banner ad

Nierozumiany geniusz architektury ? fragment biografii „Gaudi. Geniusz z Barcelony” Gijsa van Hensbergena

16 kwietnia 2015

gaudi-geniusz-z-barcelony-fragment
Koło projektów Gudiego nie sposób było przejść obojętnie, dlatego też kataloński architekt przez lata miał licznych krytyków. O niejednoznacznej pozycji Gaudiego w świecie sztuki mówi poniższy, początkowy fragment biografii „Gaudi. Geniusz z Barcelony” Gijsa van Hensbergena, która ukazała się pod patronatem Booklips.pl.

Antonio Gaudi, czczony i lżony, unosi się nad XX wiekiem niczym zadumany gigant Goi. Jak każdego bohatera legendy ? prawdziwego Gaudiego skrywają zasłony (i dekady) zaniedbania i łatwego krytycyzmu.

Przez ponad czterdzieści lat reżim Franco tłumił tożsamość kulturową Katalonii, przemilczając znaczenie dzieła Gaudiego. Nie brakowało też ludzi, którzy nadal uważali go za „Dantego architektury”, żarliwych rzeczników nieukończonej Sagrada Familia ? samotnej, niebotycznej budowli, której przyszło reprezentować „teologię ludu Katalonii”. Jednak częściej odrzucano go jako stylistycznego dinozaura uwięzionego w średniowieczu.

Mimo to w latach sześćdziesiątych nastąpiło odrodzenie. Na schodach Sagrada Familia i na wielokolorowych ławkach w Parku Güell przedstawiciele wojowniczej katalońskiej kontrkultury spotkali się z hordami wyznających wolną miłość młodych Europejczyków. Przed wejściem w lata siedemdziesiąte budynki Gaudiego stały się idealnym tłem dla filmów takich jak Zawód: reporter Antonioniego z Jackiem Nicholsonem i Marią Schneider. Nadal jednak nie jesteśmy bliżsi zrozumienia, kim był Gaudi. Nie ma angielskich biografów. Istnieją jedynie hagiografie po kastylijsku i katalońsku: najlepsze badania wciąż skupiają się bezpiecznie na ocenie architektury. Prowadzi się spory o zawiłości hiperbolicznych i łańcuchowych krzywizn, stosowanie przez artystę metody doświadczalnej wzbudza zdziwienie. A Gaudi jako człowiek nadal ukrywa się w kilkunastu fotografiach. Jawny brak jawności.

architektura-gaudiego-1

W 1913 roku Gaudi powiedział dziennikarzowi pracującemu dla dziennika „La Razón” z Montevideo:

Ludzi można podzielić na dwa rodzaje: ludzi słowa i ludzi czynu. Pierwsi mówią, drudzy działają. Ja należę do drugiej grupy. Brakuje mi środków, aby odpowiednio wyrazić siebie. Nie byłbym w stanie wytłumaczyć nikomu moich idei artystycznych. Nigdy nie miałem czasu, aby się nad nimi zastanowić. Życie spędziłem, pracując.

To szczególne słowa. Gaudi znajdował radość w używaniu oryginalnych form i połączeń kolorystycznych. Jednak jego budynki zawierały także łatwe do odszyfrowania znaczenia, podobnie jak romańskie cykle fresków lub gotyckie katedry. Autobiografia Gaudiego została zapisana w kamieniu; w popękanych kaflach, szylkrecie, powykręcanym metalu, witrażach i wypolerowanym złocie; w cemencie i zaprawie murarskiej. Aby stworzyć obraz człowieka, musimy bliżej przyjrzeć się budynkom, które zbudował, w których mieszkał, przedmiotom, które czcił, i źródłom jego wyobraźni: temu, co sam nazwał „wielką księgą natury”.

Ocena postaci Gaudiego opierała się zazwyczaj na niewiedzy. Uwieńczeniem negatywnego angielskiego punktu widzenia może być brak nazwiska artysty w pracy Pioneers of Modern Design Sir Nikolausa Pevsnera. Evelyn Waugh nie znalazł w sobie nawet tyle energii, aby wysiąść z taksówki i przyjrzeć się dziełom Gaudiego. Kataloński pisarz Carles Soldevila stworzył cudowną satyrę na ten temat. W eseju Sztuka pokazywania Barcelony, napisanym zaraz po śmierci Gaudiego, Soldevila tłumaczy swoją taktykę radzenia sobie z entuzjastami Gaudiego:

Nie zgadzaj się z ich sądami, jednak nie sprzeciwiaj się im w otwarty sposób. Pozwól im ześlizgnąć się po zboczach architektonicznego ekspresjonizmu.

