Agentka literacka ghostwriterów twierdzi: prawdopodobnie 70% książek na listach bestsellerów napisali ghostwriterzy

20 września 2013

ghostwriterzy na listach bestsellerów
Madeleine Morel, bodaj jedyna na świecie agentka literacka specjalizująca się we współpracy z ghostwriterami, szacuje, że prawdopodobnie około 70% książek, które trafiają na listy bestsellerów, napisana została przez wynajętych do tego celu pisarzy.

Jak wyznała w wywiadzie dla Wwwword.com, większość z tych publikacji to szeroko pojęta literatura faktu: poradniki, książki kucharskie, wspomnienia. Zdarzają się jednak również powieści, żeby wymienić chociażby tytuły wydane ostatnio przez celebrytki znane z programów typu realisty show, jak siostry Kardashian czy Nicole „Snooki” Polizzi.

Agentka twierdzi, że zawsze stara się, aby zleceniodawca zgodził się, żeby nazwisko ghostwritera pojawiło się przynajmniej małymi literami na okładce. Niektórym klientom to nie przeszkadza, inni jednak nie wyrażają na to zgody. Czasami dochodzi do absurdalnych sytuacji, gdy prawda wychodzi na jaw, a gwiazda dalej upiera się co do autorstwa książki. Tak było chociażby w przypadku aktorki Gwyneth Paltrow. Gdy pisarka Julia Moskin zdradziła w artykule opublikowanym na łamach ?New York Timesa?, że książkę kucharską aktorki pt. „Córeczka tatusia” napisała ghostwriterka Julia Turshen, Paltrow zaprzeczyła temu, tłumacząc się, że jedynie ktoś pomagał jej w redagowaniu.

Chociaż Morel nie wymienia z nazwisk klientów, którzy podnajmują u niej pisarzy, przyznaje, że są to często bardzo znane osobistości. Chociażby słynący ze skandalów celebryta, który skorzystał z pomocy jej ghostwriterów przy pisaniu aż trzech książek (przy czwartej zakończono współpracę, bo celebryta żądał, aby umieścić w umowie klauzulę o zachowaniu poufności, której zerwanie groziłoby pozwem na kwotę miliona dolarów). Przyznała również, że jednego razu ghostwritera poszukiwał bardzo znany pisarz, i to było dla niej najbardziej zaskakujące.

Zdaniem Morel ghostwriterów można podzielić na trzy grupy: pierwsi to byli dziennikarze i autorzy piszący do czasopism, druga grupa to byli redaktorzy książek, którzy nie chcieli dłużej pracować w korporacji lub zostali zwolnieni, trzecia to pisarze z tzw. środkowej listy: autorzy, którzy napisali ciekawe książki, dostali nieduże zaliczki (od 5 do 15 tysięcy dolarów), ale książka się nie sprzedała, więc zaczęli pisać dla innych.

Standardowa cena, jaką za napisanie książki dla kogoś znanego bierze w USA ghostwriter to kwota od 40 000 do 70 000 dolarów. Z tej sumy 15 procent bierze agencja. Jeśli ghostwriter jest wyjątkowo biegły i pisze szybko, to w ciągu roku jest w stanie wyprodukować od trzech do czterech książek.

Madeleine Morel jest prawdopodobnie jedyną na świecie agentką literacką specjalizującą się w ghostwritingu. W swojej agencji zrzesza setki ghostwriterów, w tym ponad stu, z którymi współpracuje regularnie. Jeżeli ktoś szuka pisarza, w każdej chwili jest w stanie zaoferować mu czterech do sześciu autorów, którzy na zlecenie napiszą książki z dziedziny sportu, polityki, kultury popularnej bądź zdrowia.

Morel mówi otwarcie, w czym upatruje sukcesu swojej agencji: „Od kiedy działalność wydawnicza została zdominowana przez wielkie korporacje i zaczęło chodzić jedynie o wyniki finansowe, wydawcy są mniej zainteresowani dziełami o znacznej wartości literackiej, bo bardziej interesują ich książki, które mogą sprzedać w ogromnej ilości egzemplarzy. Wskutek tego wychodzi teraz strasznie dużo bzdur. Działalność wydawnicza coraz bardziej przypomina Hollywood i telewizję.”

W Polsce ghostwriting jest nielegalny, ponieważ prawo nie zezwala na odstępowanie praw autorskich innym. Co nie znaczy, że taka działalność nie jest uprawiana. Zawodem tym para się w Polsce około 10 osób, a ich liczba stale rośnie. Interesujący wywiad z Jerzym Andrzejczakiem, autorem „autobiografii” kilkunastu gwiazd, w tym Adama Małysza i Danuty Wałęsy, znajdziecie na stronie Polskiego Radia.

fot. Hobvias Sudoneighm

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy