banner ad

List George?a Orwella do jego agenta dotyczący wydania „Folwarku zwierzęcego”

27 czerwca 2013

George Orwell wysyła list w sprawie "Folwarku zwierzęcego"
Kończąc pracę nad „Folwarkiem zwierzęcym”, George Orwell wiedział, że napisał dobrą książkę, uznał ją wręcz za pierwszy utwór, z którego był w pełni zadowolony. Zdawał sobie jednak sprawę, że z uwagi na wyraźnie antystalinowskie przesłanie powieści, mogą się pojawić problemy z publikacją w dotychczasowym wydawnictwie (w tym czasie Wielka Brytania była związana sojuszem wojennym z Rosją), dlatego napisał do swojego agenta Leonarda Moore?a list, w którym rozważał możliwą strategię postępowania.

Poniżej możecie przeczytać ten list w całości:

„Do Leonarda Moore?a
19 marca 1944

Szanowny Panie Moore,

Skończyłem moją książkę („Folwark zwierzęcy”) i wyślę panu manuskrypt w ciągu kilku dni. Jest teraz przepisywana na maszynie. Ma jakieś 30 000 słów. Aby nie marnować czasu, powinniśmy z góry ustalić, co zrobić w kwestii pokazywania jej Gollanczowi. Zgodnie z naszą umową ma on pierwszeństwo kupna moich książek beletrystycznych, ta zaś podchodzi pod kategorię beletrystyki, ponieważ jest to coś w rodzaju bajki, w rzeczywistości ? bajki o politycznym przesłaniu. Myślę jednakże, że Gollancz nie wydałby tego, jako że rzecz jest zdecydowanie antystalinowska w wymowie. Nie ma również sensu tracić czasu na Warburga, który prawdopodobnie nie tknie niczego w tej tendencji i z tego co wiem, nie ma papieru1. Sugeruję w związku z tym, że powinniśmy powiedzieć Gollanczowi, ale niech wie, że książka prawdopodobnie mu nie przypasuje i wyślemy mu ją wyłącznie, jeśli definitywnie chce ją zobaczyć. Mam zamiar napisać teraz do niego coś w tym sensie. Rzecz w tym, że jeśli Gollancz i jego recenzenci się za nią wezmą, choćby nawet nie byli zainteresowani, przetrzymają manuskrypt przez tygodnie. Tak więc napiszę do niego i będzie wiedział o tym, zanim otrzyma Pan ode mnie manuskrypt.

Co do podejścia wydawnictw, myślę, że Nicholson & Watson mogą być najlepsi. Powiedziałem jednemu z ich ludzi, że będę miał książkę i zdawał się chętny, żeby ją zdobyć. Albo Hutchinson, gdzie mam kontakt z Robertem Neumannem. Albo jakieś inne, które (a) ma trochę papieru i (b) nie jest w rękach Stalina. Ten ostatni czynnik jest ważny. Książka ta to morderstwo z punktu widzenia komunistów, choć nikt nie został w niej wymieniony z nazwiska. O ile pokonamy te trudności, przewiduję, że książka znajdzie wydawcę, patrząc po rzeczach, które są obecnie drukowane.

Zamierzam wysłać Panu dwie kopie. Myślę, że możemy też spróbować z amerykańską publikacją.

Z poważaniem Eric Blair”

Wbrew przekonaniu Orwella wydawnictwo Nicholson & Watson nie zdecydowało się na publikację powieści. Podobnie rzecz się miała z kilkoma innymi oficynami. Jak agent pisarza i adresat powyższego listu dowiedział się od wydawcy Jonathana Cape?a, wpływ na to miała opinia wysokiego urzędnika z Ministerstwa Informacji, z której wynikało, że tak wyraźne antysowieckie przesłanie jest nie do zaakceptowania, a wybór świń jako klasy panującej był uważany za szczególnie obraźliwy. Dzisiaj przypuszcza się, że tym „ważnym urzędnikiem” był niejaki Peter Smollett, który później został zdemaskowany jako sowiecki agent. Paradoksalnie, „Folwark zwierzęcy” ukazał się ostatecznie nakładem wydawnictwa Secker and Wartburg, na które Orwell nie chciał „tracić czasu”. Do dnia dzisiejszego historia knurów, które terrorem przejęły władzę nad gospodarstwem sprzedała się w ponad 20 milionach egzemplarzy i przetłumaczona została na ponad 60 języków.

opracowanie i tłumaczenie: Artur Maszota

_
1 W trakcie wojny Wielka Brytania cierpiała na niedobór papieru, który był wydawnictwom reglamentowany aż do 1949 roku.

Tematy: , , , , ,

Kategoria: listy