banner ad

Film „Zdarzyło się” na podstawie książki Annie Ernaux w polskich kinach. Co noblistka sądzi o ekranizacji?

28 października 2022

Od piątku 28 października w polskich kinach możemy zobaczyć film „Zdarzyło się” nakręcony na podstawie autobiograficznej powieści tegorocznej laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury Annie Ernaux. Produkcja z Anamarią Vartolomei w roli głównej została doceniona na wielu światowych festiwalach, zdobyła m.in. Złotego Lwa w Wenecji. A co o ekranizacji mówi sama noblistka?

„Zdarzyło się” to historia młodej kobiety, rozgrywająca się w latach 60. XX wieku we Francji. Anne staje przed dylematem, czy dokonać aborcji, by móc dokończyć studia i wyrwać się ze społecznych ograniczeń, w jakich żyje jej robotnicza rodzina. Sprawa jest tym bardziej skomplikowana, że zabieg usuwania ciąży był w tym czasie zakazany. Anne ma niewiele czasu, by zdecydować, czy postąpić wbrew obowiązującemu wówczas prawu i skupić na swojej zawodowej ścieżce, czy też zrezygnować z planów.

Ekranizacja poruszyła widzów oraz krytyków na całym świecie, zdobyła też m.in. Złotego Lwa w Wenecji. W bardzo ciepłych słowach wypowiedziała się o niej również autorka literackiego pierwowzoru, noblistka Annie Ernaux. „Wyszłam z seansu 'Zdarzyło się’ bardzo poruszona. Jedyne, co mogłam powiedzieć o reżyserce Audrey Diwan, to: 'Zrobiłaś wierny film’. Przez 'wierność’ miałam na myśli zbliżenie się jak to tylko możliwe do tego, co oznaczało dla dziewczyny zajście w ciążę w latach 60., kiedy prawo zakazywało i karało aborcję” – komentuje.

Annie Ernaux

„Film nie polemizuje, nie ocenia, ani nawet nie dramatyzuje. Śledzi codzienne życie Anne jako studentki od momentu, w którym na próżno czeka na miesiączkę, aż do przerwania ciąży. Innymi słowy, opowiada historię z punktu widzenia Anne; jej gesty, jej zachowanie wobec innych, sposób, w jaki chodzi, jej milczenie – wszystko wyraża ten nagły kryzys w jej życiu, gdy jej ciało staje się cięższe, a ona pragnie jedzenia, które tylko budzi jej wstręt. Wyraża niewypowiedzianą grozę upływającego czasu – co widać na ekranie w postaci tygodni – oraz zamęt i zniechęcenie, gdy każde inne rozwiązanie zawodzi. Ale pokazuje też determinację, by doprowadzić sprawy do końca. A kiedy wszystko jest już wypowiedziane i zrobione, a Anne ponownie jest otoczona przez innych studentów, jej pogodna i promienna twarz odzwierciedla jej przekonanie, że przyszłość znów należy do niej” – kontynuuje Ernaux.

Noblistka nie szczędzi komplementów aktorce, która wciela się w główną rolę. „Nie wyobrażam sobie nikogo poza Anamarią Vartolomei, kto zagrałby Anne i, w pewnym sensie, mnie w wieku 23 lat. Jest niezwykle prawdziwa i wierna, na ile sobie przypominam” – mówi pisarka.

Film na podstawie książki Anne Ernaux nie jest łatwym i przyjemnym doświadczeniem. „Nie sądzę, że uznałabym go za całkowicie zgodny z rzeczywistością, gdyby zaciemnił to, do czego uciekały się kobiety przed uchwaleniem Ustawy Veil, prawa z 1975 roku dekryminalizującego aborcję we Francji. Audrey Diwan miała odwagę pokazać to w całej brutalnej rzeczywistości: z drutami do dziergania, wziernikiem wprowadzonym do pochwy przez aborcjonistę. Tylko takie zatrważające obrazy mogą uświadomić nam, jakie okropności popełniano na kobiecych ciałach i co oznaczałby krok wstecz. Dwadzieścia lat temu na końcu mojej książki napisałam, że to, co mi się przydarzyło w ciągu tych trzech miesięcy w 1964 roku, było dla mojego ciała 'doświadczeniem totalnym’ tamtych czasów i ich moralności… Zakaz aborcji, a potem nowe ustawodawstwo. To właśnie pokazuje i przedstawia w swoim filmie Audrey Diwan” – podsumowuje noblistka.

„Zdarzyło się” można już obejrzeć w polskich kinach. Poniżej prezentujemy zwiastun filmu:

[am]
fot. (1) Aurora Films, (2) Maison de la Poésie – Scène littéraire

Tematy: , , , , , ,

Kategoria: film