banner ad

„Bracia Sisters” ? ekranizacja powieści Patricka deWitta od piątku w kinach

18 lutego 2019


W piątek 22 lutego na ekrany polskich kin wchodzi film „Bracia Sisters” na podstawie powieści Patricka deWitta. W ekranizacji w reżyserii Jacques?a Audiarda zobaczymy m.in. Johna C. Reilly?ego i Joaquina Phoenixa w rolach tytułowych braci oraz znakomitych Riza Ahmeda i Jake?a Gyllenhaala.

Powieść „Bracia Sisters” znalazła się na światowych listach bestsellerów, sukcesem cieszyła się również w Polsce. Spotkała się z uznaniem rodzimych krytyków literackich, a Patrick deWitt był gościem katowickiego festiwalu ArsCameralis pod koniec 2017 roku. Książkę nominowano m.in. do Nagrody Bookera i Nagrody im. Waltera Scotta dla najlepszej powieści historycznej, została także wyróżniona Nagrodą Kanadyjskiego Stowarzyszenia Pisarzy, Nagrodą Literacką Gubernatora Generalnego oraz Rogers Writers? Trust Fiction Prize.

Akcja „Braci Sisters” rozgrywa się w czasie gorączki złota w latach pięćdziesiątych XIX wieku. Charlie i Eli Sisters są nie tylko braćmi, są też zabójcami. Chłopakami, którzy wyrośli na mężczyzn w dzikim, nieprzyjaznym świecie. Tak, mają na rękach krew ? krew bandytów, krew niewinnych. Ale oni po prostu nie znają innego życia, ot, są mężczyznami ze spluwami w rękach. Starszy z braci ? Eli, ten bardziej skłonny do refleksji, dojrzewa do tego, by zacząć wieść normalne życie. Innego zdania jest wiecznie zamroczony alkoholem Charlie, który próbuje przejąć władzę w tym morderczym duecie. Jeden i drugi nieustannie kwestionują wzajemnie swoje pomysły na życie.

Słynący ze swojej brutalności bracia zostają wysłani z Oregon City do Kalifornii ze zleceniem zabicia wroga swojego szefa. Ta podróż będzie testem rodzinnych więzi. Ale czy stanie się także ścieżką do odnalezienia w sobie człowieczeństwa?

W swej powieści DeWitt przywraca do życia saloony, rozpadające się miasteczka zachodnich stanów i cały Dziki Zachód, kreśląc przy tym galerię barwnych, pełnokrwistych postaci i z wyczuciem dawkując napięcie, absurd, groteskę i śmiech. „Myślałem nad książkami Charlesa Portisa, który największą sławę zdobył dzięki ‚Prawdziwemu męstwu’, a przecież reszta jego książek w ogóle nie przypomina westernów” ? mówi Patrick de Witt. „Zacząłem całość od dialogu dwóch mężczyzn na koniach i to pociągnęło resztę, tak powstał western”.

„Kiedy zacząłem czytać książkę Patricka de Witta, skończyłem ją za jednym zamachem. Od razu poczułem silną więź z bohaterami, zwłaszcza z Elim Sistersem. Dynamika jego relacji z bratem Charliem cały czas we mnie rezonowała. Sam mam trzech braci. No, a do tego to po prostu bardzo zabawna książka. A postacie, choć są westernowe, to jednak nie w ten wyeksploatowany maczystowski sposób, są bliższe życia” ? mówi John C. Reilly, który wciela się w ekranizacji w Eliego Sistersa. „Jesteśmy przyzwyczajeni przez popkulturę, że kowbojska rozmowa to taka bardziej gadka. A co, jeśli wcale tak to nie wyglądało?” ? zastanawia się aktor. „Przecież nie mieli radia, telewizji, mogli jedynie czytać. Słowo pisane wymuszało większą formalność w rozmowie. A traktowanie ludzi z szacunkiem lub bez oznaczało życie lub śmierć”.

