banner ad

„Mary Poppins powraca” ? kontynuacja kultowego musicalu inspirowanego książkami P.L. Travers już w kinach

24 grudnia 2018


Po 54 latach Mary Poppins, bohaterka serii książek dla dzieci napisanych przez Pamelę L. Travers i zilustrowanych przez Mary Shepard, powraca na ekrany kin w nowym musicalu Disneya. Słynna niania musi pomóc kolejnemu pokoleniu rodziny Banksów odnaleźć radość, której brakowało w ich życiu po osobistej stracie. Polska premiera filmu „Mary Poppins powraca” odbyła się w środę 19 grudnia.

Michael był małym chłopcem, gdy cudowna niania Mary Poppins po raz pierwszy odwiedziła Banksów. Teraz jest już dorosłym mężczyzną z własnymi dziećmi ? Annabel, Johnem i Georgiem. Cała czwórka mieszka w rodzinnym domu przy ulicy Czereśniowej 17. Jako walczący o uznanie artysta Michael zatrudnił się tymczasowo w banku ? tym samym, w którym pracowali jego ojciec i dziadek. Czasy są ciężkie. Mamy rok 1930, a Londyn, podobnie jak cały świat, pogrążony jest w wielkim kryzysie. Pieniędzy jest więc mało, ludzie są niespokojni, a przyszłość niepewna.

Rodzina Banksów próbuje poradzić sobie z niedawną śmiercią żony Michaela. Pomimo starań nieudolnej, lecz mającej dobre intencje gospodyni Ellen dom jest zaniedbany i panuje w nim nieustanny chaos. Trudna rzeczywistość epoki kryzysu i ciężar osobistej tragedii sprawia, że dzieci Michaela muszą stać się bardziej odpowiedzialne, a tym samym dorosnąć zbyt szybko.

Siostra Michaela, Jane, odziedziczyła po matce entuzjazm dla słusznych spraw. I choć zajęta jest krzewieniem praw pracowniczych, znajduje czas, aby pomóc bratu i jego rodzinie. Nie dość, że pogrążonemu w smutku Michaelowi coraz trudniej przychodzi nawiązać kontakt z własnymi dziećmi, to na dodatek prezes banku, w którym pracuje, pan Wilkins ? pozornie sympatyczny i altruistyczny mentor Banksa, ale w rzeczywistości obłudny i przebiegły człowiek ? podjął decyzję o zajęciu hipotecznym domu na Czereśniowej, wprowadzając przygnębionego Michaela w jeszcze większe załamanie.

Sytuacja się zmienia, gdy z chmur wyłania się Mary Poppins. Słynna niania, która posiada magiczne zdolności, po latach znów wkracza w życie rodziny Banksów. Co ciekawe, od ostatniej wizyty nie zestarzała się ani o jeden dzień. Wspólnie ze starym przyjacielem, uroczym optymistą Jackiem Latarnikiem, wciąga dzieci Michaela w serię niesamowitych przygód, napełniając z powrotem ich dom życiem, miłością i śmiechem.

Za realizację kontynuacji klasycznego musicalu z 1964 roku odpowiedzialny jest Rob Marshall, reżyser takich głośnych produkcji, jak „Chicago”, „Nine. Dziewięć”, „Wyznania gejszy” czy „Tajemnice lasu”. Jak sam przyznaje, „Mary Poppins powraca” to prawdopodobnie najbardziej osobisty film, jaki kiedykolwiek zrobił, ponieważ traktuje o odnajdywaniu w sobie dziecka i zachowaniu nadziei w trudnych czasach. Poza tym poprzednia adaptacja, z Julie Andrews, była pierwszym filmem, który oglądał jako dziecko.

Choć w „Mary Poppins powraca” poznamy zupełnie nową historię, twórcy czerpali z materiału z książek P.L. Travers, którego nie wykorzystano w musicalu z 1964 roku. „Było dla nas jasne, że jest dużo więcej historii do opowiedzenia. Kiedy przeczytaliśmy wszystkie książki, udało nam się połączyć elementy wielu z nich, które akcentowały rozwijaną przez Travers tezę, mówiącą o tym, że dorastając stajemy się rozczarowanymi cynikami i zapominamy, jak to jest patrzeć na życie oczami dziecka” ? komentuje Rob Marshall. Reżyser we współpracy z producentem Johnem DeLucą i scenarzystą Davidem Magee postanowili umieścić akcję 25 lat po wydarzeniach, które miały miejsce w filmie z 1964 roku. Przeglądali w trójkę każdą stronę książek, by znaleźć najlepsze powiedzonka Mary Poppins i wykorzystać je w nowej historii. „Staraliśmy się zachować esencję twórczości Travers, wykorzystując klasyczny charakter i piękno książek oraz kontynuując jej dziedzictwo” ? mówi DeLuca.

W roli osobliwej i enigmatycznej niani filmowcy od początku widzieli tylko jedną osobę: Emily Blunt, która zdaniem wszystkich, łącznie z Julie Andrews, idealnie nadawała się na przejęcie pałeczki. „Emily jest błyskotliwą aktorką, która jest zabawna, ciepła i szelmowska. Potrafi też naprawdę śpiewać i tańczyć” ? komentuje Rob Marshall. „Mary Poppins jest w rzeczywistości bardzo złożoną postacią, surową i powściągliwą na zewnątrz, a jednocześnie ciepłą i dziecięcą w środku. Emily była w stanie pokazać wszystkie te cechy z finezją”.

