banner ad

Przepis na marokańskie śniadanie czyniące miłosny urok pozyskany przez Paula Bowlesa

24 kwietnia 2018


Marokańczycy twierdzą, że istnieją posiłki, które mogą służyć dowolnemu celowi, o ile się wie, jak je przyrządzić. Posiadają ponoć nawet sekretne formuły, dzięki którym można wpływać na ludzi. Nie są jednak skłonni dzielić się przepisami z przyjezdnymi. Żyjący przez wiele lat w Maroku pisarz Paul Bowles zdołał pozyskać od jednego z mieszkańców kraju tajemnicę przyrządzenia śniadania, które czyni miłosny urok.

Oto przepis, jak przyrządzić Beid El Beita F?kerr El Hmar, który pisarz przesłał redaktorce Barbarze Turner przygotowującej publikację „The Artists’ and Writers’ Cookbook: A Collection of Stories with Recipes” (z ang. „Książka kucharska artystów i pisarzy: zbiór historii i przepisów”). Nie wiedzieć czemu, receptura umieszczona została w dziale „Dżemy, galaretki i słodycze”:

„Kup jajko. Znajdź martwego osła i na pierwszą noc włóż jajko w jego odbyt. Podczas drugiej nocy jajko musi być umieszczone w mysiej dziurze na szczycie muzułmańskiego grobowca. Trzeciej nocy należy je owinąć w chusteczkę i zawiązać wokół klatki piersiowej osoby, która pragnie czynić magię. Następnego dnia musi być podane na śniadanie, przyrządzone w jakikolwiek sposób, innemu człowiekowi, który natychmiast po zjedzeniu odkrywa, że osoba obdarzająca jest mu niezbędna do szczęścia. (Albo jej; płeć obu osób wydaje się nie mieć nic wspólnego ze skutecznością czaru.)”

Bowles miał świadomość, że nie można tej receptury traktować poważnie. W liście do Turner napisał, że za każdym razem, kiedy próbuje wyciągnąć od Marokańczyków któryś z sekretów kulinarnych, otrzymuje tego typu pomysły. Co odważniejszym, którzy zechcą jednak spróbować skuteczności tak przyrządzonego jajka, polecamy zapić śniadanie drinkiem. Najlepiej koktajlem „Suczy bebech”. Zdaje się mieć on podobne działanie. Jak pisał Wieniedikt Jerofiejew, już po dwóch szklankach tego napitku „człowiek staje się tak uduchowiony, że można podejść do niego i przez bite pół godziny z odległości półtora metra pluć mu w pysk, a on nawet słowa nie powie”.

Opracowanie: Artur Maszota
Tłumaczenie przepisu: Anna Wyrwik
źródło: „In Touch: The Letters of Paul Bowles”, Dangerous Minds

Tagi: , , , , ,

Kategoria: ciekawostki