banner ad

List ubogiej kobiety do Marka Twaina z prośbą o zdjęcie

9 kwietnia 2013

list ubogiej kobiety do Marka Twaina
W swojej karierze Mark Twain otrzymał mnóstwo próśb o zdjęcia i autografy. Na większość z nich nawet nie odpowiadał, gdyż uznawał je za nieuzasadnione. Jednakże 29 Grudnia 1906 roku pewna biedna, ledwo potrafiąca pisać Angielka przysłała pisarzowi list zawierający osobistą historię oraz skromną prośbę, której nie potrafił odmówić.

„Pan S. L. Clemens,

Szanowny Panie

Zastanawiam się, czy zależałoby panu, aby usłyszeć, jak bardzo mój mąż i ja doceniamy pana książki. Jesteśmy małżeństwem od czterech lat i kupowałam mu jedno z pana dzieł na każde urodziny i na Boże Narodzenie. Nigdy nie męczy go ich czytanie i wiele razy zatrzymują go wieczorami w domu, kiedy to miałby w zwyczaju wyjść. Czyta mi je na głos i podoba mi się to tak bardzo, jak i jemu osobiście. Piszę to, aby prosić pana o przysługę. Czy byłby pan tak miły, aby dać mi swoje zdjencie, które mogłabym je dać mojemu mężowi jako niespodziankę na jego kolejne urodziny? Mamy jedno powieszone, które wycięłam z gazety, ale bardzo doceniłabym prawdziwe zdjencie. Nie wydaje mi się, abym mogła nabyć jakieś tutaj i nie wiedzie nam się aż tak dobrze, może by mi się udało, jakbym była bogata. Mój mąż zarabia jednego funta tygodniowo jako kasjer na dworcu. Mamy małego synka, ma sześć miesięcy i jego tata mówi, że kiedy dorośnie opowie mu o biednym małym Hucku i Tomku Sawyerze. Być może jesteś pan zbyt wielkim człowiekiem, aby odpowiedzieć na to i spełnić moją prośbę, jako że jesteśmy tylko skromnymi wieśniakami. Mam nadzieję, że pisząc to, nie uczyniłam żadnej krzywdy. Właśnie czytałam niektóre urywki w naszej gazecie skopiowane z pana artykułów w ‚North American Review’. Przykro mi, że stracił pan swoją córkę Susy. Wydaje się, że miał pan wiele problemów w swoim życiu, ale zawsze się uśmiechał. To wygląda na długi list, ale będę musiała zapłacić 2 1/2 za wysłanie, więc nie wydam pieniędzy na darmo. Jedyną rzeczą której mi szkoda, to że nie jesteś Anglikiem, a konkretniej – że nie jesteś z Lancashire. Być może wrzucisz to do ognia. Ale mam nadzieję, że dostanę zdjencie od ciebie.

Z wyrazami najwyższego szacunku
Z poważaniem,

Edith Draper”

Twain odpisał nieco ponad dwa tygodnie później na list:

„Spełnię prośbę z przyjemnością, droga pani Edith. Moja sekretarka wybierze zdjęcie, które bez problemu prześlemy pocztą, a ja je podpiszę. Faktycznie, nie żałowałbym, gdybym był Anglikiem, w szczególności zaś – pochodzącym z Lancashire.

Szczerze oddany

S. L. Clemens”

Do listu załączono fotografię przedstawiającą pisarza siedzącego na fotelu na biegunach z autografem: „Dla Pani Edith Draper z najlepszymi życzeniami od Marka Twaina, Nowy Jork”.

Ten oraz wiele innych listów napisanych przez ludzi z całego świata do autora ?Przygód Tomka Sawyera? znajdzie się w książce ?Dear Mark Twain: Letters from His Readers? (z ang. ?Drogi Marku Twainie: listy od jego czytelników?), która ukaże się w Stanach Zjednoczonych w drugiej połowie kwietnia 2013 roku.

Tagi: , , , ,

Kategoria: listy