Producenci poszukiwali reżysera, który potrafiłby przenieść wielowymiarową historię na ekran. Wybór padł na Francuza Jacques?a Audiarda, twórcę „Proroka”, „W rytmie serca” oraz „Z krwi i kości”. „Jest w tym pewna logika, by film o z gruntu amerykańskiej wymowie, western, nakręcił obcokrajowiec” ? mówi John C. Reilly. „Obcokrajowcy nie są obciążeni naszą spuścizną, kalkami, nie mają naszego kulturalnego bagażu, ich perspektywa jest dzięki temu świeża. Popatrzmy na amerykańskie filmy Anga Lee. Jacques jest przyzwyczajony do szczególnego rodzaju pracy na planie, wszystko przebiega na jego warunkach. Ale tego chcieliśmy, więc usłyszał: ‚Zrób to po swojemu'”.

Pierwszym pomysłem Audiarda, który współtworzył scenariusz razem z Thomasem Bidegainem, było rozszerzenie historii Johna Morrisa i Hermanna Kermita Warma, których ścigają bracia Sisters. „Ta decyzja pozwoliła spojrzeć na całą historię zupełnie inaczej. Pozwoliła pokazać, pogłębić ich relacje” ? mówi producentka Alison Diceky.
Riz Ahmed, który wciela się w postać wynalazczego chemika Warma, uważa, że jego bohater to rodzaj samozwańczego geniusza, który to, co najlepsze, widzi w innych. „On nie tylko szuka złota, on próbuje znaleźć złoto w ludziach. Tyle że naopowiadał za dużo na temat swego wynalazku, formuły, dzięki której złoto wydaje się na wyciągnięcie ręki. I w ten sposób znalazł się w pułapce. Jest jak ktoś, kto znalazł pomysł start-upu i zmierza do San Francisco” ? mówi Ahmed.

W głównej obsadzie znaleźli się również Jake Gyllenhaal oraz Joaquin Phoenix, którzy wcielili się w role ? odpowiednio ? Johna Morrisa i Charliego Sistersa. John C. Reilly szczególnie naciskał na udział w filmie Phoenixa: „Wiedziałem, że będzie idealnym Charliem Sistersem. Ale nie rozmawialiśmy wcześniej o tym, jacy będą bracia Sisters. Po prostu zaczęliśmy spędzać ze sobą więcej czasu. Podczas prób wspinaliśmy się na szczyt jednej z gór w Hiszpanii, to ponad półtorej mili wysokości, i zwykle w ogóle ze sobą nie rozmawialiśmy. Można powiedzieć, że staraliśmy się ze sobą zżyć, poczuć siebie nawzajem, znaleźć wspólną energię, która pozwoli nam zagrać braci. Eli, postać, w którą się wcielam, jest tym bratem, który zadba o śniadanie, przygotuje konie do wędrówki. Postać Joaquina, Charlie, jest zupełnie odmienna. To ktoś, kto nie przyjmuje słowa ‚nie’ w odpowiedzi. Granie z Joaquinem to wielka przyjemność, to aktor bardzo instynktowny, nigdy nie możesz się spodziewać, co za chwilę zrobi. Musisz przyjąć to, co przyniesie chwila, odnaleźć wspólny flow. Ale kiedy już go odnalazłem, czułem się bardzo samotny w scenach bez niego”.

„Bracia Sister” to wymykająca się schematom, zabawna, ale też zaskakująco emocjonalna historia, która eksploruje temat więzów krwi. „Wszyscy zaufaliśmy Jacques?owi, ponieważ to reżyser niezwykle stanowczy, mający swoją wizję. Stoi za kamerą i patrzy na ciebie, a ty wiesz, co masz zrobić. Instynktownie wyczuwa fałsz, oczekuje czegoś nieoczekiwanego, a to wymusza na aktorach unikalny sposób pracy i wielkie skupienie” ? mówi John C. Reilly. Efekty tego zobaczymy na ekranach kin już od piątku 22 lutego.

Poniżej prezentujemy zwiastun filmu „Bracia Sisters” na podstawie książki Patricka deWitta:

Plakat promujący film „Bracia Sisters”:

Okładka powieści „Bracia Sisters” Patricka deWitta, która ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Czarne:

Tagi: , , , , ,

Kategoria: film