersze poświęcone przyrodzie, życiu na wsi i uprawie roli, zawsze bliskim autorce tych utworów zwierzętom, śmiałej erotyce czy ludzkiemu ciału, również oglądanemu bez złudzeń ciału starzejącej się kobiety. Miszol pisze: „sytuacja kobiet w Izraelu jest taka jak wszędzie ? nie tak dobra, jakbyśmy chciały, nawet w poezji… Choć Izraelki są silne. Ruch feministyczny jest tutaj prężny: mamy wykłady na uniwersytetach, liczne pisma feministyczne, różnego typu działania. Osobiście popieram ten ruch, chociaż nie jestem działaczką. Ja nie walczę, ja piszę”.

Pojawia się w jej twórczości także ? daleka od jakiejkolwiek ortodoksji i nie przynosząca łatwego pocieszenia ? perspektywa metafizyczna, co sama Miszol podsumowuje: „moja filozofia przypomina filozofię Alberta Camusa ? życie jest absurdem. Szukasz jakiegoś głębszego sensu, ale zarazem dobrze wiesz, że żadnego sensu nie ma. Jedyna metafizyka w moich wierszach to te chwile, kiedy wszystko otwiera się na jakiś inny wymiar. Większość wierszy przychodzi z tych samych źródeł i mówi o moim ‚ja’. Ale istnieje wiele ‚ja’: jest Agi metafizyczna i inna, która jest cyniczna, a także jest Agi naiwna, a nawet czasami (w pewnym, szerszym sensie) religijna”. Jej tłumaczka, Beata Tarnowska, rozwija tę formułę: „poezja Agi Miszol ma wiele twarzy: jest skupiona na otaczającym świecie oraz otwierająca się na inne przestrzenie, metafizyczna i zarazem zmysłowa, odważnie wyrażająca uczucia, a także pełna ironii i dystansu. Tym, co urzeka w wierszach Miszol (notabene zwanej ‚izraelską Szymborską’), jest nie tylko rzadki w poezji humor, ale także dar odkrywania metafizycznej głębi w rzeczach i zdarzeniach na pozór błahych. Niewielu jest zapewne poetów, którzy potrafiliby jak Miszol wejść w świat przyrody i z tak wielką czułością pisać o zwierzętach i o drzewach. Poezja Miszol afirmuje istnienie, pomimo całego jego bólu i cierpienia, i czyni to za pomocą klarownego, dalekiego od wzniosłości języka, który najlepiej jest w stanie uchwycić Rzeczywistość”. Wiersze Miszol są w stanie w tajemniczy sposób przezwyciężyć głęboki smutek radością. Być może poetka spełnia w ten sposób dziedzictwo swoich rodziców, wyznając, iż po ojcu odziedziczyła przede wszystkim intensywne poczucie humoru, podczas gdy znacznie głębsze emocjonalne porozumienie wiązało ją z matką, z jej smutkiem i depresjami.

Od ponad 40 lat mężem poetki jest Giora Miszol ? razem osiedlili się w miejscowości Kfar Mordechai, niespełna 30 kilometrów na południe od Tel Awiwu, kierując farmą specjalizującą się w hodowli brzoskwiń. Prowadząca jednocześnie zajęcia uniwersyteckie, przekładana m.in. na język angielski, Agi Miszol jest laureatką wielu nagród, w tym Newman Prize za dorobek życia (USA, 2018), Nagrody Lerici Pea (Włochy, 2014) czy Nagrody im. Yehudy Amichaja (Izrael, 2002).

W roku 1991 miała okazję poznać w Jerozolimie Zbigniewa Herberta, który odbierał tam Jerusalem Prize for the Freedom of the Individual in Society. Dziś sama ocenia: „kiedy czytam wiersze Herberta, Miłosza (we wspaniałych przekładach Davida Weinfelda) czy Szymborskiej, mam wrażenie, że są one hebrajską poezją”. Opowiada również: „w moim domu tomiki poezji stoją na półkach w salonie, w przedpokoju oraz na szafce przy moim łóżku. Te, które stoją na szafce, są mi najbliższe… Lubię Rilkego, Whitmana, ale też Szymborską, która o rzeczach skomplikowanych i trudnych umie pisać prostym, mocnym językiem”.

Twórczość Agi Miszol na język polski przekładały Angelika Adamczyk i Justyna Radczyńska („Literatura na Świecie” 2004, nr 11/12 oraz „Literatura na Świecie” 2005, nr 5/6), a także Beata Tarnowska („Fraza” 2011, nr 2). W tym ostatnim piśmie można także przeczytać rozmowę z Agi Miszol, przeprowadzoną przez Beatę Tarnowską.

Międzynarodowa Nagroda Literacka im. Zbigniewa Herberta przyznawana jest od 2013 roku. Jej laureatami byli dotąd W.S. Merwin, Charles Simic, Ryszard Krynicki, Lars Gustafsson, Breyten Breytenbach oraz Nuala Ní Dhomhnaill. Tegoroczną laureatkę wskazało międzynarodowe jury, w skład którego weszli poeci, eseiści, tłumacze i wydawcy: Jurij Andruchowycz (Ukraina), Edward Hirsch (USA), Michael Krüger (Niemcy), Mercedes Monmany (Hiszpania) oraz Tomasz Różycki (Polska). Uroczystość wręczenia nagrody odbędzie się 15 maja 2019 roku w Teatrze Polskim w Warszawie.

źródło: Fundacja im. Zbigniewa Herberta

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: newsy