banner ad

Fragment powieści „Snuff” Chucka Palahniuka

26 kwietnia 2013

"Snuff" - fragment

Kiedy wyjawiłem ojcu swój plan poślubienia Brendy, uśmiechnął się tylko. Uśmiechnął się, otoczył mnie ramieniem i spytał: „Czy już ją zapiąłeś?”.

Pokręciłem głową, że nie.

A stary na to: „Zdradzić ci niezawodny sposób na to, żeby dziewucha nie zaciążyła?”.

Gostek od miśka podchwytuje moje spojrzenie i rzuca w moją stronę: „Nawijaj, nawijaj, przysięgam ci, że słucham”.

Staruszek objaśnia mi, że jest sposób, którego używali gostkowie w starożytności, zanim wynaleziono prezerwatywy, tabletki antykoncepcyjne, gąbki i inne gówna. Wic polegał na tym, żeby tuż po spuście, kiedy starożytny kutas wciąż jeszcze tkwił w damskich głębinach, odrobinkę popuścić. Troszeczkę się zsikać. Szczyny, jak objaśnił mi ojciec, mają na tyle kwaśny odczyn, że uśmiercają plemniki.

Mówiąc wprost, trzeba się zeszczać w kobietę.

I zapewnił mnie, że Brenda się nie połapie.

I dodał, że jest to sztuczka przekazywana z pokolenia na pokolenie przez wszystkich troskliwych ojców. Przekazywana z dziada pradziada scheda. I że jeśli kiedyś doczekam się syna, sam podzielę się z nim tą wiedzą.

W życiu nie byłem szczęśliwszy niż w drugiej klasie liceum. Miałem dziewczynę, którą kochałem. I miałem tatę, który mnie kochał.

Gostek od miśka rzuca do telefonu: „Pięćdziesiąt baksów, bierz albo spadaj”. Wybucha śmiechem i mówi: „Na pewno macie jakiegoś lebiegę, jakiegoś ćpuna czy heroinistę, który się połaszczy na pięć dyszek”.

Noc naszego pierwszego zbliżenia była cudowna. Rozłożyliśmy koc pod obsypanym różowymi kwiatuszkami drzewem. Nad nami nic, prócz kwiatów i gwiazd. Zabraliśmy butelkę wina, które kupił mi na tę okazję tata. Musującego. Brenda upiekła ciasteczka z czekoladą. Trochę się ubzdryngoliliśmy i zaczęliśmy się kochać. I nie była to akcja jak w pornolu, gdzie kutas i cipa toczą walkę na śmierć i życie, waląc, miażdżąc, tłukąc, ale coś na kształt rozmowy dwojga ciał. Uruchomiliśmy zmysł węchu, smaku i dotyku, by odkrywać się wzajemnie. By mówić sobie to, czego nie dało się ubrać w słowa.

I tuliliśmy się do siebie nago w deszczyku różowych płatków, kiedy Brenda zapytała, czy wziąłem coś, żeby się zabezpieczyć.

A ja położyłem jej na ustach palec wskazujący i powiedziałem, że nie musi się o nic martwić. Zapewniłem ją, że tata zdradził mi niezawodny sposób na uniknięcie wpadki.
(…)

SnuffChuck Palahniuk „Snuff”
Tłumaczenie: Elżbieta Gałązka-Salamon
Wydawnictwo: Niebieska Studnia
Liczba stron: 224

(premiera 29 kwietnia)

Opis: Cassie Wright, podstarzała królowa porno kinematografii, chce ustanowić nowy światowy rekord i na oczach rejestrującej wszystko ekipy filmowej zadowolić 600 mężczyzn. W poczekalni zbiera się tłum ochotników: każdy karnie czeka na swoją kolej, opowiadając o życiu i związkach z Cassie. Z biegiem czasu atmosfera gęstnieje, dochodzi do przepychanek i okaleczeń, i w głowach wielu uczestników pojawia się myśl, czy z tej przygody na pewno można wyjść cało. (więcej o książce)

Tagi: , , ,

Kategoria: fragmenty książek