banner ad

Pamela L. Travers przyjeżdża do Walta Disneya – fragment biografii „To ona napisała Mary Poppins”

28 lutego 2014

Travers - biografia - fragment
Przeczytajcie fragment biografii „To ona napisała Mary Poppins” Valerie Lawson, z którego dowiecie się, jak przebiegał początek pamiętnej wizyty Pameli L. Travers u Walta Disneya, uwiecznionej na filmie „Ratując pana Banksa”. Książka o życiu pisarki ukazała się nakładem oficyny Marginesy. Booklips.pl jest patronem medialnym polskiego wydania.

Pamela pragnęła usłyszeć jedną dobrą wiadomość. Disney nie odpowiedział na jej opis fabuły. Może zrezygnował z całego przedsięwzięcia? W końcu 20 grudnia nadeszła depesza z Western Union z wiadomością od Disneya, że entuzjazm dla Mary Poppins nie maleje. Ustali datę prezentacji zaraz na początku roku. Ale potem znów nastąpiła długa cisza, do 13 lutego, kiedy to Disney zapewnił Pamelę, że wkrótce będzie miał gotowy opis fabuły. Jednak im więcej o tym myślał, tym bardziej upewniał się w przeświadczeniu, że powinna przylecieć do Los Angeles, żeby spędzić przynajmniej tydzień w studiu, poznać wszystkich, którzy będą pracowali przy realizacji filmu. Pokażą jej scenorys, żeby poznała naturę wizualizacji… „szczególnie w odniesieniu do zdjęć trikowych, które chcemy zastosować, żeby właściwie zaprezentować opowieść na dużym ekranie”.

Disney zaproponował, żeby przybyła na zachodnie wybrzeże na początku kwietnia. Naturalnie pokryje koszty biletu lotniczego i hotelu. Swój list zakończył lekką przestrogą. Chociaż Disney ?bardzo szanował? życzenia Pameli, są sprawy, które najlepiej omawiać twarzą w twarz. Pod koniec marca zameldowała się w luksusowym Beverly Hills Hotel, stylem przypominającym hacjendę. W studiu przy South Buena Vista Street spotkała Walta Disneya, wówczas sześćdziesięcioletniego, w gabinecie, w którym trzymał ponad dwadzieścia pięć Oskarów, a jego ostatnie filmy, Polyanna i Latający profesor, okazały się kolejnymi przebojami kinowymi. Pod koniec lat pięćdziesiątych Disney wiedział, co najbardziej lubi oglądać amerykańska publiczność: szczęśliwe rodziny. Teraz znów zyskał właściwą bazę do spełnienia jej marzeń, mając prawa do sfilmowania Mary Poppins. Widział Mary, jak ją nazywał, jako stanowczą, ale seksowną, opanowaną, ale zarazem porywczą, tak ładną jak zgrabne dziewczyny z marzeń, Kopciuszek i Dzwoneczek, narysowane przez jego animatorów. Ten nowy anioł zaprowadzi porządek w domu Banksów, tak jak w jego Rodzice miejcie się na baczności z 1961 roku dysfunkcyjna rodzina rozwiedzionych małżonków cudem zmieniła się w szczęśliwe stadło.

Pamela, kobieta w średnim wieku, ubierająca się trochę niegustownie, ale bystra, i Walt Disney, elegancki, z wąsem wąskim jak ołówek, byli pod pewnymi względami bardzo do siebie podobni. Oboje byli bliscy wyczerpania fizycznego, oboje wyznawali tę samą etykę pracy i te same konserwatywne wartości. Pamela, dwa lata starsza od Disneya, była w głębi duszy prowincjonalną dziewczyną, chociaż lubiła to ukrywać, podczas gdy on chełpił się dzieciństwem spędzonym w małym miasteczku na środkowym zachodzie, epatował swoim pochodzeniem niczym kostiumem z kreskówki. Oboje unikali rozmów o seksie, twierdząc, że szokuje ich wszelka nieobyczajność w druku czy w sztuce, i, co dziwne, oboje często zamartwiali się swoimi wypróżnieniami. Pamela miała obsesję na punkcie swoich problemów z jelitami, natomiast Disney żartował sobie często i głośno z balasków.

Disney od kilkudziesięciu lat był żonaty. Razem z Lilian mieszkał wygodnie w leżącym trochę na uboczu Holmby Hills w Los Angeles, spędzając weekendy na czterystuhektarowym ranczo Smoke Tree w pobliżu Palm Springs. Kochał pociągi, wokół swojej posiadłości w Holmby Hills zbudował model kolejki. Ale poza tym, że był szczęśliwie żonaty, istniała jeszcze jedna wielka różnica między Disneyem i Pamelą. Życiowym celem Disneya była zabawianie ludzi… sprawianie im przyjemności, rozśmieszanie, a nie zawracanie sobie głowy wyrażaniem siebie czy „niejasnymi twórczymi wrażeniami”. Pamela zaś specjalizowała się w nich.

Walt Disney był „wielkim przekonywaczem”, by użyć określenia jego dyrektora do spraw marketingu Carda Walkera. Lubił ćwiczyć swoją słynną technikę mierzenia się wzrokiem, kiedy nie pozwalał swojej ofierze uciec spojrzeniem w bok. Jeśli to zrobiła, Disney mówił: „O co ci chodzi, nie jesteś zainteresowany?”. Ale Pamela okazała się godnym przeciwnikiem. Zwracała się do niego per pan (prawie wszyscy mówili do niego „Walt”) i nie odwracała wzroku podczas długich rozmów w Burbank tamtego kwietnia. Często opowiadała później o jednej szczególnej wymianie zdań. Disney powiedział jej „Uważam, że jest pani bardzo próżna!”, na co zareagowała: „Och, doprawdy?”. „Tak ? ciągnął ? myśli pani, że wie pani więcej ode mnie o Mary Poppins”. „Cóż, czy jestem próżna, czy nie ? uśmiechnęła się ? rzeczywiście uważam, że wiem o niej znacznie więcej od pana”. Disney odparł: „Wcale nie!”.
(…)

To ona napisała Mary PoppinsValerie Lawson „To ona napisała Mary Poppins. Życie P. L. Travers”
Tłumaczenie: Bogumiła Nawrot
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 438

Opis: ?Mary Poppins jest historią mojego życia? ? napisała P.L. Travers, choć obraz jej dzieciństwa daleki był od sielankowej historii rodziny Banksów. Wymyślając wiele lat później postać cudownej niani, obdarzyła ją mocą, której brakowało wszystkim dorosłym w jej życiu ? dawała poczucie bezpieczeństwa. Magiczne triki Mary Poppins przypominają zmiany, jakie dokonywały się w życiu autorki. Z Australii wywędrowała do Londynu i wymarzonej Irlandii, a nawet Ameryki; z aktoreczki i dziennikarki ? zmieniła się w namaszczoną przez największe umysły Wielkiej Brytanii poetkę i pisarkę, nieustannie poszukującą swojej duchowej drogi. Surowy ton, niemodny strój i wątpliwą urodę odziedziczyła Mary Poppins po stryjecznej babce autorki, która wychowała ją, a wcześniej jej… (więcej o książce)

Tagi: , , , , , , , ,

Kategoria: fragmenty książek