banner ad

„Skarb Mikołajka” wkrótce w polskich kinach. Czy scenariusz filmu będzie oparty na książkach René Goscinny’ego i Jean-Jacquesa Sempé? Wyjaśniamy

15 stycznia 2022

4 lutego na ekrany polskich kin powróci bohater stworzony przez René Goscinny’ego i Jean-Jacquesa Sempé – uwielbiany przez dzieci i dorosłych Mikołajek. Tym razem chłopiec wyruszy na poszukiwanie zaginionego skarbu i z pomocą niezastąpionych kumpli postara się zapobiec niechcianej przeprowadzce. Czy jest to historia, którą mogliśmy przeczytać w jednej z książek francuskiego duetu?

Ci, którzy znają książki René Goscinny’ego i Jean-Jacquesa Sempé, wiedzą, że w życiu Mikołajka najważniejsi są: mama, tata, szkoła i przyjaciele – banda nierozłącznych kumpli, bez których wszystko inne nie ma sensu. W nowym filmie tata głównego bohatera awansuje i ​​rodzina musi przeprowadzić się na dalekie południe. Kiedy więc Mikołajek się o tym dowiaduje, to wpada w rozpacz. Bo jak tu wyobrazić sobie świat bez najlepszych przyjaciół? Bez rogalików Alcesta, okularów Ananiasza, wygłupów Kleofasa – bez wspólnych psot, zabaw i żartów? By zapobiec nieszczęściu i wpłynąć na decyzję rodziców, Mikołajek wraz z ekipą wyrusza na poszukiwanie zaginionego skarbu. Wierzy, że odnalezione bogactwo pozwoli mu pozostać w domu i zatrzymać nieuchronną przeprowadzkę.

Czytając powyższy opis fabuły, wielu czytelników książek o Mikołajku z pewnością zastanawia się, czy film będzie w jakimś stopniu oparty na historiach stworzonych przez René Goscinny’ego i Jean-Jacquesa Sempé. Reżyser Julien Rappeneau tłumaczy, że kiedy otrzymał propozycję realizacji trzeciego filmu o Mikołajku, zaczął myśleć o tym, co zrobić, żeby nie być powtarzalnym w stosunku do dwóch poprzednich produkcji. Chcąc „znaleźć swoje miejsce w tym projekcie”, wpadł na pomysł, by wymyśleć zupełnie nową historię, która będzie jedynie oparta na postaciach z książek.

„Książki składają się z opowiadań, które same w sobie nie mogą stanowić opowieści w filmie fabularnym” – mówi Julien Rappeneau. „Chciałem wciągnąć bohaterów w oryginalną przygodę z niespodziankami, suspensem, zwrotami, pozostając całkowicie wiernym duchowi książek” – dodaje. Jak przyznaje reżyser, ten zamysł wynikał po części z nieświadomości tego, na co się porywa. „W pewnym momencie musisz jednak zapomnieć o swoich lękach i zmierzyć się z górami!” – stwierdza.

Kolejna zmiana dotyczy charakterystycznej narracji. Reżyser wyjawił, że w nowym filmie skupiono się bardziej na uczuciach Mikołajka niż na opowiadaniu o nich. „Poza wstępem i zakończeniem chciałem uniknąć zasady, że Mikołajek jako narrator komentowałby wszystko, co widział. To znakomicie sprawdza się w książkach pisanych językiem Goscinny’ego. Ale wydawało mi się, że mniej sprawdza się w dynamice narracyjnej filmu” – tłumaczy Rappeneau.

Największe różnice zobaczymy jednak bezpośrednio na ekranie. W filmie „Skarb Mikołajka” rodziców głównego bohatera nie zagrają już Kad Merad i Valérie Lemercier, lecz Jean-Paul Rouve i Audrey Lamy. W głównego bohatera zaś wciela się Ilan Debrabant. Czy nowi aktorzy wypadną równie dobrze jak ich poprzednicy? Przekonamy się już niebawem. W polskim dubbingu głosu rodzicom użyczyli Tomasz Kot i Maja Ostaszewska.

Poniżej zobaczcie polski zwiastun filmu „Skarb Mikołajka”:

Plakat promujący film „Skarb Mikołajka”:

[am]
fot. Jérôme Prébois

Tematy: , , , , , , ,

Kategoria: film