George Orwell był jeszcze większym podżegaczem. W Hołdzie dla Katalonii napisał:

Poszedłem spojrzeć na katedrę (sic!), nowoczesną katedrę, jeden z najbardziej szkaradnych budynków na świecie. Ma cztery zakończone blankami iglice, dokładnie w kształcie butelek wina reńskiego. W przeciwieństwie do wielu kościołów w Barcelonie nie została zniszczona podczas Rewolucji ? ocalała, jak mówią, ze względu na ?wartość artystyczną?. Uważam, że anarchiści wykazali się złym gustem, skoro nie zniszczyli jej, gdy była do tego stosowna okazja…

architektura-gaudiego-2

Gaudi cieszył się lepszą opinią wśród niemieckich i amerykańskich komentatorów. Walter Gropius pisał z podziwem: „Niektóre ściany Sagrada Familia to cuda doskonałości technicznej”. Jeszcze więcej entuzjazmu znajdujemy u Louisa Sullivana, nauczyciela Franka Lloyda Wrighta: „Największe dzieło twórczej architektury ostatniego ćwierćwiecza. To duch przedstawiony w kamieniu!”. Największy zachwyt okazał jednak architekt Hermann Finsterlin:

Sagrada Familia jest dla mnie jednym z budynków-cudów świata […], Sagrada Familia, jak Tadż Mahal, nie była domem Boga, lecz domem bogini, jego bogini, jego niebiańskiej, a co za tym idzie nieszczęśliwej miłości. Takie katedry budowane są jedynie przez serca przepełnione ogromną rozpaczą lub dionizyjską ekstazą, a tylko nadczłowiek jest zdolny do twórczej rozpaczy.

Już za życia Gaudi uważany był za dziwaka. Jego architektura szybko stała się niemodna, a skomplikowana, pogrążona w religijności osobowość pozostawała w sprzeczności z duchem tamtych czasów. Meyer Schapiro tłumaczy ten paradoks:

Hegel bardzo niesprawiedliwie powiedział, że w wieku pobożności nie trzeba było być religijnym, aby stworzyć prawdziwie religijne dzieła sztuki, podczas gdy obecnie najbardziej pobożny artysta nie jest do tego zdolny.

Gaudi jest symbolem tego, co Mario Praz określił jako „nieoswojona Hiszpania”. Cuchnął kadzidłem i grzechem pierworodnym.

Był niemodny również na własnym terytorium, w Barcelonie. Młody Picasso przestrzegał przed nim, a krytyk Eugeni d?Ors próbował go zniszczyć. Styl Gaudiego był starodawny jeszcze przed początkiem dyktatury Primo de Rivery w 1923 roku. Chłodniejszy klasycyzm śródziemnomorski, przez wielu uważany za odzwierciedlenie prawdziwego ducha katalońskiego, zastąpił gorące usposobienie Gaudiego.

Zgubą dla artysty okazały się, paradoksalnie, pochwały, jakimi zasypał go Salvador Dali w grudniowym numerze magazynu surrealistów ?Minotaure? z 1933 roku. W De la beauté terrifi ante et comestible de l?architecture Modern?style Dali rozłożył na części, posiekał i roztopił jego dzieło. Udało mu się w jednym artykule napiętnować sztukę architektoniczną Gaudiego na całe pokolenie jako sztukę tapas1.

architektura-gaudiego-3

Reputacja architekta ucierpiała także za sprawą kolejnych opinii: filozof baskijski Miguel de Unamuno opisał jego styl jako „pijaną sztukę”; Oliver Sacks wykorzystywał jego budynki do diagnozowania zespołu Tourette?a2; Pevsner w Antyracjonaliście (1973) umieścił Gaudiego obok takich szaleńców architektury, jak listonosz z Francji, Ferdinand Cheval, który przez trzydzieści trzy lata w drodze do domu zapełniał muszlami swą torbę, aby następnie zbudować inkrustowany nimi Palais Ideal.

Odrzucenie wiązało się z modą i gustem. Elementem wzbudzającym największą niechęć wśród przeciwników Gaudiego była niesforna wulgarność jego budynków. T.G. Jackson potępił ją w 1904 roku jako „świadome dążenie do oryginalności i ekscentryczności, co stanowi najniższą motywację w sztuce”. Widziano w nim skrajny przykład architekta „zaślepionego urokiem malowniczości do granic absurdu”.

