banner ad

Ekranizacja powieści Roalda Dahla „BFG” w reżyserii Stevena Spielberga już w polskich kinach

5 lipca 2016

bfg-premiera-filmu
Od 1 lipca na ekranach polskich kin gości najnowszy film Stevena Spielberga. Tym razem reżyser pokusił się o wysokobudżetową ekranizację popularnej powieści dla dzieci Roalda Dahla pt. „BFG”. Jednocześnie do księgarń trafiło wznowienie książki w nowym tłumaczeniu z ilustracjami Quentina Blake’a.

Powieść „BFG. Bardzo Fajny Gigant” (znana u nas również jako „BFO. Bardzo Fajny Olbrzym” i „Wielkomilud”) to historia przyjaźni mieszkającej w sierocińcu Sophie oraz Bardzo Fajnego Giganta z Krainy Olbrzymów, który każdej nocy przemierza w tajemnicy ulice miast, aby ukraść dzieciom koszmary i w zamian obdarować je najpiękniejszymi snami. Kiedy zostaje zauważony przez dziewczynkę, decyduje się zabrać ją ze sobą do magicznej krainy. Tę osobliwą dwójkę czeka niełatwe zadanie – będą musieli zmierzyć się z innymi olbrzymami, które wcale nie są przyjazne i pożywiają się niewinnymi dziećmi.

Zanim historia trafiła na karty książki, Roald Dahl opowiadał ją swoim dzieciom i wnukom. Posuwał się nawet do tego, że stawał na drabinie za oknem i udawał olbrzyma. Wnuczka pisarza, Sophie Dahl, która obecnie sama jest autorką, wspomina, jak pewnego razu obudziło ją głośne walenie i zawodzenie za oknem. To był dziadek, który miał nawet ze sobą trąbkę podobną do tej, jakiej używał Bardzo Fajny Gigant do wdmuchiwania dzieciom snów. Matka Sophie stała wówczas u dołu drabiny i prosiła Roalda: „Chryste, tato, zaraz spadniesz”.

Na ekranizację popularnej powieści dla dzieci czytelnicy i fani Roalda Dahla musieli czekać ćwierć wieku, ponieważ pierwsze prace nad obrazem rozpoczęły się już na początku lat 90. Początkowo w tytułowego giganta miał się wcielić Robin Williams. Choć Spielberg znał producentkę, która zakupiła prawa, i wielokrotnie czytał książkę swoim dzieciom, to jednak nigdy nie brał pod uwagę tego, że to on zajmie się ekranizacją, ponieważ głowę zaprzątały mu inne opowieści. Prawdą jest też to, że zawsze był wyjątkowo wybredny, jeśli chodzi o filmy, które miał reżyserować. Czytając scenariusz, musiał czuć specyficzne mrowienie, które podpowiadało, że to jest właśnie projekt, za który powinien się wziąć. Przez dwie dekady „BFG” ewoluował, powstawały wciąż nowe koncepcje scenariusza, ale dopiero skrypt, który napisała Melissa Mathison, scenarzystka „E.T.”, sprawił, że Spielberg poczuł znajome mrowienie.

Nazwisko scenarzystki Melissy Mathison nie jest jedynym elementem łączącym najnowszą produkcję Spielberga z „E.T.”. Jak tłumaczy reżyser, oba filmy opowiadają o symbiotycznej przyjaźni, przywilejach dzieciństwa i sposobach ucieczki od problemów dostępnych tylko dzieciom. „To opowieść o przyjaźni oraz lojalności, opowieść o chronieniu swych przyjaciół, opowieść, która pokazuje, że taki niedopasowany duet jak mała dziewczynka i nieforemny olbrzym potrafią rozwiązać największe nawet problemy dorosłego świata” – mówi Spielberg.

Film od 1 lipca można obejrzeć w polskich kinach. W księgarniach jest już też dostępna powieść Dahla w tłumaczeniu Katarzyny Szczepański-Kowalczuk. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

Dahl_BFG_3D

[edm]

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: film