banner ad

„Podwójny kochanek” François Ozona – adaptacja powieści Joyce Carol Oates przeniesiona we francuskie realia

21 sierpnia 2017


25 sierpnia do polskich kin wejdzie „Podwójny kochanek” François Ozona. Film jest przeniesioną we francuskie realia ekranizacją kryminalnej powieści „Lives of the Twins” Joyce Carol Oates, napisanej pod pseudonimem Rosamond Smith. Porusza ulubione tematy amerykańskiej pisarki: tajemnice ludzkiej natury, seks i mroczne strony osobowości.

Młoda, wrażliwa Chloé zakochuje się w swoim terapeucie. Kobieta nie ma przed nim tajemnic, a zafascynowany nią mężczyzna z czasem również całkowicie się odsłania, przekraczając granice swojej profesji. Kilka miesięcy później, gdy mieszkają już razem, Chloé zaczyna podejrzewać, że jej kochanek coś przed nią zataja. Okazuje się, że Paul ma brata bliźniaka, z którym nie utrzymuje kontaktów. Ów brat bliźniak ma na imię Louis i również jest terapeutą. Zaintrygowana Chloé umawia się z Louisem na sesję, po czym z nim także zaczyna romansować. Chloé stopniowo odsłania kolejne tajemnice braci, sprowadzając na siebie śmiertelne niebezpieczeństwo.

„Podwójny kochanek” to zmysłowy thriller, którym twórca „Basenu”, „Młodej i pięknej” oraz „5×2” podejmuje przewrotną grę z widzem. Światowa krytyka przyrównała najnowszy film François Ozona do wczesnych filmów Romana Polańskiego, takich jak „Dziecko Rosemary” czy „Wstręt”. Zwroty akcji i napięcie, jakie osiąga w swoim filmie francuski reżyser, sprawiły, że „Podwójny kochanek” spotkał się z entuzjastyczną reakcją widzów festiwalu w Cannes.

François Ozon to enfant terrible francuskiej kinematografii i zarazem jeden z najciekawszych współczesnych francuskich reżyserów. Rozpoznawalny styl jego filmów i podejmowanie obsesyjnych tematów przyczyniły się do zainteresowania ze strony krytyki. Dziś jest bardziej popularny i przychylniej oceniany poza granicami swojego kraju. Choć wydaje się to dziwne, francuska prasa nie może mu wybaczyć ciągłego przekraczania granic i skłonności do prowokowania. Już od początku kariery w filmach Ozona powracają te same motywy: fascynacja fizycznością i seksualnością, obsesja śmierci, odrzucanie przyjętych norm społecznych. Francuski reżyser nie sięga po nie z czystej potrzeby epatowania i wywoływania skandalu. Szokując, chce pokazać, że ludzka psychika jest skomplikowana, a ten, kto ją zgłębia nie może cofać się przed podejmowaniem niewygodnych tematów. By coś odkryć, trzeba wypaść z utartych kolein. Jaka jest prawdziwa natura człowieka? Odpowiedzi na to pytanie Ozon obsesyjnie szuka w swoich filmach. Łącząc wizualny minimalizm z upodobaniem do czarnej groteski i makabry, wprowadza drażniący dysonans, który, choć może być irytujący dla widza, nie pozwoli mu pozostać obojętnym.

„Podwójny kochanek” powstał w oparciu o powieść amerykańskiej pisarki Joyce Carol Oates. „Lives of the Twins” została napisana przez autorkę w wyniku fascynacji kryminałem. „Od dawna podziwiam precyzyjny styl Joyce Carol Oates, jej przenikliwe psychologiczne obserwacje, złożonych bohaterów, przemyślane fabuły. Zawsze też przemawiało do mnie to, że była maniaczką literackiej szmiry. Kiedy tylko odkryłem, że pod pseudonimem Rosamond Smith pisała kryminały, od razu się nimi zainteresowałem, wiedząc, że jej nieograniczona wyobraźnia może dostarczyć wspaniałej pożywki dla filmu. Wtedy właśnie natrafiłem na ‚Lives of the Twins'” – mówi François Ozon.