Gaudi był „jedną z tych przytłaczających osobowości, takich jak Francesco Borromini”, neobarokowym potworem goniącym za blaknącymi marzeniami. Wielu twierdziło, że jego fantastyczna architektura nie jest niczym więcej niż architektoniczną herezją, fałszywym tropem.

W XX wieku Gaudi był osamotniony, podobnie jak inni hiszpańscy geniusze. Ortega y Gasset sugerował, że taki właśnie jest los hiszpańskiego charakteru:

Raz na jakiś czas pojawia się geniusz, jednak jego dzieło, w rzeczywistości nagłe i odizolowane, nie jest w stanie podnieść miernego poziomu produkcji narodowej. Między nim, samotną jednostką, a masami nie istnieją pośrednicy, a tym samym nie istnieje komunikacja. Jest tak pomimo faktu, że nawet ci nieliczni hiszpańscy geniusze zawsze po części należeli do narodu, a ich prace nigdy całkowicie nie wyzwoliły się od plebejskiego i ludowego wpływu.

Większość apologetów i krytyków mogła odnieść to do Gaudiego, samotnego geniusza ? niezrozumianego, lekko szalonego, ekscentrycznego, ostatniego romantyka.

architektura-gaudiego-4

Nadmierne uproszczenia prowadziły jednak do zafałszowania obrazu. W folklorze katalońskim Gaudi został sprowadzony do łatwo rozpoznawalnego typu ? ascetycznego eremity architektury. Architektura była najwyraźniej jego regułą zakonną. Najbardziej powszechny mit mówi o tym, że przez ostatnie dwadzieścia lat życia mieszkał on i pracował w piwnicach Sagrada Familia ? podczas gdy spał tam jedynie przez ostatnie sześć miesięcy.

Poza granicami Katalonii ten mit dobrze służy pamięci Gaudiego, jednak w kraju jego imię jest albo sławione, albo profanowane. Nie ma drogi pośredniej. Uważany jest za fałszywego proroka, a z drugiej strony istnieje bardzo aktywna grupa, która prowadzi energiczne działania w Watykanie na rzecz jego beatyfikacji. Gaudi, podobnie jak Święty Józef, uważany jest za symbol człowieka pracy, wierzącego ? jak Ruskin ? w twórczość rąk ludzkich.

Charakter Gaudiego, jak powtarzali jego najbliżsi współpracownicy i inni, którzy go znali, zawierał w sobie cały katalog przeciwieństw: wielkoduszny, a jednocześnie skąpy; dandys, a jednocześnie tramp; mądry, a jednocześnie zdziecinniały, dowcipny, a jednocześnie nudny. Wszystkie obserwacje zostały poczynione przez ludzi, którzy znali lub uważali, że znali artystę dobrze; i wszystkie są ze sobą sprzeczne. Być może to nie owe cechy, lecz triumfy odnoszone przez Gaudiego w architekturze i jego religijność prowokowały pełne namiętności reakcje. Ortega y Gasset wyobrażał sobie, że dobrze rozumie to zjawisko:

Duma jest siłą antyspołeczną […] wielcy ludzie nie mogą jej posiadać, a prowadzi ona nieuchronnie do degeneracji rodzaju ludzkiego, co właśnie miało miejsce w narodzie hiszpańskim.

Gaudi należał do spektakularnie utalentowanego pokolenia pisarzy, poetów, artystów i architektów, z których każdy stanowił wyjątek od reguły Ortegi. Nie był osamotniony. W rzeczywistości był częścią aktywnej grupy architektów, mecenasów, polityków i wysoko postawionych ludzi Kościoła, najbardziej nowatorskich umysłów owych czasów.

*

Uważa się powszechnie, że Gaudi zbudował lub rozpoczął budowę dziewięciu budynków w obrębie Barcelony i na jej obrzeżach oraz trzech innych na terenie Hiszpanii. Podobnie jak wielu architektów na przełomie wieków, których styl był w niełasce, padł ofiarą osób odpowiedzialnych za rozwój miasta. W swej karierze zawodowej Gaudi (i jego pracownia) był odpowiedzialny za siedemdziesiąt pięć zamówień. Chociaż część z nich nigdy nie wyszła poza deskę kreślarską, był on znacznie bardziej płodnym artystą, niż mogłoby się komuś wydawać. Wśród jego prac znajdowały się plany franciszkańskiej misji w Tangerze, luksusowy hotel na Manhattanie, liczne wystawy i stoiska targowe, wnętrze jednego z pierwszych kin, prywatne kaplice, budka z kwiatami, stylowe wnętrze kawiarni, apteka, niekończące się zamówienia kościelne i wiele nieznanych wcześniej domów prywatnych.