Mary Poppins na ekranie towarzyszy nowy przyjaciel, który zastąpił pamiętnego Berta. Jest nim Latarnik Jack. W latach trzydziestych latarnicy byli odpowiedzialni za przygaszanie w całym Londynie lamp gazowych rankiem i ich ponowne włączanie wieczorem. Przemieszczali się na rowerach, do których mieli przytroczone drabiny służące do wspinania się do zapalników. W rolę Jacka w filmie wciela się Lin-Manuel Miranda, wszechstronny artysta znany z pisania muzyki, tekstów oraz występowania w broadwayowskich musicalach, ale też aktor filmowy i raper.

Jedną z głównych postaci w fabule jest dorosły Michael Banks, którego gra Ben Whishaw. Jak się okazuje, pierwszy film o Mary Poppins miał na aktora ogromny wpływ, gdy był dzieckiem. „Oczarował mnie, oglądałem go milion razy i znałem każde słowo z każdej piosenki, a nawet przebierałem się za bohaterów i występowałem przed moją rodziną” ? wspomina Whishaw. Rolę siostry Michaela, Jane, przyjęła Emily Mortimer, którą niedawno oglądaliśmy w filmie „Księgarnia z marzeniami”.

Główną obsadę uzupełnia plejada gwiazd: Julie Walters (gra gospodynię Banksów, Ellen), Colin Firth (pan Wilkins z banku), Meryl Streep (ekscentryczna kuzynka Mary Poppins) i legenda Disneya, Angela Lansbury (pani z balonami). Role dzieci Banksów powierzono Pixie Davies (Anabel), Nathanaelowi Salehowi (John) i Joelowi Dawsonowi (Georgie).

Wielbicieli filmu z 1964 roku z pewnością ucieszy fakt, że twórcy kontynuacji postanowili zaprosić do udziału w epizodach żyjących aktorów, którzy występowali w pierwszej części. Na ekranie pojawi się Dick Van Dyke, znany z podwójnej roli Berta i dyrektora banku pan Dawesa Seniora. 93-letni aktor tym razem powraca jako pan Dawes Junior, emerytowany prezes banku dowodzonego teraz przez pana Wilkinsa. Uważny widz rozpozna również Karen Dotrice, która przed laty grała małą Jane Banks. 63-letnia aktora wypowiada krótką kwestię, która wprawi w uśmiech fanów pierwszego filmu. Na ekranie nie zobaczymy natomiast Julie Adrews, czyli oryginalnej Mary Poppins. 83-letnia aktorka nie chciała kraść show Emily Blunt.

Grający Jacka Latarnika Lin-Manuel Miranda mówi, że gdyby reżyser Rob Marshall żył w złotej erze MGM, to miałby pewnie w dorobku z 50 musicali. Obecnie rzadko powstają takie filmy, a jeśli już, to jeszcze rzadziej są to produkcje na taką skalę jak „Mary Poppins powraca”. „Jedną z najtrudniejszych rzeczy jest zrealizowanie filmu muzycznego, który odniesie sukces. I nie chodzi mi o sukces finansowy, ale artystyczny, gdy wszystkie elementy ? choreografia, muzyka, taniec, scenografia, piosenki ? składają się na efekt końcowy. Kiedy wszystkie razem współgrają, nie ma bardziej ekscytującej formy sztuki i kropka” ? powiedział Miranda.

Za warstwę muzyczną w „Mary Poppins powraca” odpowiedzialni są kompozytor Marc Shaiman i autor tekstów Scott Wittman, którzy stworzyli muzykę do przeboju kinowego „Lakier do włosów” z 2007 roku. Ponieważ scenariusz jest integralną częścią każdego musicalu, duet zajął się pisaniem piosenek już na etapie powstawania scenariusza. Dzięki temu ścieżka dźwiękowa mogła odegrać w filmie dramatyczną rolę. „Nie odbiegliśmy zbyt daleko od atmosfery pierwszego filmu” ? mówi Shaiman. „Chcieliśmy, aby można było odnieść wrażenie, jakbyśmy zaczęli w miejscu, w którym skończył się poprzedni film”.

Tych, którzy wychowali się na musicalu z 1964 roku z pewnością ucieszy też fakt, że reżyser Rob Marshall postanowił zrobił ukłon w stronę oryginału i wykorzystać tradycyjną animację. Dziś klasyczna, dwuwymiarowa animacja uchodzi za relikt przeszłości, dlatego nowy film o Mary Poppins był wyjątkową okazją, aby złożyć hołd tej klasycznej formie sztuki. Do zaprojektowania i stworzenia fantastycznych sekwencji zostało zwerbowanych 70 animatorów. Niektórzy z nich specjalnie wrócili z emerytury, aby móc wziąć udział w tak ważnym projekcie. Ukończenie animacji zajęło 16 miesięcy. Postępy w technologii wykorzystano jedynie do tego, aby połączyć tradycyjną animację z nowoczesnymi narzędziami 3D, dzięki czemu kamera mogła swobodnie poruszać się po całym planie.

Zdaniem twórców słynna niania daje nam to, czego obecnie szukamy w życiu: magię, optymizm, emocje, nadzieje i radość. Chcemy, żeby ktoś dodał nam otuchy i zapewnił rozrywkę, rozbawił i poruszył do łez. A to wszystko i wiele więcej znajdziemy w „Mary Poppins powraca”.

Musical Disneya zainspirowany książkami P.L. Travers można już oglądać w polskich kinach. Poniżej przedstawiamy zwiastun filmu:

[am]
fot. Jay Maidment / ? 2018 Disney Enterprises

Tagi: , , , , , , , , , ,

Kategoria: film