Francuski reżyser nie byłby sobą, gdyby na historii opisanej przez Oates nie odcisnął własnego piętna. „Zachowałem główne założenie książki: kobieta odkrywa, że jej psychiatra i kochanek ma brata, który również jest terapeutą. Oates opowiada tę historię w bardzo realistyczny sposób, podczas gdy ja pozwoliłem sobie zapuścić się w psychiczne stany bohaterów, umieściłem akcję we Francji i dodałem na końcu medyczne objawienie. Jednak w dalszym ciągu film dotyczy ulubionych tematów amerykańskiej pisarki: neuroz, seksu, mrocznych stron podwójnych osobowości” – tłumaczy Ozon.

Reżyserowi zależało, aby potraktować temat bliźniaków jak coś fascynującego, potwornego i twórczego
jednocześnie. „Wymyśliłem, że Chloé będzie pracować w muzeum, gdzie nasiąka pilnowanymi przez siebie dziełami sztuki. Na początku filmu obiekty z ekspozycji są estetyczne, ale z czasem stają się organiczne i spotworniałe, co odzwierciedla wewnętrzny zamęt bohaterki. Oczywiście pamiętałem o ‚Nierozłącznych’, mam nawet wrażenie, że Joyce Carol Oates napisała swoją książkę po seansie filmu Cronenberga, który również jest bardzo cielesny. Jednak ‚Nierozłączni’ opowiadają historię z punktu widzenia bliźniaków, podczas gdy Oates koncentruje się na młodej kobiecie uwięzionej między braćmi. Bardzo mi zależało, żeby w centrum znalazła się Chloé, chciałem pokazać jej zagubienie” – opowiada reżyser.

Bliźniacy Paul i Louis zostali stworzeni na zasadzie kontrastu. „Chciałem, żeby Paul był dobrym psychoterapeutą, który ma świetne porozumienie z Chloé. Louis natomiast miał przekraczać wszelkie zasady i schematy pracy terapeuty. Wygłasza szokujące sądy i interpretacje. Podczas pierwszej sesji sprawia wrażenie, jakby znał Chloé, co każe widzom zastanawiać się, czy to przypadkiem nie Paul. Jest trochę tak, jakby Louis wypowiadał głośno wszystko, co przemilcza Paul. W dodatku robi to w brutalnie bezpośredni sposób, łamiąc tabu, bez kontroli superego. Wszystko, co odnosi się w filmie do braci, ma naturę lustrzanego odbicia, szczególnie scenografia. Gabinet Paula jest wygodny i zachęcający, ze skórzanymi meblami, miękkim dywanem i w ciepłych kolorach. Gabinet Louisa jest natomiast chłodny, z marmurowymi elementami, w zimnych kolorach i ze sztucznymi kwiatami” – tłumaczy Ozon.

„Postać Louisa można postrzegać jako awatar umożliwiający Chloé spełnienie marzeń i fantazji, na których realizację nie pozwala sobie z Paulem, tak jakby jej miłość do Paula powstrzymywała ją przed intensywną, niepohamowaną seksualnością. Moje filmy często opowiadają o fantazjach, które pomagają nam radzić sobie z prawdziwym życiem. W każdym związku, nawet szczęśliwym, pojawia się czasami frustracja i potrzeba własnej przestrzeni, gdzie możemy dać wyraz swoim fantazjom. Nasz partner nigdy nie jest w stanie zaspokoić wszystkich naszych pragnień. Często potrzebujemy i szukamy gdzie indziej czegoś więcej, czegoś innego” – dodaje reżyser.

Ozon od bardzo długiego czasu chciał przenieść doświadczenie psychoanalitycznej sesji do filmu. „Na początku Chloé siedzi naprzeciwko terapeuty, opowiadając o swoich snach, uczuciach, emocjach, rodzinie? Widzowie wciągani są w jej prywatne życie i mogą zacząć się irytować: czy to będzie trwało następne półtorej godziny? Nie chciałem ograniczać się do klasycznej aranżacji takiej sesji, czyli naturalnego, statycznego otoczenia. Chciałem uchwycić coś trudniejszego do uchwycenia. Chciałem, by widownia śledziła terapię Chloé w ten sam sposób, w jaki terapeuta słucha pacjenta. Efekty wizualne i zmieniające się punkty widzenia podczas tych pierwszych sesji są w kontrze do dialogów. Jeśli uważnie się w nie wsłuchać albo obejrzeć film drugi raz, staje się jasne, że wszystko zostaje wyłożone w pierwszych dziesięciu minutach. Ale można tego nie dostrzec” – komentuje filmowiec.