architektura-gaudiego-5

Jakakolwiek rozmowa na temat wkładu Gaudiego w historię architektury od razu prowadzi do sporów. Jego dzieło zgrabnie układa się w trzy okresy: wczesny eklektyzm, dojrzałość i schyłek. Niektórzy historycy widzą w nim pozostającego na uboczu przedstawiciela europejskiego ruchu Art Nouveau, inni przywódcę katalońskich modernistas3. Faktem niezwykłym i prawie niezrozumiałym dla odbiorców spoza Hiszpanii jest silne upolitycznienie jego twórczości.

Stosunek do Gaudiego odzwierciedla w przybliżeniu stosunek do niepodległości Katalonii. Obejmuje to także związek artysty z Kastylią. Uznanie dla niego stało się na terenie Hiszpanii kłopotliwym, ale skutecznym barometrem socjopolitycznym.

Profesor Bassegoda, znawca dzieła Gaudiego, spogląda na niego szerzej ? jako na członka międzynarodowej wspólnoty architektów o silnym nacechowaniu regionalnym. Jednak przestrzega przed barwnymi dyskusjami o Gaudim jako masonie, obsesyjnym amatorze okultyzmu, ultraprawicowym katoliku, faszyście czy mizantropie. Pewna książka opracowana w zespole badawczym na uniwersytecie w Delft bez ogródek zadaje pytania: „Was Gaudí een fantast? Was hij een religieus fanaticus? Was Gaudí een rationalist? Een pedofi el?”. Kiedy przeprowadzałem wywiad z Bassegodą, spojrzał na mnie złośliwie. „Myślę o wydaniu biograficznego studium o Gaudim. Gaudi walczący z bykami. Zważywszy na ilość prawdy, jaką można znaleźć w tanich biografiach Gaudiego, mógłbym to zrobić”.

Łatwo opisać wygląd zewnętrzny architekta: od dandyzmu młodzieńczego do wymiętego, zaniedbanego ubrania ostatnich lat jego życia. Trudniej odtworzyć jego rozmowy. Niewiele pisał, a to, co zostało, uległo zniszczeniu. Pomimo jego deklarowanej małomówności, wielu przyjaciół i asystentów pamięta go jako wspaniałego mówcę. Wiele ze znanych powiedzeń Gaudiego nie brzmi jak fragment autentycznej rozmowy, a raczej jak zredagowany dla potomności tajemniczy, sarkastyczny aforyzm.

Jeśli chcemy poznać tego artystę, musimy pozwolić, aby główne cechy jego charakteru wyszły z cienia mitu. Dla Katalończyków źródło geniuszu Gaudiego jest oczywiste ? niezachwiana lojalność wobec swych korzeni. Ta umiejętność dochowania wierności zasadzie przewodniej dawała mu utrzymanie przez całe życie.
_
Przypisy:
1 Kanapka, przekąska.
2 Zaburzenie neurologiczne charakteryzujące się przede wszystkim występowaniem licznych tików ruchowych i werbalnych.
3 Członkowie ruchu modernista.

gaudi-geniusz-z-barcelonyGijs van Hensbergen „Gaudi. Geniusz z Barcelony”
Tłumaczenie: Iwona Chlewińska
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 320

Opis: Uwielbiany i czczony przez jednych, znienawidzony przez innych ? już w dniu swojej śmierci okrzyknięty został geniuszem przez te same gazety, które jeszcze niedawno zamieszczały jego karykatury. Antonio Gaudi nie był dobrym uczniem ani studentem. Jednak zwracał uwagę otwartością umysłu i zaskakującymi pomysłami. Podczas egzaminu końcowego (na którym przyznano mu tytuł architekta głosami większości, a nie jednomyślnie) jego nauczyciel oświadczył: ?Panowie, stoimy tutaj dzisiaj przed obliczem geniusza lub szaleńca!?. „Gaudi. Geniusz z Barcelony” to barwna i dowcipna ilustrowana biografia artysty (1852?1926), a zarazem portret Katalonii, jej życia kulturalnego i politycznego, napisana wartko, wnikliwie i ze zrozumieniem.

Tagi: , , , , , , , , , ,

Kategoria: fragmenty książek