„Podwójny kochanek” wchodzi do polskich kin trzy tygodnie po premierze „Frantza”, poprzedniego filmu reżysera. Pozwala to widzom lepiej dostrzec stylistyczną różnicę pomiędzy obydwoma obrazami. „Po wstrzemięźliwym, klasycznie zrobionym ‚Frantzu’ zanurzenie się w świat wyobraźni Chloé pozwoliło mi na odważniejsze stylistyczne wybory. ‚Podwójny kochanek’ to opowieść psychologiczna, ale chciałem skonstruować ją jak architekt, ogrywając symetrie, odbicia, skupiając się na geometrii. Każdy plan został skomponowany tak, by dawać wrażenie, że coś zostało zbudowane, tak jak mózg wytwarza jakąś myśl. Kilka ostatnich filmów zrealizowałem na taśmie 35 mm, ale przy ‚Podwójnym kochanku’ wróciłem do kamery cyfrowej, szukając ostrzejszego, bardziej współczesnego obrazu, chwilami wręcz chirurgicznego, ale cały czas dostarczającego estetycznej przyjemności” – mówi Ozon.

W główną rolę żeńską w „Podwójnym kochanku” wciela się Marine Vacth. „Kiedy wymyślałem ten projekt cztery lata temu, do głowy mi nie przyszło, by zaproponować rolę Marine, która wtedy była do niej za młoda. Ale kiedy wróciłem do ‚Podwójnego kochanka’ po ‚Frantzu’, Marine dojrzała, urodziła dziecko, stała się kobietą. I oboje mięliśmy ochotę na kolejną współpracę. ‚Młoda i piękna’ była w pewnym sensie dokumentalnym portretem obiecującej młodej aktorki. Marine uosabia w nim małomówną, skrytą, tajemniczą nastolatkę, na którą widownia projektuje własne interpretacje. W ‚Podwójnym kochanku’ z kolei Marine musiała wykonać pracę dojrzałej aktorki, naprawdę stworzyć postać. Postać głęboko skrywającą w sobie tajemnice, do których trzeba znaleźć odpowiedni klucz. Wchodzimy do jej głowy, jej fantazji, jej brzucha” – tłumaczy reżyser.

Bliźniaków Paula i Louisa gra Jérémie Renier. To trzeci wspólny film aktora i reżysera, po „Zbrodniczych kochankach” i „Żonie doskonałej”. „W głowie ciągle miałem jego obraz jako nastolatka, którego poznałem w 1998 roku, więc nie byłem przekonany do jego udziału w zdjęciach próbnych. Zakładałem, że nie jest dość dojrzały do tej roli, więc byłem przyjemnie zaskoczony, kiedy okazało się, że nabrał siły i męskości. A kiedy odegrał kilka próbnych scen z Marine, było jasne, że jest między nimi prawdziwa erotyczna chemia. Punkt wyjścia do zagrania Paula i Louisa był prosty ? jeden jest zły, drugi dobry. Ale Jérémie uczynił te postaci bardziej złożonymi. Szybko okazało się, że trudniejszą postacią do zagrania jest Paul. To on jest z tej dwójki bardziej tajemniczy, ma więcej do ukrycia. Tym samym bardziej pobudza wyobraźnię widza. Pracowaliśmy nad kostiumami, fryzurami, fizycznymi różnicami pomiędzy nimi, sposobem, w jaki się noszą. Na początku wyobrażaliśmy sobie, że Louis będzie miał niższy, bardziej imponujący głos, ale uświadomiliśmy sobie, że jeśli obaj będą mówić tym samym głosem, sytuacja zrobi się bardziej niepokojąca. W którymś momencie nie wiemy, podobnie jak Chloé, czy jesteśmy z Paulem czy Louisem” – opowiada Ozon.

Polska premiera „Podwójnego kochanka” zapowiedziana jest na 25 sierpnia. Poniżej możecie obejrzeć zwiastun filmu:

Tagi: , , , , ,

Kategoria: film